Morawiecki: chcemy komisji śledczej ws. Zondacrypto
Podczas piątkowej konferencji w Warszawie Morawiecki przekonywał, że zawsze zwracał uwagę na ryzyka związane z podobnymi giełdami, a afera wokół Zondacrypto przypomina mu tę związaną z Amber Gold. Były premier pytał też, od kiedy rząd i służby wiedziały o oszustwach i co zrobiły, żeby uchronić przed nim Polaków.
- Bardzo głośno wzywamy obecnego marszałka i koalicję rządzącą do powołania komisji śledczej w sprawie afery Zondacrypto – powiedział Morawiecki. Jak dodał, chciałby, by stosowny wniosek w tej sprawie został złożony na rozpoczynającym się w przyszłą środę posiedzeniu Sejmu. Zapowiedział szukanie poparcia dla wniosku wśród wszyskich sejmowych partii.
Zgodnie z Regulaminem Sejmu projekt uchwały w sprawie powołania komisji śledczej może być wniesiony przez Prezydium Sejmu lub co najmniej 46 posłów. Klub Rozwój Plus liczy obecnie 41 posłów.
Po południu do wypowiedzi Morawieckiego odniósł się na platformie X prezes PiS Jarosław Kaczyński, który przyznał, że zdumiewa go, „jak szybko niektórzy zmieniają maski”. Zaznaczył, że wielokrotnie o zakazie kryptowalut w Polsce mówił osobiście, a nawet zainicjował złożenie projektu ustawy w tej sprawie.
„Jeśli chodzi o sceptycyzm Mateusza Morawieckiego wobec tego rynku, to z naszych spotkań jako żywo go sobie nie przypominam. Żeby było jasne: optymizmu też nie” - napisał Kaczyński. Do wpisu załączył też nagranie z dawnej rozmowy Morawieckiego w Radiu Zet, który, pytany przez prowadzącego, czy kryptowaluty w Polsce powinny być zakazane, odparł, że nie.
Na wpis szefa PiS zareagował Morawiecki, który załączył zdjęcie Kaczyńskiego z posłem PiS Michałem Moskalem, który - jak podał w środę portal WP.pl - miał w sierpniu ub.r. spotkać się z szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem na hiszpańskiej Ibizie, chcąc nawiązać z nim współpracę. „To chyba nie jest dziś pana największy problem z kryptowalutami, panie prezesie” - skwitował Morawiecki.
Postępowanie ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia br. pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.
Na początku sierpnia br. śledztwo ws. Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka, który zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.
W czwartek rano policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali prezesa PKOl Radosława P. Prokuratura przedstawiła Radosławowi P. zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością.
W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 publikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynikało, że Radosław P. miał dostać od Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome „wstawiennictwo” ws. problemów giełdy kryptowalut z UOKiK.
Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W kwietniu br. Radosław P. informował, że jeśli do końca miesiąca do PKOl nie wpłynie kolejna transza środków z Zondacrypto, Komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.
Z kolei w środę portal WP.pl napisał o spotkaniu posła PiS, członka sejmowej komisji cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii Michała Moskala oraz byłego funkcjonariusza CBA Artura Chodzińskiego z Przemysławem Kralem. Według portali poseł chciał współpracować z giełdą Zondacrypto, która kilka miesięcy później upadła. Poseł PiS oświadczył, że z Kralem rozmawiał tylko raz. Podkreślił, że ani on, ani fundacja, z którą współpracuje, nie podjęli współpracy z Zondacrypto i jego prezesem oraz nie przyjęli od nich żadnych środków.
Jak informował w środę Onet, jesienią 2025 r. Zondacrypto oraz Telewizja Republika rozpoczęły negocjacje ws. zakupu przez giełdę kryptowalut pakietu akcji stacji. W liście intencyjnym, do którego dotarł portal, mowa o nabyciu przez Zondacrypto akcji, które „zapewnią inwestorowi udział w kapitale zakładowym spółki na poziomie od 5 proc. do 20 proc.”. Według portalu list intencyjny podpisał prezes Republiki Tomasz Sakiewicz, ale nie zrobił tego Kral. Z kolei według Sakiewicza to Zondacrypto była inicjatorem rozmów o zakupie pakietu akcji stacji oraz to on finalnie powstrzymał realizację transakcji.
W piątek Wirtualna Polska i TVN24 podały, że poszukiwany listem gończym były wiceminister sprawiedliwości, poseł klubu PiS Marcin Romanowski szukał azylu w Dubaju na początku 2026 r., a miał mu to załatwić szef Zondacrypto Przemysław Kral; w kontakcie pomiędzy nimi miał pośredniczyć Bartosz Lewandowski, ówczesny adwokat obu mężczyzn. W odpowiedzi na zadane przez redakcje pytania, Bartosz Lewandowski przyznał, że reprezentował Marcina Romanowskiego i Przemysława Krala, jednak w przypadku szefa giełdy wypowiedział wszystkie pełnomocnictwa oraz upoważnienia do obrony. Dodał, że nigdy nie nakłaniał swoich klientów do działań bezprawnych, w szczególności do utrudniania postępowania. (PAP)
from/ sza/ sdd/ rbk/ mow/
Polska, Warszawa





