Campus. Były amerykański dyplomata: partnerstwo z Europą kluczem do powstrzymania Putina
Gaspard, dyplomata i urzędnik w administracji USA za kadencji Baracka Obamy (2009-17), podkreślił w czasie spotkania, prowadzonego przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, że Waszyngton nie rozwiąże globalnych kryzysów samodzielnie. W jego opinii kluczowym elementem nowego systemu bezpieczeństwa są rosnące inwestycje obronne w Europie.
– Nie rozwiążemy sami problemu, który stanowi Putin. Amerykańska polityka może wrócić na arenę międzynarodową wyłącznie w oparciu o jasną wizję tego, czym jest partnerstwo – powiedział Gaspard. Ekspert wysoko ocenił rozbudowę europejskich zdolności militarnych, jednocześnie zaznaczając, że Amerykanie intensywnie pracują nad powrotem do roli przewidywalnego i wiarygodnego sojusznika, co udawało się już w historii po wojnach w Wietnamie czy Iraku.
Trzaskowski przypomniał, że dla Europy Środkowo-Wschodniej ponadpartyjny konsensus w USA, dotyczący powstrzymywania Moskwy i wspierania Ukrainy, był dotąd fundamentem bezpieczeństwa. Zastąpienie go przez Trumpa doktryną nieprzewidywalności wywołało na kontynencie - w jego ocenie - dyskusję, czy Europa jest w stanie samodzielnie poradzić sobie z agresywną polityką Rosji i ekspansją Chin.
Istotnym punktem dyskusji była także wewnętrzna sytuacja w Partii Republikańskiej. Gaspard wyraził przekonanie, że radykalne skrzydło Donalda Trumpa na trwałe przejęło kontrolę nad tą formacją. Podkreślił przy tym, że m.in. brak regulacji dotyczących sztucznej inteligencji napędza polaryzację i niestabilność polityczną, wykraczającą poza tradycyjny podział na lewicę i prawicę. Były dyplomata ocenił, że w systemie dominuje dziś konflikt „insiderów” (establishmentu) z „outsiderami”.
W odpowiedzi na pytania publiczności, dotyczące popularności polityków progresywnych w USA, takich jak Alexandria Ocasio-Cortez z Partii Demokratycznej czy Zohran Mamdani, burmistrz Nowego Jorku, Gaspard zwrócił uwagę na głęboką zmianę pokoleniową. Młodzi Amerykanie, zmagający się z kryzysem mieszkaniowym i kosztami opieki zdrowotnej, coraz częściej patrzą na model europejski. Widzą w nim dowód na to, że wolny rynek można skutecznie połączyć z silnymi zabezpieczeniami socjalnymi, przez co pojęcie „demokratycznego socjalizmu” przestaje budzić w USA dawny lęk - argumentował gość Campusu.
Sytuacja, w której 40 proc. obywateli USA nie ma środków na nagłe leczenie, a seniorzy wybierają między lekami a czynszem, wymusza przewartościowanie pojęć - podkreślił Gaspard.
Jako alternatywę dla niewydolnego systemu amerykański ekspert wskazał oddolną demokrację uczestniczącą. Gaspard, jako szef nowojorskiej Komisji ds. Efektywności Zarządzania, przywołał przykłady crowdsourcingu i bezpośredniego angażowania mieszkańców w zgłaszanie problemów infrastrukturalnych, takich jak zły stan dróg. Podkreślił, że szczerość w komunikowaniu porażek i wspólne szukanie rozwiązań lokalnych to jedyna droga do przełamania cynicznej postawy wyborców i odbudowy zaufania do instytucji publicznych.
Podsumowując debatę, Trzaskowski i Gaspard zwrócili uwagę na spektakularną transformację Polski. Były amerykański dyplomata porównał dynamicznie rozwijającą się Warszawę do sukcesu Detroit, które odrodziło się po okresie gospodarczej zapaści. Wspominając swoją pierwszą wizytę w Polsce przed 25 laty, gdy przyjechał poznawać ruch Solidarności, Gaspard przyznał, że dzisiejsza Polska stanowi zakorzenioną w nowoczesności inspirację dla młodych ludzi z całego świata, w tym studentów z Zachodu, decydujących się na przenosiny do Warszawy.
Na zakończenie Gaspard odwołał się do swojej fascynacji polską literaturą, cytując „Przesłanie Pana Cogito” Zbigniewa Herberta jako uniwersalny drogowskaz moralny. – To przesłanie intelektualnych i politycznych liderów z Polski uczy nas, że nie żyje się po to, by być na kolanach, ale by zachować odwagę do samego końca. Inspirujcie tych, którzy na całym świecie wciąż próbują z tych kolan powstać – podsumował Gaspard.
Według organizatorów tegoroczny program Campusu skupia się na trzech obszarach: Polska, Europa, Świat: geopolityka, bezpieczeństwo i rola Polski w strukturach międzynarodowych; Polska Możliwości: innowacyjne państwo budowane na dialogu nauki, biznesu i aktywizmu; Odporność jutra: reagowanie na kryzysy, dezinformację i wyzwania przyszłości. Oprócz debat i paneli odbywają się warsztaty z udziałem polityków, ekspertów, aktywistów, samorządowców, publicystów i artystów.
Wśród gości trwającego do 26 do 30 sierpnia Campusu będą członkowie rządu: premier Donald Tusk, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, minister energii Miłosz Motyka, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, wiceministrowie obrony Cezary Tomczyk i Magdalena Sobkowiak-Czarnecka czy pełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula.
Z uczestnikami spotkają się też m.in. marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi Andrzej Poczobut, czy węgierski minister kultury oraz wiceprzewodniczący partii TISZA, Zoltan Tarr.
Projekt „Campus Polska Przyszłości” zainaugurowany został w 2021 r. Był inicjatywą Ruchu Wspólna Polska, powstałego jesienią 2020 r. wokół Rafała Trzaskowskiego po kampanii prezydenckiej. Campus wraca do Olsztyna po rocznej przerwie. W 2025 r., po przegranych przez Trzaskowskiego wyborach na prezydenta RP, zorganizowano w Międzyzdrojach okrojoną wersję wydarzenia - Campus Academy.
Organizator - Fundacja Campus Polska - określa wydarzenie jako największy festiwal społeczno-polityczny w Europie. W dotychczasowych edycjach wzięło udział ponad 4,9 tys. uczestników i ponad 1,5 tys. prelegentów. Campus odbywa się na terenie miasteczka akademickiego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w olsztyńskim Kortowie. (PAP)
mmr/ rtt/
Polska, Olsztyn





