Sobkowiak-Czarnecka o SAFE: w przypadku weta środki trafią do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych
We wtorek prezydent Karol Nawrocki spotkał się z premierem Donaldem Tuskiem w sprawie propozycji „polskiego SAFE 0 proc.”, który miałby – według prezydenta - stanowić alternatywę dla unijnego programu. W rozmowach brali też udział prezes NBP Adam Glapiński, wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, a także minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim z udziałem m.in. premiera Donalda Tuska, szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował, że do Sejmu wpłynął już prezydencki projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych, który realizuje „polski SAFE 0 proc.”. Jego zdaniem izba niższa może zacząć prace nad tym projektem już na najbliższym posiedzeniu, które rozpoczyna się w środę. Premier Donald Tusk stwierdził z kolei, że w prezydenckim projekcie ustawy nie ma pieniędzy, jest nowe ciało, rada, biurokracja i dziesiątki niepotrzebnych przepisów.
Pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka we wtorek wieczorem w telewizji Polsat News pytana, co zrobi rząd, jeśli prezydent Karol Nawrocki zawetuje ustawę o SAFE, stwierdziła, że „jest przygotowany plan B”.
- Sama ustawa (o unijnym SAFE - PAP), która leży na biurku prezydenta, nie jest o tym, czy Polska może być częścią mechanizmu SAFE, a dotyczy ona kilku kwestii - powiedziała Sobkowiak-Czarnecka. Wśród kwestii, które wymieniła, znajdują się: ochrona budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej - żeby z tego budżetu nie była spłacana pożyczka, uporządkowanie tego, w jaki sposób i w jakiej kolejności mogą zostać wdrożone środki z un8ijneho programu SAFE oraz to, na co te środki będą wydawane.
- Jeszcze dzisiaj trwają bardzo burzliwe dyskusje o planie B, bo cel jest jasny - chcemy maksymalnie wykorzystać środki z tej pożyczki - dodała,
Pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE dopytywana, co dokładnie oznacza plan B, odparła, że „będzie to wtłoczenie tych środków (z programu SAFE - PAP) do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych”. - Sam Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych nie jest, mówiąc delikatnie, idealnym instrumentem, dlatego ta ustawa jest po to, żeby to wszystko uporządkować - podkreśliła.
Polska ma być największym beneficjentem unijnego programu SAFE - polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro (prawie 200 mld zł.) w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni.
Prezydent ma czas na podjęcie decyzji ws. ustawy wdrażającej program SAFE do 20 marca. (PAP)
jj/ ugw/
Polska, Warszawa





