Premier: problem nielegalnej migracji skończył się w Polsce wraz z rządami Mateusza Morawieckiego
Premier Donald Tusk na środowej konferencji prasowej odniósł się do pomysłu b. premiera Mateusza Morawieckiego i klubu Rozwój Plus ws. powołania m.in. ministra ds. migracji i asymilacji, a także uszczelnienie granic; np. przez wprowadzenie dodatkowych kontroli.
- To jest absolutnie bezwstydne, kombinowanie trochę wzorem amerykańskim, ale to nie jest moim zdaniem najlepszy wzór, mówię tutaj o tym tzw. ICE, o tych specjalnych służbach, które są wyposażone w jakieś nadzwyczajne kompetencje, jak zauważyliśmy często nadużywane i budzące bardzo duże emocje - mówił premier.
W jego ocenie, w Stanach Zjednoczonych „problem migracji jest naprawdę bardzo napięty”. - U nas problem nielegalnej migracji skończył się wraz z rządami Mateusza Morawieckiego - ocenił.
Premier przypomniał m.in. handel wizami i masowe - jak mówił - wydawanie zezwoleń na pracę „dla migrantów, pracowników, turystów z krajów, o których wiemy, że są największym ryzykiem z naszego punktu widzenia, jeśli chodzi o nielegalną migrację”.
Donald Tusk zaznaczył, że Polska „najlepiej w Europie dzisiaj radzi sobie z nielegalną migracją”. - Więc pan Morawiecki w mojej ocenie jest ostatnią osobą, która w ogóle powinna zabierać głos - powiedział.
Premier odniósł się również do pomysłu, który we wtorek zasugerował Łukasz Schreiber z klubu Rozwój Plus. Jak mówił, posłowie Rozwoju Plus nie boją się stawiać Polakom odważnych pytań: „Czy więcej wygody, czy więcej bezpieczeństwa? Jeżeli więcej bezpieczeństwa, to być może trzeba zrobić referendum, zawiesić czasowo nawet nasz udział w strefie Schengen, przynajmniej w tym lądowym wymiarze”.
- Nie, nie wierzę. To znaczy, że mu się coś stało. Nie, na pewno nie będzie żadnego referendum w sprawie Schengen - podkreślił Tusk. Dodał, że „niektórzy narzekają na różne konsekwencje członkostwa Polski w Unii Europejskiej”, ale nie zna nikogo, „kto by narzekał z tego powodu, że dzisiaj bez paszportu, bez żadnych kłopotów, żadnych procedur możemy swobodnie przemieszczać się po Europie”.
Do zapowiedzi Rozwoju Plus na platformie X odniósł się szef MSWiA Marcin Kierwiński. „Morawiecki zapowiada powołanie służby deportacyjnej. Gdy rządził nic nie zrobił. Granica z Białorusią ciekła jak durszlak, polskie wizy rozdawane były bez kontroli. Nawet deportować tych, którzy łamali prawo, nie umieli. Zmieniliśmy to, a pomysły Morawieckiego to czysty populizm” - ocenił.
W kolejny wpisie Kierwiński dodał: „Politykom związanym z Morawieckim, którzy dziś mówią o migracji, przypomnę, że rządziliście 8 lat! Efekty prosto sprawdzić: Liczba wydanych wiz? Liczba zrealizowanych deportacji? Liczba nielegalnych przekroczeń? Sprawdźcie i porównajcie. Jak było, a jak jest. Liczby, nie populizm” - napisał.
Z kolei minister koordynator służb specjalnych zapytany w środę w Polsat News o zapowiedzi Mateusza Morawieckiego odpowiedział, że na czele nowego resortu powinien stanąć były wiceminister spraw zagranicznych w rządzie PiS, Piotr Wawrzyk.
- On jest twarzą migracyjnej polityki PiS-u, sprzedawania polskich wiz na łódkach polowych, niekontrolowanej, nielegalnej migracji przez zieloną granicę - ocenił Siemoniak.
Zdaniem ministra koordynatora służb specjalnych w czasie, kiedy Mateusz Morawiecki był premierem, „półlegalni migranci przyjeżdżali do Polski, jak chcieli”.
- Zostawił Morawiecki zaporę taką na granicy, którą przez 20 sekund zwykłym drążkiem samochodowym można było rozszczelnić. Myśmy ogromnym kosztem uszczelnili tę zaporę, zbudowaliśmy zaporę elektroniczną, skierowaliśmy policję na granicę. Naprawdę wstydu nie ma Morawiecki, żeby takimi tematami próbować zajmować opinię publiczną i udawać kogoś, kto będzie prowadził twardą politykę migracyjną - zastrzegł.
Według Siemoniaka polityka obecnego rządu wobec migrantów jest „wzorem dla wielu państw Unii Europejskiej” a „radykalne hasła służą tylko temu, żeby zwrócić na siebie uwagę”.
We wtorek wieczorem Mateusz Morawiecki wraz z posłami należącymi do klubu Rozwój Plus - Olgą Semeniuk-Patkowską i Łukaszem Schreiberem - przedstawili raport pt. „Najbezpieczniejsze państwo świata. Projekt polskiej polityki zarządzania migracją”.
Posłowie omówili pokrótce pięć filarów, na których opiera się ich plan ws. migracji. Jeden z filarów zakłada powołanie m.in. ministra ds. migracji i asymilacji, a także uszczelnienie granic; np. przez wprowadzenie dodatkowych kontroli. Jak mówił Łukasz Schreiber, posłowie Rozwoju Plus nie boją się stawiać Polakom odważnych pytań: „Czy więcej wygody, czy więcej bezpieczeństwa? Jeżeli więcej bezpieczeństwa, to być może trzeba zrobić referendum, zawiesić czasowo nawet nasz udział w strefie Schengen, przynajmniej w tym lądowym wymiarze”.
Schreiber poinformował, że stowarzyszenie rozpoczyna konsultacje raportu; jego ostateczna wersja ma być gotowa przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. (PAP)
mchom/ kcz/
Polska, Warszawa





