Kaczyński: poseł Sławomir Skwarek wraca do klubu PiS
Kaczyński informując w piątek o powrocie posła Skwarka do klubu PiS wyraził nadzieję, że ta decyzja została podjęta z rozmysłem. - Bo pan poseł jest znany z tego, że zastanawia się nad swoimi decyzjami - zaznaczył prezes PiS. - Wydaje mi się, że dzisiejszy dzień miał pewne znaczenie. Będzie zachętą także dla innych do tego, żeby te plany i tę praktykę polityczną, która już została okazana szczególnie dzisiaj, jednak porzucić, bo to do niczego nie prowadzi - dodał Kaczyński.
Skwarek doprecyzował, że na ten moment wraca wyłącznie do klubu parlamentarnego. - Cieszę się z tego powrotu do klubu PiS. Co do powrotu do matki partii, to jeszcze się zastanowimy, bo jest oczywiście inna procedura - doprecyzował poseł.
Skwarek dołączył do klubu Rozwój Plus, który powstał po rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości.
Zapytany później przez PAP, co się zmieniło przez ostatnie dwa miesiące, Skwarek powiedział, że „to są bardzo osobiste przemyślenia i nie poda takiego jednego”.
– Nie podam żadnego. Dziś wziąłem odpowiedzialność na siebie, to była szybka decyzja – powiedział. Zaznaczył, że on z PiS-u nie odchodził, tylko został wyrzucony (decyzją rzecznika dyscyplinarnego Karola Karskiego – PAP). Podkreślił też, że ani wtedy, ani później nie wystąpił z żadnego stowarzyszenia. – Będę musiał siłą rzeczy wystąpić ze stowarzyszenia Rozwój Plus – przyznał.
Poseł zaznaczył, że w kwietniu (2026 r.), kiedy przystępował do stowarzyszenia Rozwój Plus, „był święcie przekonany i nie było mowy o tym, że to stowarzyszenie wyjdzie naprawdę z Prawa i Sprawiedliwości”. – Ja chciałem być tym „drugim płucem” – mówił Skwarek.
Proszony o doprecyzowanie, czy członkowie stowarzyszenia Rozwój Plus sami wyszli z PiS, czy zostali z niego wyrzuceni, odparł, że nie wie, bo „nie był na rozmowach z panem prezesem (Jarosławem Kaczyńskim)”.
Na pytanie, czy poda rękę wiceszefowi klubu PiS Tobiaszowi Bocheńskiemu, którego wypowiedzi o Kornelu Morawieckim, ojcu Mateusza Morawieckiego, sam Skwarek określił w ub. piątek na X jako „obrzydliwe”, stwierdził, że „wybacza mu po chrześcijańsku”.
23 lipca na X Skwarek, uzasadniając niepodpisanie lojalki PiS, które było warunkiem pozostania w partii, napisał: „Jestem członkiem kilku stowarzyszeń. Tak buduje się społeczeństwo obywatelskie… To program PiS”.
30 lipca Skwarek pisał na X, że powstanie klub parlamentarny Rozwój Plus. „Mateusz Morawiecki – za mną!!! Zaczynamy Wielki Marsz – po zwycięstwo, marsz po Polskę silną, bezpieczną, ambitną” – napisał tego samego dnia. 31 lipca napisał: „Wiem, że to początek trudnej drogi do zbudowania Polski bezpiecznej, silnej gospodarczo, militarnie, silną rodziną i wspólnotami lokalnymi. Mateusz Morawiecki, lider Rozwój Plus, lider przyszłości”.
Poseł Rozwoju Plus Paweł Jabłoński skomentował krótko dla PAP, że Skwarkowi „życzy wszystkiego najlepszego”.
Rzecznik klubu parlamentarnego Rozwój Plus Roberto Gontarz powiedział PAP, że nie wiedział nic o zamiarach Skwarka. – Nie rozmawialiśmy o tym, że ma odejść. Zapewniał nas wielokrotnie, że on się nigdy nie złamie, że zawsze będzie z nami – dodał.
– Ale to jest jego decyzja. My nie zamierzamy go teraz atakować. Mówimy, że opozycja nie powinna się kłócić między sobą. Przeciwnie, powinniśmy walczyć każdy na swoim odcinku, każdy względem swojej kompetencji. Jedni radykalnie, drudzy merytorycznie, tak jak my na przykład, o to, żeby odsunąć ten bardzo zły rząd od władzy - stwierdził Gontarz.
– Rozumiem, że to tempo ciężkiej pracy, które jest w stowarzyszeniu Rozwój Plus, mogło niektórych zniechęcić. Trzeba naprawdę intensywnie pracować, żeby o tę Polskę walczyć, a to może być trudne. I może nie każdy jest w stanie to tempo wytrzymać – zakończył rzecznik klubu.
Po odejściu Skwarka klub Rozwój Plus będzie liczył 40 posłów, a PiS - 147.
Powstanie Rozwoju Plus wiąże się z kryzysem wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Pod koniec lipca upłynął termin ultimatum prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który nakazał parlamentarzystom rezygnację z przynależności do zewnętrznych stowarzyszeń politycznych pod groźbą wykluczenia z partii. Politycy skupieni wokół Mateusza Morawieckiego (ponad 40 osób), w tym Marcin Horała i Krzysztof Lipiec, nie złożyli wymaganych deklaracji, uznając, że nie zrezygnowali z członkostwa w PiS, a jedynie realizują nową inicjatywę społeczną. Ostatecznie, po skierowaniu spraw do rzecznika dyscypliny, politycy ci uznali, że nie są już członkami PiS i pod koniec lipca zarejestrowali własny klub parlamentarny.
Na początku sierpnia Morawiecki zapowiedział, że najpóźniej 15 października założy partię polityczną; na ten dzień planowana jest konwencja Rozwoju Plus. (PAP)
pab/ jawa/ rbk/ par/
Polska, Warszawa





