Natalia Bukowiecka pragnie medalu. Mam nadzieję, że teraz dopiszę do historii kolejny piękny rozdział
Wierzę, że w Birmingham wszystko zagra. Mam nadzieję, że czas w okolicach 50 sekund wystarczy do awansu do finału, a tam wszystko zaczyna się od nowa. Chcę znaleźć się w finale i walczyć o najwyższe cele – zapowiada zawodniczka InPost Sport Teamu.
Przygotowania do sezonu były bardzo obiecujące, a Bukowiecka świetnie czuła się już podczas pierwszych startów. Później musiała zmierzyć się z problemami zdrowotnymi, które nieco wyhamowały jej rozpęd.
Na początku sezonu byłam naprawdę świetnie przygotowana, a start w Bydgoszczy był jednym z moich najlepszych otwarć sezonu. Później pojawiły się drobne problemy zdrowotne, które pokrzyżowały plany, ale na szczęście nie były na tyle poważne, by wykluczyć mnie ze startów. Najważniejsze jest to, że mogę biegać bez bólu. Oczywiście lepiej byłoby jechać na mistrzostwa z jednym z najlepszych wyników w Europie, ale zawsze potrafię przygotować najwyższą formę na imprezy docelowe i liczę, że tym razem będzie podobnie – podkreśla.
Polka przyznaje, że trener konsekwentnie podporządkował cały cykl przygotowań mistrzostwom Europy. Choć momentami treningi były wyjątkowo wymagające, dziś zaczyna dostrzegać ich efekty.
Do Birmingham jadę jako najbardziej doświadczona zawodniczka w stawce i mam nadzieję, że to wykorzystam. Treningi były bardzo ciężkie, czasami nawet złościłam się na trenera, ale wiedziałam, że wszystko jest podporządkowane temu, by najwyższa forma przyszła właśnie na mistrzostwa. Teraz widzę, że to przynosi efekty, bo biegam coraz lepiej i wierzę, że w Birmingham będzie jeszcze lepiej – mówi.
Dla Bukowieckiej Birmingham to miejsce szczególne. W 2018 roku zdobyła tam srebrny medal halowych mistrzostw świata w sztafecie 4x400 metrów.
Mam z tym miejscem piękne wspomnienia. To właśnie tam wróciłam z pierwszym medalem seniorskiej imprezy międzynarodowej. Mam nadzieję, że teraz dopiszę do tej historii kolejny piękny rozdział – wspomina.
Mistrzyni Europy chce również podejść do rywalizacji z większym spokojem niż w poprzednich sezonach.
Staram się szukać w sporcie przede wszystkim radości. Czasami łatwo zatracić ją w pogoni za wynikami i walce z presją, ale chcę cieszyć się tym, że jestem zdrowa i mogę rywalizować na wysokim poziomie. Z takim nastawieniem jadę do Birmingham – podkreśla.
Nie bez znaczenia będzie także atmosfera na stadionie.
Brytyjscy kibice, zaraz po polskich, należą do najlepszych na świecie. Stadiony są tam zawsze pełne, a większość sesji jest już wyprzedana. Na trybunach będą też moi rodzice, więc nie zabraknie mi wsparcia. Cele mam jasno określone. Nie powiem, że jadę po złoto, bo po drodze było sporo przeszkód, ale mogę powiedzieć jedno, że jadę do Birmingham walczyć o medal – zapowiada zawodniczka InPost Sport Teamu,
która będzie jedną z największych polskich nadziei medalowych
rozpoczynających się mistrzostw Europy.
Eliminacje biegu na 400 metrów zaplanowano na 12 sierpnia. Dzień później w sesji porannej odbędą się półfinały, a finał zaplanowano na sobotę, 15 sierpnia.





