Eksperci: musimy zwiększyć wyszczepialność przeciwko grypie
Jak poinformowano podczas konferencji prasowej Ogólnopolskiego Program Zwalczania Chorób Infekcyjnych „Gotowi na sezon”, w sezonie 2025/2026 przeciwko grypie zaszczepiło się 2,3 mln Polaków – o ponad 0,5 mln więcej aniżeli w sezonie 2024/2025. To zaledwie 6 proc. naszej populacji, kilkakrotnie mniej niż w wielu krajach Unii Europejskiej.
Zbyt rzadko szczepią się u nas nawet seniorzy. W grupie osób po 65. roku życia odsetek zaszczepionych nie przekroczył w minionym sezonie 16 proc. – To stawia nasz kraj na jednym z ostatnich miejsc wśród państw OECD – zaznaczył przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Program Zwalczania Chorób Infekcyjnych prof. Adam Antczak.
Wskazuje na to raport OECD opublikowany w 2025 r. Wynika z niego, że w Danii i Wielkiej Brytanii przeciwko grypie szczepi się 78 proc. seniorów, w Irlandii – 76 proc., a w Portugalii – 72 proc. Wyprzedzają nas Czechy (25 proc.), Rumunia (23 proc.), Węgry (20 proc.) i Słowenia (18 proc.).
Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w każdym sezonie przeciwko grypie powinno zostać zaszczepionych co najmniej 75 proc. osób po 65. roku życia. Wtedy jest największa gwarancja, że seniorzy dzięki szczepieniom unikną ciężkiego przebiegu tej choroby oraz przedwczesnego zgonu. – Grypa toruje drogę innym infekcjom i może powodować groźne powikłania – ostrzegał prof. Antczak. Niektóre z nich – zaznaczył – mogą się ujawnić nawet po kilku latach w postaci zawału serca i udaru mózgu albo demencji.
Zdaniem ekspertów Ogólnopolskiego Program Zwalczania Chorób Infekcyjnych konieczne jest dalsze zwiększenie wyszczepialności przeciwko grypie oraz innym zakażeniom układu oddechowego, takim jak RSV oraz pneumokoki. Przyznają oni, że ostatnio zwiększyła się dostępność szczepień przeciwko grypie, RSV oraz półpaścowi. Przyczyniła się do tego szersza refundacja szczepień i zwiększenie miejsc, w których można się zaszczepić, przede wszystkim w aptekach.
– Mamy dziś więcej narzędzi niż jeszcze kilka sezonów temu – refundację, szczepienia w aptekach, możliwość koadministracji (jednoczesnego wykonania kilku szczepień – PAP) i coraz szerszą ofertę profilaktyki. Teraz musimy zamienić dostępność w realną wyszczepialność. Pacjent powinien mieć prostą ścieżkę, jasną rekomendację i możliwość zaszczepienia się wtedy, kiedy już jest w kontakcie z systemem ochrony zdrowia – uważa prof. Adam Antczak.
Szczepionka przeciwko grypie jest bezpłatna dla seniorów od 65. roku życia oraz dla dzieci i młodzieży od 6. miesiąca do 17. roku życia. Dla osób w wieku 18-64 lat obowiązuje 50-proc. refundacja. Po 60. roku życia bardziej korzystna jest tzw. szczepionka wysokodawkowa (o zwiększonej zawartości antygenu), gdyż w większym stopniu zwiększa odporność przeciwko grypie. Jednak w tej grupie wiekowej szczepionka ta jest dostępna jedynie w ramach 50-proc. refundacji. Eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych uważają, że powinna być ona bezpłatna, podobnie jak szczepionka standardowa.
Ważne jest zwiększenie dostępności szczepień w aptekach oraz w ośrodkach podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). – Pacjent w każdym miejscu powinien mieć możliwość skorzystania ze szczepień w szybki i łatwy sposób – przekonywał prof. Antczak.
W aptekach powstają nowe punkty szczepień (jest ich już 2,5 tys. w całym kraju) i można się w nich zaszczepić przeciwko grypie i innym chorobom zakaźnym podczas jednej wizyty. W POZ szczepienie zalecane wymaga dwukrotnego pobytu w placówce: po kwalifikacji i wystawieniu recepty trzeba się udać do apteki po szczepionkę, a potem powrócić na szczepienie.
– Tę procedurę w POZ trzeba uprościć w najbliższym sezonie grypowym – powiedział prof. Antczak. Wyraził nadzieję, że wkrótce to nastąpi. – Model ten zakłada dostępność zalecanej szczepionki w placówce POZ oraz stworzenie świadczenia dla ośrodków finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia – dodał. Zaznaczył, że nie wyklucza to utrzymania osobnej ścieżki refundacji aptecznej.
Zbigniew Wojtasiński (PAP)
zbw/ bar/
Polska, Warszawa





