Prokuratura ws. afery Zondacrypto: zarzuty dla Romana Ż. i wniosek o areszt
Wyjaśniła, że pierwszy zarzut dotyczy „udziału w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw oszustwa komputerowego, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz wyrządzenia szkody użytkownikom giełdy kryptowalutowej, w kwocie nie mniejszej niż 7,8 mln zł. Grozi za to do 8 lat więzienia.
Drugi zarzut dotyczy „przywłaszczenia powierzonego mienia w postaci środków zainwestowanych na giełdzie przez jej użytkowników, w kwocie 7,8 mln zł, działając wspólnie i w porozumieniu z ustalonymi osobami, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, poprzez dokonanie, bez upoważnienia, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, zmiany, usuwania oraz wprowadzania nowych zapisów danych informatycznych, a także poprzez wpływanie na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie i przekazywanie tych danych przez giełdę kryptowalutową”. Grozi za to nawet 10 lat więzienia.
Prok. Adamiak przekazała, że Roman Ż. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, ale złożył wyjaśnienia. Dodała, że prokurator, oceniając zgromadzony materiał dowodowy oraz treści wyjaśnień złożonych przez Romana Ż., uznał za wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanych mu czynów, a także konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. W związku z tym skierował do Sądu Rejonowego Katowice Wschód wniosek o areszt.
Adamiak pytana o to, ile sąd ma czasu na jego rozpatrzenie, odparła, że to 24 godziny. Dodała, że wniosek miał zostać złożony ok. godz. 16.
Wyjaśniła, że jako podstawę zastosowania izolacyjnego środka zapobiegawczego prokurator wskazał realnie grożącą podejrzanemu surową karę – do 10 lat pozbawienia wolności, a także uzasadnioną obawę matactwa procesowego i ucieczki. Dodała, że wystąpienie dwóch ostatnich przesłanek zostało wysoce uprawdopodobnione dokonanymi w toku postępowania ustaleniami.
Roman Ż. został zatrzymany przez policję w sobotę po południu w związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto. Służby zabezpieczyły m.in. dokumentację związaną z giełdą.
Rzeczniczka Prokuratora Generalnego przekazała, że do zatrzymania Romana Ż. doszło w związku z uzasadnioną obawą ucieczki. Minister sprawiedliwości poinformował w niedzielę, że – według wiedzy służb – zatrzymany chciał udać się do Chin.
Obrońca Ż. mec. Błażej Gazda zaprzeczył tym informacjom i wyjaśnił, że jego klient miał wykupione bilety do Chin na niedzielę, ale też powrotny na 13 września.
– Był to czysto biznesowy wyjazd. Tym bardziej że chyba w czerwcu mój klient też był w Chinach i wrócił – podkreślił.
Śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w kwietniu pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. W sierpniu śledztwo w sprawie Zondacrypto połączono ze śledztwem w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka, które prowadzi delegatura Prokuratury Krajowej w Katowicach.
Rzeczniczka PG podkreśliła, że najważniejsze w postępowaniu dotyczącym Zondacrypto są dwa wątki: ustalenie okoliczności zaginięcia Sylwestra Suszka oraz ustalenie okoliczności, w jakich osoby inwestujące na giełdzie kryptowalutowej straciły pieniądze. (PAP)
mas/ mchom/ kcz/
Polska, Warszawa





