Jabłoński dla PAP: zwróciłem się do CBA o zbadanie oświadczeń majątkowych Berka
Sejm wybrał w piątek Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Ma on zastąpić kończącego kadencję sędziego TK Justyna Piskorskiego, którego status jest kwestionowany m.in. przez koalicję rządzącą oraz wielu prawników.
Przed głosowaniem przedstawiciele prezydenta i opozycji zwracali uwagę, że Berek może nie mieć uprawnień, by zostać sędzią TK. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki podkreślał, że istnieją „daleko idące wątpliwości” co do rzeczywistego wykonywania przez Berka zawodu radcy prawnego przez 10 lat oraz że „z powodów formalnych” jego kandydatura na sędziego TK nie powinna być rozpatrywana.
By kandydować na sędziego Trybunału, trzeba bowiem spełniać wymogi takie jak przy kandydowaniu na sędziego Sądu Najwyższego - mieć co najmniej habilitację z prawa albo przez 10 lat wykonywać zawód sędziego, prokuratora, adwokata, notariusza lub radcy prawnego.
Sam Berek, w trakcie opiniowania jego kandydatury przez komisję, informował, że jest wpisany na listę radców prawnych od 2001 roku. Przedstawił także oświadczenie Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie, z którego wynikało, że zawód radcy prawnego wykonywał w dwóch okresach, łącznie przez 17 lat i 8 miesięcy. Jednak poseł Rozwoju Plus Paweł Jabłoński przedstawił z mównicy sejmowej wyniki swojej kontroli poselskiej w instytucjach, w których przez ostatnie 25 lat zatrudniony był Berek. Każdą z nich pytał, czy Berek był w niej zatrudniony w charakterze radcy prawnego, i z każdej - jak mówił - otrzymał odpowiedź przeczącą.
W rozmowie z PAP Jabłoński powiedział, że chodzi m.in. o takie instytucje jak KPRM, RCL, NIK, Biuro RPO i Kancelaria Senatu. - Interesowało mnie też, czy Maciej Berek, pracując w tych instytucjach, miał np. zgodę na prowadzenie dodatkowej działalności jako radcy prawnego. Bo występował o zgodę na prowadzenie zajęć dydaktycznych czy szkolenia w ramach samorządu radców prawnych. Ale nie ma śladu, że występował o zgodę na wykonywanie zawodu radcy prawnego w formie indywidualnych umów - powiedział Jabłoński PAP.
- Dlatego wysłałem do CBA zawiadomienie z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli oświadczeń majątkowych i wpisów do rejestru korzyści. Bo jeśli on wykonywał zlecenia związane z pracą radcy prawnego, a nie powiadamiał swoich pracodawców i nie wpisywał tego do rejestru korzyści, naruszał ustawę - zaznaczył poseł Rozwoju Plus.
Zdaniem Jabłońskiego oświadczenie Okręgowej Izby Radców Prawnych, które przedstawił Berek, nie musi być sprzeczne z jego ustaleniami. - W tym oświadczeniu jest np. mowa, że Berek zgłosił wykonywanie zawodu radcy prawnego od 2012 roku do chwili obecnej. Rzeczywiście pewnie zgłosił, ale podejrzewam, że OIRP nie miał możliwości weryfikacji, na ile realnie wykonywał umowy, związane z pracą radcy. Oni mają po prostu rejestr tych, którzy zgłosili się jako wykonujący zawód radcy i więcej ich nie interesuje - wyjaśnił Jabłoński.
PAP zwróciła się do OIRP w Warszawie o szczegółowe informacje na temat pracy Macieja Berka jako radcy prawnego, ale na razie nie otrzymała odpowiedzi.
Posłowie opozycji oraz szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki mówili w piątek, że - gdyby wątpliwości natury formalnej się potwierdziły - mogłyby one dać prezydentowi podstawę do odmowy przyjęcia ślubowania od Berka. Kwestie przyjmowania przez głowę państwa przysięgi od wybranych przez Sejm sędziów TK reguluje orzeczenie samego Trybunału.
Zgodnie z konstytucją sędziów TK wybiera Sejm na 9 lat „spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą”. Ustawa o statusie sędziów Trybunału mówi o tym, że osoba wybrana na stanowisko sędziego TK składa ślubowanie wobec Prezydenta RP.
W myśl orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z grudnia 2015 roku (gdy prezesem TK był Andrzej Rzepliński), prezydent powinien niezwłocznie przyjąć przysięgę od wybranych przez Sejm sędziów, ale też „w pewnych wyjątkowych okolicznościach mogą zaistnieć takie sytuacje, które w sposób obiektywny będą nakazywały prezydentowi chronić wyższą wartość - niż niezwłoczne wypełnienie obowiązku przyjęcia ślubowania - jaka stanowi nadrzędność konstytucji”.
W poniedziałek Maciej Berek, pytany przez dziennikarzy o kwestię jego ślubowania, powiedział, że prezydent Karol Nawrocki nie kontaktował się z nim w tej sprawie. Zaznaczył, iż „głęboko wierzy w to, że będziemy postępowali zgodnie z prawem i zgodnie z tym, co jest wyznaczone przez przepisy”. Dodał, że trzeba zaczekać do połowy września i wtedy zobaczymy co prezydent Karol Nawrocki zrobi w tej sprawie.
Podkreślał też, że wątpliwości co do spełnienia przez niego wymogów formalnych były już „wielokrotnie wyjaśniane”, a on przedstawił już „stosowne oświadczenie” Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych dotyczące m.in. zgłoszenia wykonywania przez niego zawodu radcy prawnego. - Najpierw usłyszałem, że moje kandydowanie jest niewłaściwe, ponieważ zbyt blisko współpracowałem z premierem Tuskiem. Potem usłyszałem, że nie spełniam standardów wynikających z nieobowiązującej ustawy. Potem usłyszałem, że nie spełniam wymagań formalnych, potem usłyszałem, że posłowie PiS zgłaszają jakiś wniosek o zabezpieczenie do Trybunału Konstytucyjnego – mówił Berek.
Wieczorem w TVN24 Berek, ponownie pytany o wątpliwości, powtórzył: - Ponieważ opozycja nie chciała przyjąć zrozumienia wyjaśnień, które przedstawiałem, poprosiłem o wystawienie zaświadczenia przez Okręgową Izbę Radców Prawnych, z którego wynika, że przez 17 lat wykonywałem zawód, a byłem wpisany (na listę radców prawnych - PAP) przez ponad 20 lat - powiedział. Jak jednocześnie zaznaczył, trzeba rozróżnić wpis na listę od wykonywania zawodu. - Mam 17 lat wykonywania zawodu radcy prawnego - podkreślił.
Berek jest ósmą osobą wybraną przez Sejm obecnej kadencji na sędziego TK. Spośród siedmiu wybranych wcześniej prezydent Nawrocki nie odebrał ślubowania od czworga. W przypadku tej czwórki według przedstawicieli KPRP w Sejmie doszło do błędów. W związku z tym czworo sędziów złożyło podczas uroczystości w Sejmie ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”. KPRP nie uznaje tego za ślubowanie, prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił tych czworga sędziów do orzekania. (PAP)
pś/ bst/ sdd/ ktl/
Polska, Warszawa





