Przejdź do treści
środa, 26 sierpnia 2026 · imieniny: Marii, Zefiryny wschód 05:35 · zachód 19:39
reklama
kategoria: Prawo
26 sierpień 2026

Sąd rejonowy chce przekazania do SO sprawy oskarżonego o napaść na Kwaśniaka

zdjęcie: Sąd rejonowy chce przekazania do SO sprawy oskarżonego o napaść na Kwaśniaka / Warszawa, 05.02.2026. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa, 5 bm. Sąd ma rozpatrzyć wniosek prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec byłego szefa MS, obecnie posła PiS, Zbigniewa Ziobry. Rozprawa była wcześniej dwukrotnie odraczana – po raz pierwszy 22 grudnia ub.r. sędzia odroczyła posiedzenie do 15 stycznia, wówczas z powodu – jak podawał sąd – omyłkowego niedołączenia przez prokuraturę materiałów niejawnych do wniosku o areszt. Przyczyną kolejnego odroczenia był wniosek obrony o wy
Warszawa, 05.02.2026. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa, 5 bm. Sąd ma rozpatrzyć wniosek prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec byłego szefa MS, obecnie posła PiS, Zbigniewa Ziobry. Rozprawa była wcześniej dwukrotnie odraczana – po raz pierwszy 22 grudnia ub.r. sędzia odroczyła posiedzenie do 15 stycznia, wówczas z powodu – jak podawał sąd – omyłkowego niedołączenia przez prokuraturę materiałów niejawnych do wniosku o areszt. Przyczyną kolejnego odroczenia był wniosek obrony o wy
Warszawski sąd rejonowy uznał, że to sąd okręgowy powinien zająć się sprawą Krzysztofa A. oskarżonego o napaść w 2014 r. na ówczesnego wiceszefa KNF Wojciecha Kwaśniaka. – Obraz zdarzenia można rozpatrywać na gruncie usiłowania zabójstwa – uzasadnił sąd.
Udostępnij Post

Środowa decyzja Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa o przekazaniu procesu warszawskiemu sądowi okręgowemu jest nieprawomocna. Obrońca Krzysztofa A. już zapowiedział zażalenie.

Krzysztof A., ps. Twardy - według oskarżenia bezpośredni sprawca napadu w 2014 r. na ówczesnego wiceszefa Komisji Nadzoru Finansowego - zniknął z kraju w 2022 r.; ponad rok temu został zatrzymany w Kirgistanie i trafił do Polski na skutek ekstradycji.

O przekazanie do sądu okręgowego sprawy tego oskarżonego jeszcze w maju br. wnioskował Kwaśniak oraz jego pełnomocnik mec. Jerzy Naumann.

Sąd rejonowy na środowej rozprawie rozpatrzył ten wniosek. W postanowieniu uprzedził strony, że w sprawie tej możliwe jest zakwalifikowanie czynu zarzuconego A., jako „usiłowanie zabójstwa w zamiarze ewentualnym” i stwierdził w związku z tym, że nie jest właściwym do prowadzenia postępowania. Dlatego zdecydował o przekazaniu procesu Sądowi Okręgowemu w Warszawie.

Jak powiedział w uzasadnieniu postanowienia sędzia Jakub Iwaniec, „obraz zdarzenia można i należy rozpatrywać na gruncie usiłowania zabójstwa”. Zastrzegł, że nie przesądza tej sprawy, jedynie „przyjmuje wersję usiłowania zabójstwa za prawdopodobną”.

- Możliwym jest przyjęcie, że oskarżony, zadając ciosy, liczył się z możliwością, że kierowanie ich w newralgiczne miejsca ciała, jakimi są głowa i twarz w okolicznościach zdarzenia spowoduje śmierć pokrzywdzonego – mówił sędzia Iwaniec.

Jak wyjaśnił, decyzja podjęta została po wysłuchaniu biegłego z zakresu medycyny sądowej. Przed wydaniem postanowienia sąd w środę przez ponad dwie godziny wysłuchiwał tego biegłego, który zapoznał się z charakterem obrażeń, jakich podczas napadu doznał Kwaśniak. Biegły mówił, że ofiara napaści mogła otrzymać nawet kilkanaście ciosów pałką teleskopową, w tym cztery w głowę, a ich siła była „znaczna”. - Można mówić o szczęściu, że nie doszło do głębszych obrażeń realnie zagrażających życiu - mówił biegły.

Sędzia Iwaniec powiedział, że z tych powodów można mówić o usiłowaniu zabójstwa „w zamiarze ewentualnym”. Tymczasem – jak dodał – „sprawy o zbrodnie” należą do właściwości SO.

Obrona oskarżonego argumentowała m.in., że nie jest możliwe przekazanie sprawy do SO, gdyż ekstradycja Krzysztofa A. została przeprowadzona w związku z konkretnym zarzutem i nie było nim usiłowanie zabójstwa. Sędzia Iwaniec zaznaczył jednak w uzasadnieniu, że przepisy mówiące o ekstradycji odnoszą się „nie do kwalifikacji prawnej, a odpowiedzialności za czyn będący przedmiotem procesu”.

Jednocześnie sąd formalnie nie przedłużył tymczasowego aresztu wobec A., gdyż jest on i tak pozbawiony wolności w związku z innymi sprawami. - Biorąc pod uwagę fakt pozostawania oskarżonego w izolacji w innej sprawie i nikłe możliwości opuszczenia jednostki penitencjarnej, czy to w trybie przerwy, czy przepustki, tymczasowe aresztowanie nie jest już konieczne - uznał sędzia Iwaniec. To postanowienie też nie jest prawomocne.

W 2014 r. ówczesny wiceszef KNF Wojciech Kwaśniak został napadnięty i brutalnie pobity przed swoim domem w warszawskim Wilanowie. Kwaśniak nadzorował kontrolę w Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie, z której – według prokuratury – wyprowadzono trzy miliardy złotych. Pobicie wiceszefa KNF to jeden z najgłośniejszych wątków afery związanej z tą instytucją finansową.

Krzysztof A. został oskarżony jeszcze jesienią 2015 r. jako bezpośredni sprawca napaści na Kwaśniaka. Łącznie wówczas oskarżenie obejmowało cztery osoby, zaś głównym oskarżonym był Piotr Polaszczyk (wyraża zgodę na publikację nazwiska - przyp. PAP), były oficer Wojskowych Służb Informacyjnych zasiadający we władzach wołomińskiego SKOK, któremu prokuratura zarzucała nakłanianie do pobicia wiceszefa KNF.

W marcu ub.r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał prawomocny wyrok skazujący Polaszczyka na 8 lat więzienia. Obrona Polaszczyka złożyła w ubiegłym roku kasację, która została oddalona w marcu br. przez Sąd Najwyższy.

Z kolei „Twardy” jeszcze na etapie tej sprawy przed sądem rejonowym, po zwolnieniu z aresztu, w którym przebywał kilka lat, przestał stawiać się na rozprawy. W czerwcu ub.r. TVN24 poinformował, że poszukiwany mężczyzna został zatrzymany w Kirgistanie, gdzie „wytropiło” go FBI. Z kolei pod koniec marca br. „Gazeta Wyborcza” pisała, że doszło do ekstradycji Krzysztofa A. W związku z tym jego proces powrócił na wokandę.

Od początku grudnia ub.r. przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga toczy się natomiast główny proces w sprawie afery SKOK Wołomin. Na ławie oskarżonych w tym głównym procesie zasiada ponad 60 osób, sam akt oskarżenia liczy 29 tomów, ponad 5,5 tys. stron.

Marcin Jabłoński, Ewa Fiutka (PAP)

mja/ ef/ sdd/



Polska, Warszawa

PAP Zamieszczone na stronach internetowych portali działających w grupie Twoje-Miasto materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dotyczącymi dozwolonego użytku osobistego, jest zabronione.
Przeczytaj jeszcze

Komentarze

Dodaj komentarz... Zaloguj i skomentuj