RPO do prezydenta: DSA ma zapewnić użytkownikom internetu ochronę niezależną od dostawców usług
Na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego czeka ustawa częściowo implementująca DSA (Akt o usługach cyfrowych) w zakresie powołania koordynatora usług cyfrowych, do którego można by m.in. składać skargi na platformy cyfrowe. Funkcję tę miałby objąć prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
W wystąpieniu rzeczniczka zwróciła uwagę, że Polska do dziś nie dostosowała swojego prawa do wymogów DSA, przez co część mechanizmów ochrony przewidzianych w unijnym prawie pozostaje dla obywateli trudno dostępna lub nie może być w pełni wykorzystywana. Przypomniała również, że w związku z opóźnieniem skutecznego wdrożenia DSA Komisja Europejska skierowała przeciwko Polsce sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Rzeczniczka wspomniała też w wystąpieniu do prezydenta o sygnałach od obywateli wpływających do biura RPO, którzy wskazują na brak możliwości skorzystania z uprawnień przewidzianych przez unijne regulacje.
Podkreśliła, że jednym z najważniejszych celów dostosowania prawa polskiego do wymogów DSA jest zapewnienie polskim użytkownikom możliwości efektywnego korzystania także z takich środków działania, których skuteczność nie jest zależna od samych dostawców usług pośrednich.
Gregorczyk-Abram zaznaczyła, że uchwalona przez parlament ustawa przewiduje m.in. możliwość składania skarg do właściwego organu publicznego, utworzenie systemu pozasądowego rozstrzygania sporów oraz dochodzenie odszkodowania w przypadku szkody spowodowanej naruszeniem obowiązków przez dostawców usług cyfrowych.
Zaznaczyła też, że RPO brał udział w procesie legislacyjnym ustawy od samego początku, podkreślając zarówno konieczność umożliwienia obywatelom korzystania ze środków przewidzianych w DSA, jak i zapewnienia gwarancji ochrony podstawowych praw i wolności jednostki, na czele z wolnością wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
„RPO ma świadomość, że podpisanie bądź odmowa podpisania ustawy stanowi prerogatywę Prezydenta. Tym niemniej, dostrzegając wagę przedmiotowej ustawy w kontekście zapewnienia należytego standardu ochrony praw i wolności jednostki (…) uprzejmie przedstawiam powyższe wnioski zmierzające do zapewnienia skutecznej ochrony wolności i praw człowieka i obywatela” – podkreśliła Gregorczyk-Abram.
Na początku stycznia br. prezydent Karol Nawrocki zawetował tzw. ustawę cyfrową, która miała wdrożyć DSA. Według prezydenta zawetowana ustawa wprowadziłaby w Polsce „administracyjną cenzurę” oraz dawała prezesowi UKE „nadmierne kompetencje” bez „wystarczających gwarancji niezależności od bieżącej polityki”.
W związku z wetem rząd przygotował dwa projekty ustaw o świadczeniu usług drogą elektroniczną, które wdrażają akt o usługach cyfrowych. Jeden daje możliwość m.in. policji, prokuraturze i KAS złożenia wniosku o blokowanie w internecie treści naruszających prawo. Drugi wyznaczył prezesa UKE na koordynatora ds. usług cyfrowych. Pierwszy z nich wciąż jest na etapie prac w Sejmie, drugi czeka na decyzję prezydenta.
Akt o usługach cyfrowych (DSA) jest pierwszą na świecie regulacją cyfrową, która nakłada na firmy w całej UE odpowiedzialność za treści zamieszczane na ich platformach. Jego celem jest stworzenie bezpieczniejszego i bardziej przejrzystego środowiska online przy jednoczesnej ochronie wolności słowa. Wprowadza większą przejrzystość zasad moderacji treści, obowiązek uzasadniania decyzji o ich usunięciu oraz jasne reguły dotyczące działania algorytmów i reklam. Akt w całości obowiązuje w krajach UE od 17 lutego 2024 r.
Na początku maja 2025 r. Komisja Europejska pozwała Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) za niewdrożenie regulacji. W maju 2025 r. prezes UKE został wyznaczony na tymczasowego koordynatora, ale nie może w pełni wykonywać swoich zadań ze względu na brak wdrożenia DSA w Polsce. (PAP)
kblu/ joz/
Polska, Warszawa





