Rzeczniczka MSWiA: trwają czynności z mężczyzną zatrzymanym za groźby wobec premiera i szefa MON
Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka przekazała PAP, że policja przeprowadza czynności z mężczyzną, który groził zamachem na premiera Donalda Tuska i wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. Przeszukiwane jest jego mieszkanie. Mężczyzna został zatrzymany w niedzielę po południu.
Przed południem Gałecka poinformowała na platformie X, że do policji wpłynęła informacja dot. możliwego zamachu na premiera Tuska i wicepremiera Kosiniaka-Kamysza. W Centrum Antyterrorystycznym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zwołano spotkanie przedstawicieli służb podległych MSWiA: Policji, Służby Ochrony Państwa oraz ABW.
Po południu szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował na X o zatrzymaniu mężczyzny, który groził i planował atak na premiera oraz wicepremiera, a szef rządu podziękował policjantom za szybkie i zdecydowane działanie. Podziękowania złożył też szef MON. "Osoba, która podejmowała działania w celu dokonania zamachu, zatrzymana. Dziękuję funkcjonariuszom i służbom za szybką, jednoznaczną reakcję" - napisał Kosiniak-Kamysz.
Gałecka powiadomiła o godz. 18, że obecnie trwają czynności policji z zatrzymanym w jego mieszkaniu, w tym przeszukanie mieszkania. Doprecyzowała, że mężczyzna narodowości polskiej kierował groźby zarówno pod adresem premiera, jak i szefa MON w mailu wysłanym do Służby Ochrony Państwa. SOP przekazała go policji.
Po niedzielnym spotkaniu służb rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński podkreślił, że służby „śmiertelnie poważnie” potraktowały informacje o możliwym zamachu na premiera i wicepremiera. – Wiem, że na wielu antenach wielu pseudoekspertów wypowiada się dzisiaj z niedowierzaniem: „dlaczego o tym poinformowaliśmy”. Dlatego że sprawa, podkreślam, jest śmiertelnie poważana – powiedział rzecznik.
Jak stwierdził, „z miesiąca na miesiąc, z roku na rok, coraz więcej różnych pogróżek czy gróźb wpływa do policji, do SOP, do służb, dotyczących Polski i Polaków”. W tym momencie, podkreślił Dobrzyński, „mówimy o pogróżkach skierowanych wobec najważniejszych osób w państwie, dotyczących bezpieczeństwa, życia premiera i wicepremiera”.
- Radykalizacja młodzieży, o której w ostatnim tygodniu tak dużo mówimy, radykalizacja osób dorosłych, różnego rodzaju pogróżki, które potem okazują się na przykład głupimi żartami - ale w tym wypadku mówimy o dużym prawdopodobieństwie spełnienia tych gróźb. Dlatego funkcjonariusze teraz nad tym pracują – mówił Dobrzyński.
Dodał, że otrzymana informacja była na tyle poważna i wiarygodna, że postanowiono ją ujawnić opinii publicznej. – Uznaliśmy, że powinniśmy za pośrednictwem państwa powiadomić Polaków, społeczeństwo, żeby ta informacja potem, jak kula śnieżna, nie chodziła gdzieś, żeby nie było spekulacji – wyjaśnił.(PAP)
kmz/ lm/
Polska, Warszawa





