Koniec czekania! Lekkoatletyka opanuje rynek w Katowicach
Przygotowania do Silesia Memoriału Kamili Skolimowskiej? Okrągły rok. Kibiców? Być może znów ponad 40 tysięcy. Konkurencji? Aż 26, przy czym podobnie jak przed rokiem nie wszystkie odbędą się na Superauto.pl Stadionie Śląskim.
Dzień wcześniej, w tym roku w sobotę 22 sierpnia, zapraszamy na uliczne show. Wyprowadzamy lekkoatletykę poza tradycyjny obiekt. Rynek w Katowicach nadaje się do tego idealnie: ścisłe centrum, ładne otoczenie, miejsce na tymczasową trybunę. Ale przede wszystkim kibice, którzy przed rokiem, gdy testowaliśmy ideę pierwszy raz, wręcz nie zmieścili się na widowni – mówi Piotr Małachowski,
dyrektor sportowy mityngu.
I to jest wyjątkowa widownia. W Polsce zawsze panuje niesamowita atmosfera, Śląsk to jeden z moich ulubionych mityngów – przyznaje Gianmarco Tamberi.
Włoch, który przed tygodniem w Birmingham został mistrzem Europy w skoku wzwyż (2,32 metra), podkreśla główny atut ulicznych wydarzeń w lekkoatletyce: bliskość. Konrad Bukowiecki, który też regularnie ma okazję występować poza stadionami, tłumaczy:
Stadion jest duży, wiele się dzieje. Tu wszystko jest kameralne, a reakcje kibiców słyszalne i wyraźne. Masz wrażenie, jakby wisieli dosłownie nad tobą, a ja to lubię. Fani też mają większy komfort. Są dosłownie o krok od nas, widzą wszystkie detale. Myślę, że to podoba się obu stronom.
Tamberi będzie miał szansę, aby w sobotę przeżyć to w Katowicach. Zresztą, w bardzo dobrym gronie, na czele z naszym Mateuszem Kołodziejskim – piątym skoczkiem ME – wicemistrzem z Birmingham, czyli Ołehem Doroszczukiem, ale przede wszystkim przyjacielem Włocha – Mutazem Essą Barszimem.
Panowie mają przed sobą nie tylko dobrą zabawę. To ostatni mityng kwalifikacyjny do finału sezonu Diamentowej Ligi. To tu rozstrzygnie się, kto dostanie bilet do Brukseli. Kołodziejski też ma na to realne szanse – przypomina Marek Plawgo,
dyrektor ds. komunikacji zawodów.
Bukowieckiego tym razem w city evencie nie będzie, bo w Katowicach zaplanowano pchnięcie kulą pań. I to bez wątpienia najsilniej obsadzona konkurencja. O show zadbają trzy liderki rankingu światowego: Jessica Schilder, Chase Jackson i Sarah Mitton.
Języczkiem u wagi jest szczególnie występ Schilder. Rzecz jasna wygrała w Birmingham, ale też nic dziwnego, skoro wiosną pchnęła kulę na szalone 21,09 m – najdalej w stawce kobiet od ponad dekady. Wszyscy uważają, że to może się wkrótce powtórzyć. Co więcej, srebrna w Anglii Jorinde van Klinken ma jej coś do udowodnienia – mówi Małachowski.
Podobnego rewanżu możemy doczekać w żeńskim skoku w dal – konkurencji, która względem minionego roku zastąpiła na rynku tyczkę pań. I wygląda na to, że to był dobry traf, bo ta rywalizacja w Birmingham stała na szalonym poziomie. Pierwsze pięć zawodniczek dzieliło raptem 6 centymetrów! Z czołówki ME zabraknie tylko Larissy Iapichino.
I chyba każdego ciekawi, co po powrocie z Anglii zrobi na rozbiegu Malaika Mihambo. Ikona piaskownicy, mimo że ogółem w mistrzostwach skoczyła najdalej, nie zdobyła żadnego medalu. Bo jej spektakularne 7,10 m przypadło nie na finał, tylko na eliminacje – przypomina Plawgo.
Dodaje jednak:
To, że osiągnęła taką odległość pod dużą presją, jest najlepszą reklamą jej możliwości sportowych. Bardzo liczymy, że w sobotę przekonają się o tym kibice w Katowicach.
Co równie ważne, do obsady tej konkurencji dołączyła nasza wieloboistka Adrianna Sułek-Schubert (rekord 6,55 m).
Bilety na Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej są jeszcze w sprzedaży – na stronie MemorialKamili.pl. Partnerem tytularnym wydarzenia jest Województwo Śląskie. Dofinansowano ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Współorganizatorem wydarzenia jest Superauto.pl Stadion Śląski oraz World Athletics.
Aktualności związane z mityngiem można śledzić m.in. w mediach społecznościowych mityngu: na Facebooku, Instagramie, TikToku, X i YouTube, a także w Diamentowym Przewodniku dla kibiców.





