Prezydent zapowiedział, że podda się przesłuchaniu w śledztwie ws. niedopuszczenia sędziów TK do orzekania
Rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak przekazała w czwartek, że prokurator zwrócił się do prezydenta Nawrockiego o wskazanie dogodnego terminu i miejsca, w którym możliwe będzie przeprowadzenie jego przesłuchania w charakterze świadka w śledztwie dot. niedopuszczenia sędziów TK do orzekania. Chodzi o czworo spośród sześciorga wybranych w marcu przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Marcina Dziurdę, Krystiana Markiewicza, Anny Korwin-Piotrowskiej oraz Macieja Taborowskiego.
O sprawę został spytany przez dziennikarzy prezydent Nawrocki. - Myślę, że z tym już obecna władza i obecni rządzący zostaną w polskiej historii, bo być może - jak wylicza mi się rekordy różne jako prezydentowi Polski - (...) chyba będę bił też rekordy w byciu przesłuchiwanym przez prokuraturę. Niedawno byłem przesłuchiwany przez prokuraturę w innej sprawie, która została umorzona. Spędziłem miłe dwie godziny albo ponad dwie godziny z panią komisarz i z panią prokurator. Odpowiedziałem na wszystkie pytania. To postępowanie zostało, jak państwo wiecie, umorzone - powiedział Nawrocki.
- Jestem obywatelem, jak każdy inny obywatel RP - zaznaczył prezydent.
Jednocześnie podkreślił, że prezydent ma „dużo więcej bardzo ważnych zagadnień w Polsce i na arenie międzynarodowej niż odpowiadanie na pewne jednak urojenia ministra sprawiedliwości w tym kontekście”.
- Ale oczywiście zaproszę panią prokurator czy pana prokuratora na przesłuchanie i usłyszy ode mnie, że wszystkie decyzje podejmuję osobiście. Więc dojdzie z całą pewnością do takiego przesłuchania. Możecie być państwo spokojni. Już dzisiaj zapraszam śledczych, natomiast uznaję, że jest to obciążające dla obecnej władzy, bo tych postępowań prokuratorskich wobec mojej osoby czy próba przesłuchania mnie jako świadka, jest naprawdę dużo - powiedział.
- To nie jest poważne dla państwa polskiego, ale oczywiście poddam się przesłuchaniu - zaznaczył ponownie prezydent.
Dopytywany o czas i miejsce tego przesłuchania Nawrocki powiedział, że tego jeszcze nie wie, a jako prezydent ma na jesieni wiele zobowiązań, także międzynarodowych.
Prezydent Nawrocki został też zapytany, czy zmieni zdanie w zakresie umożliwienia czworgu sędziom TK złożenia przed nim ślubowania. – Oczywiście nie zmienię zdania – zaznaczył.
Powiedział, że sędziowie, którzy chcą „na najwyższym szczeblu – Trybunale Konstytucyjnym” wykonywać swoje obowiązki, muszą zgodnie z ustawą „wykazywać się wyjątkową wiedzą prawniczą”. – A jeśli czterech kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego nie ma podstawowej informacji, że żeby uzyskać nominację muszą spotkać się z prezydentem Rzeczypospolitej Polski, to mam prawo mieć obawy co do ich kwalifikacji prawnych – zaznaczył Nawrocki.
Dodał, że sędziowie ci „wzięli udział w wydarzeniu, które ich eliminuje z możliwości (...), zasiadania w Trybunale Konstytucyjnym”. Nawrocki przypomniał też o skierowanym przez siebie wniosku do TK ws. sporu kompetencyjnego.
Powiedział ponadto, iż sędziowie, od których odebrał ślubowanie „nie wykonują swoich obowiązków a już od miesiąca pobierają publiczne środki finansowe za to, że nie wykonują swojej pracy”. Ślubowanie wobec prezydenta złożyli Magdalena Bentkowska, Dariusz Szostek i Sławomir Patyra.
– Czemu ktoś, kogo powołał prezydent Polski nie wydaje orzeczeń, nie pracuje, a pobiera środki finansowe? – pytał Nawrocki. Wyraził nadzieję, że „zbliżamy się do momentu pewnego przeciążenia i rozwiązania tej sytuacji, bez aktywności polityków” w TK. – Mam wszelkie (…) predyspozycje, jako prezydent niepochodzący ze środowiska politycznego, z partii politycznej, żeby tę sprawę - prędzej czy później - załatwić – powiedział. Dodał jednak, że „tu jest potrzebny czas”.
W czwartkowym komunikacie prok. Adamiak przypomniała, że śledztwo wszczęto 21 kwietnia br., a zawiadomienie w związku z tą sprawą złożyło dwoje wybranych wtedy sędziów. Byli to Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek, od których prezydent odebrał 1 kwietnia br. ślubowanie i którzy zostali dopuszczeni do orzekania w TK.
Informując w kwietniu o wszczęciu śledztwa, prok. Adamiak podała, że oprócz zawiadomienia dwóch sędziów, podstawą wszczęcia postępowania „było uzyskanie dowodów w ramach postępowania sprawdzającego, przeprowadzonego w związku z poleceniem Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka z dnia 13 kwietnia 2026 r., wydanym na podstawie przysługującej mu kompetencji ustawowej”.
1 kwietnia sędziowie Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska złożyli na zaproszenie prezydenta Nawrockiego ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele KPRP wskazywali wówczas, że sytuacja czworga pozostałych sędziów jest analizowana, gdyż - według prezydenckiej kancelarii - w Sejmie doszło do błędów. Kilka dni później, 9 kwietnia, pozostałych czworo sędziów złożyło ślubowanie w Sejmie. Ślubowanie ponownie złożyli wówczas też sędziowie Bentkowska i Szostek. Tych dwoje sędziów jeszcze tego samego dnia objęło urzędy w TK. Prezes Trybunału nie dopuścił zaś do orzekania pozostałej czwórki.
Od kwietnia br. na rozpatrzenie przez TK oczekuje wniosek prezydenta Nawrockiego ws. sporu kompetencyjnego w związku ze ślubowaniem sędziów TK w Sejmie. We wniosku podkreślono m.in., że czynności dokonane w Sejmie „nie wywołały jakichkolwiek skutków prawnych w sferze objęcia urzędu sędziego TK”.
W czerwcu tego roku Sejm wybrał siódmą osobę na sędziego TK, Sławomira Patyrę. Ten 28 lipca złożył ślubowanie w obecności prezydenta. Tego samego dnia oświadczył, iż nie będzie uczestniczył w jakichkolwiek procedurach związanych z orzekaniem w Trybunale do czasu, aż czworo wybranych w marcu przez Sejm sędziów zostanie dopuszczonych do orzekania.(PAP)
wni/ nl/ mbed/ rbk/
Polska, Warszawa





