Rzecznik rządu: Rada Ministrów wysłuchała informacji szefa MSZ nt. propozycji prezydenta Trumpa
W ostatnich dniach Trump ogłosił sformowanie Rady Pokoju, która ma nadzorować nowe władze Strefy Gazy – jej powołanie zostało zapisane w przygotowanym przez stronę amerykańską planie pokojowym, na który zgodził się zarówno Izrael, jak i palestyński Hamas.
Zaproszenie do udziału w Radzie otrzymał od Amerykanów m.in. prezydent Karol Nawrocki.
Po wtorkowym posiedzeniu rządu Szłapka poinformował, że Rada Ministrów wysłuchała informacji ministra spraw zagranicznych „o propozycjach składanych przez pana prezydenta Donalda Trumpa”.
Rzecznik rządu powiedział, że w tym kontekście podkreślenia wymaga jeden z elementów art. 89 konstytucji, zgodnie z którym – jak mówił - „każdy udział Polski w jakiejkolwiek organizacji międzynarodowej albo umowie międzynarodowej wymaga zgody Rady Ministrów”.
- Żeby taka zgoda Rady Ministrów mogła zostać wyrażona, w każdej takiej sprawie, która jest ważna, wymagana jest oczywiście pogłębiona analiza – zauważył Szłapka.
Na pytanie, że skoro potrzebna jest zgoda na udział prezydenta w Radzie Pokoju, to kiedy była formalna zgoda na udział premiera Donalda Tuska w koalicji chętnych (grupie państw wspierających Ukrainę) Szłapka odparł, że wyraził się w tej kwestii bardzo precyzyjnie. - Udział w organizacjach pozarządowych bądź przyjmowanie na Polskę zobowiązań w formie umów międzynarodowych wymaga zawsze konkretnej procedury, czyli zgody Rady Ministrów, podpisu i ratyfikacji, jeżeli jakakolwiek formuła jest formułą organizacji międzynarodowej bądź umowy międzynarodowej, a koalicja chętnych nie jest organizacją międzynarodową - powiedział rzecznik rządu.
W podobnym tonie wyraził się w poniedziałek premier Donald Tusk, który w swoim wpisie na platformie X podkreślił, że „przystąpienie Polski do organizacji międzynarodowej wymaga zgody Rady Ministrów i ratyfikacji przez Sejm”. „Rząd kierować się będzie wyłącznie interesem i bezpieczeństwem państwa polskiego. I nikomu nie damy się rozegrać” – zaznaczył szef rządu.
Otrzymanie zaproszenia od USA do udziału w Radzie Pokoju potwierdzili m.in. premierzy Węgier i Turcji, Viktor Orban i Recep Tayyip Erdogan, a także przywódcy Rosji i Białorusi - Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka. Otrzymanie zaproszenia potwierdziły też Francja, Wielka Brytania i Kanada. Według agencji AFP zaproszenia wysłano do około 60 krajów.
Rada Pokoju ma przede wszystkim nadzorować realizację planu pokojowego Trumpa dla Strefy Gazy, ale nie wyklucza się, że zajmie się też innymi konfliktami międzynarodowymi, w tym wojną na Ukrainie i sytuacją w Wenezueli.
Na czele Rady stanął amerykański prezydent, a w jej skład mają też wejść m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio, specjalny wysłannik Waszyngtonu Steve Witkoff i zięć prezydenta USA Jared Kushner, były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, a także m.in. amerykański miliarder Marc Rowan, prezes Banku Światowego Ajay Banga i doradca prezydenta USA Robert Gabriel. Przedstawicielem Rady w Strefie Gazy ma być bułgarski dyplomata Nikołaj Mładenow. (PAP)
from/ kmz/ ero/ rbk/
Polska, Warszawa





