Rosa o projekcie ws. ograniczenia dostępu dzieci do platform społecznościowych: musi być dobrze przedyskutowany
Klub Koalicji Obywatelskiej do końca lutego ma przygotować poselski projekt ustawy ograniczającej możliwość korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci i młodzież do ukończenia 15. roku życia.
Pierwszym krajem na świecie, który wprowadził ograniczenie wiekowe dla użytkowników platform społecznościowych, jest Australia. Osoby, które nie mają jeszcze 16 lat, nie mogą tam korzystać z takich serwisów, jak m.in. Reddit, Facebook, Instagram, Snapchat, Threads, TikTok, X i YouTube. Firmy technologiczne, które nie wdrożą skutecznie przepisów mogą zostać ukarane grzywną w wysokości, w przeliczeniu, do 28 mln euro.
Jak przyznała w rozmowie z PAP Monika Rosa, która wraz ministrą edukacji Barbarą Nowacką i posłem Romanem Giertychem bierze udział w pracach nad poselskim projektem ustawy, przyczynkiem do jego przygotowania są liczne raporty i diagnozy, których treści były przywoływane m.in. podczas ubiegłorocznych posiedzeń Komisji ds. dzieci i młodzieży.
- Doskonale wiemy, jak zła jest sytuacja, jeśli chodzi o bezpieczeństwo dzieci w sieci - w wielu aspektach. Przed końcem roku zapowiadałam, że będziemy podejmowali ten temat na kolejnych posiedzeniach komisji i że przygotujemy założenia regulacji. Poseł Giertych i minister Nowacka uznali, że taki projekt należy złożyć, dlatego będziemy pisali go w Koalicji Obywatelskiej - oczywiście w porozumieniu z ekspertami i organizacjami - powiedziała.
Podkreśliła, że projekt ustawy musi być ugruntowany merytorycznie i dobrze przedyskutowany, dlatego w planach jest zaangażowanie przedstawicieli m.in. Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa, Państwowej Komisji ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15., Fundacji Panoptykon, a także Urzędu Komunikacji Elektronicznej i Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
Rosa zleciła również przygotowanie ekspertyz naukowych - pierwsza ma dotyczyć wpływu mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne i fizyczne dzieci, druga ma przeanalizować prawo australijskie i wskazać zasadność wprowadzenia podobnych przepisów w Polsce.
Propozycje regulacji przygotowane przez KO mają przejść także konsultacje społeczne. Twórcy przewidują również - na wzór procesu australijskiego - blisko roczne vacatio legis.
- Ten projekt potrzebuje akceptacji społecznej. Weryfikacja wieku nie będzie możliwa, jeśli w realizację przepisów nie zaangażują się również rodzice, jeśli nie będą rozumieli oni, że świat cyfrowy jest dla ich dzieci naprawdę groźny. Dlatego chcemy, żeby procesowi legislacyjnemu towarzyszyły debata i kampania społeczna - podobnie jak w Australii - wyjaśniła posłanka.
Dodała, że chciałaby, aby w prace nad projektem włączyło się także Ministerstwo Cyfryzacji, choć - co zaznaczyła - kwestie techniczne dotyczące skutecznej weryfikacji wieku użytkowników i opracowanie narzędzi, które na to pozwolą, będzie leżało w gestii platform społecznościowych, a niewywiązywanie się z tych zobowiązań będzie obciążone sankcjami.
Zapytana o potencjalną wysokość sankcji, Rosa odpowiedziała, że jej zdaniem powinny być one zbliżone do kar nakładanych przez Komisję Europejską i wynosić przynajmniej kilka-kilkanaście milionów.
- Z naszej obecności, uwagi, uzależnienia i krzywdy platformy te czerpią miliardowe kwoty. W zestawieniu z takimi zarobkami kary nie wydają mi się wysokie. Wchodziliśmy w świat cyfrowy i w media społecznościowe z nadzieją, że to wolność, demokracja i tworzenie silnych społeczności. Teraz już wiemy, że tak wcale się nie wydarzyło. Musimy więc sprawdzić, że ten świat będzie choć odrobinę bezpieczniejszy. Żeby big techy nie zarabiały na algorytmach traumy, które są podrzucane naszym dzieciom. Żebyśmy mogli walczyć z dezinformacją, z kłamstwem, z pedofilią w sieci, z krzywdą, z patostreamami - ze wszystkim tym złem, z którym walczymy na co dzień w świecie realnym. Ustawa ograniczająca dostępność platform społecznościowych, to jeden z elementów, dzięki któremu walka nie będzie tak nierówna, jak do tej pory - oceniła przewodnicząca Komisji ds. dzieci i młodzieży.
Jak wynika z raportu „Internet dzieci”, opracowanego przez Instytut Cyfrowego Obywatelstwa, prawie 1,5 mln dzieci pomiędzy 7 a 13 rokiem życia regularnie korzysta z platform społecznościowych, które - zgodnie ze swoimi regulaminami - są dostępne wyłącznie dla starszych użytkowników.
- Platformy cyfrowe doskonale wiedzą, że te dzieci tam są. Czas, żeby wzięły za to odpowiedzialność - skonstatowała Rosa.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, gotowy projekt ustawy ws. ograniczenia dostępu dzieci i młodzieży do platform społecznościowych posłowie KO przestawią pod koniec lutego.
Na początku stycznia wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski (Nowa Lewica) ocenił, że w Polsce potrzebne są regulacje ograniczające dostęp dzieci i młodzieży do mediów społecznościowych. Dodał, że ustalenie kryterium wieku powinno być poprzedzone ekspertyzą i poważną dyskusją publiczną.
Poinformował, że trwają prace nad narzędziem weryfikacji wieku, które mogłoby być wykorzystane przy zakładaniu konta w portalach społecznościowych. Przy rejestracji pojawiałoby się okienko z prośbą, aby potwierdzić swój wiek. Standerski zapewnił, że nie będzie to już tylko deklaracja wieku, ale generowane poświadczenie w ramach portfela tożsamości cyfrowej, które będzie przekazywało z urządzenia wyłącznie informację o wieku „z najwyższym poziomem zabezpieczenia”.
– Takie narzędzie jest w tej chwili testowane w niektórych państwach Unii Europejskiej. My uczymy się z tymi państwami tego narzędzia stosować. Umożliwi nam skuteczne wprowadzenie takich przepisów. Bo dzisiaj możemy na papierze napisać wszystko – wskazał Standerski.
Katarzyna Czarnecka (PAP)
ksc/ agz/
Polska, Warszawa





