Wiceszef MSZ: prawdopodobnie 12 osób hospitalizowanych na Węgrzech w środę opuści szpitale
Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Warszawie Zajączkowski podsumował wnioski ze spotkania zespołu działającego w ramach Centrum Zarządzania Kryzysowego, które miało miejsce wcześniej tego dnia. Zwrócił przy tym uwagę, że informacje zmieniają się „właściwie z godziny na godzinę”.
Przypomniał, że w wyniku niedzielnego wypadku na Węgrzech śmierć poniosło 12 osób, a pozostali pasażerowie trafili do szpitali w czterech miejscowościach: Nyiregyhaza, Miszkolc, Debreczyn i Eger. Przypomniał, że na Węgry udał się zespół złożony z przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Spraw Zagranicznych, którego zadaniem była ocena stanu rannych podróżnych.
- 21 osób zostało zakwalifikowanych jako takie, które na dany moment nadawały się do transportu do kraju bez zagrożenia dla ich zdrowia i życia. Pozostałe osoby znajdują się w tej chwili w szpitalach - a jest to 17 osób. Prawdopodobnie 12 osób będzie gotowych do wypisania w dniu jutrzejszym - powiedział Zajączkowski.
Wiceminister poinformował też, że obecnie przygotowywany jest bezpieczny transport dla wytypowanych osób. Zaznaczył, że nie wszyscy polscy obywatele są w stanie podróżować w pozycji siedzącej, część osób wymaga specjalistycznego transportu. - Na ten temat rozmawiają Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Obrony Narodowej - zaznaczył Zajączkowski.
Powiedział też, że „niektóre osoby są niestety w stanie ciężkim albo bardzo ciężkim i nie nadają się do transportu w dniu jutrzejszym do kraju”. - Chciałbym powiedzieć bardzo jasno, my nie ścigamy się, jeśli chodzi o sprowadzanie poszkodowanych do Polski, punktem kluczowym jest ich zdrowie i bezpieczeństwo - podkreślił wiceszef MSZ.
Dodał, że samolot z polskimi obywatelami prawdopodobnie wystartuje z lotniska z Debreczyna, nie wskazał orientacyjnej pory wylotu podkreślając, że to zależy od decyzji lekarzy.
Wiceszef MSZ podsumował, że obecnie w szpitalu w Egerze jest pięcioro Polaków, w tym dwie osoby są w stanie ciężkim, ale stabilnym; w Miszkolcu jest siedem osób, w tym dwie, trzy osoby są w bardzo ciężkim stanie; w Debreczynie są trzy osoby, a w Nyiregyhaza dwie osoby.
Przekazał ponadto, że trwają rozmowy ze stroną węgierską dotyczące transportu ciał osób, które zginęły w wypadku.
- Strona węgierska w związku z tym, że wypadek miał miejsce na terytorium Węgier, podjęła działania śledcze. W tym momencie zwróciliśmy się do władz węgierskich z wnioskiem o odstąpienie od pewnych procedur, tak, by ciała mogły jak najszybciej trafić do kraju - przekazał Zajączkowski.
Jak poinformował, na Węgry pojechała osoba, mająca dokonać identyfikacji jednej z ofiar. Zapewnił, że polska ambasada w Budapeszcie zapewnia wsparcie, zajmując się m.in tłumaczeniem i procedowaniem dokumentów takich jak akty zgonów i wypisu ze szpitali.
Zajączkowski nie podał żadnej daty, kiedy ciała osób, które zginęły w wypadku zostaną przetransportowane do Polski.
Dopytywany o kierowcę polskiego autobusu, Zajączkowski przypomniał, że został on zatrzymany przez Policję węgierską, a prokuratura prowadzi czynności. - To jest sprawa, która się rozwija zgodnie z węgierskim Kodeksem karnym, aczkolwiek nasza prokuratura wystąpiła z wnioskiem o włączenie do tej sprawy, także to się będzie toczyć dwutorowo - powiedział wiceszef polskiej dyplomacji.
Przekazał też, że na Węgrzech pozostał jeden przedstawiciel Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej oraz grupa wsparcia konsularnego.
Wcześniej we wtorek również wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul informowała, że 12 do 13 pacjentów przygotowywanych jest do transportu do Polski. Dodała, że w najbliższych dniach zapadną decyzje, co do terminu transportu, „ale jest to nieodległa przyszłość”. Zaznaczyła, że trwają rozmowy, co do sposobu przetransportowania poszkodowanych do Polski.
Wojewoda przekazała później, że wszystkie osoby, które zginęły w wypadku autokaru na Węgrzech, zostały zidentyfikowane.
Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski wracających z pielgrzymki do Medziugorje (Bośnia i Hercegowina). 12 osób zginęło; wszystkie ofiary to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego.
Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krośnie we współpracy ze stroną węgierską. (PAP)
kos/ mt/ mro/
Polska, Warszawa





