Przejdź do treści
czwartek, 10 września 2026 · imieniny: Bernarda, Sobiesława wschód 06:00 · zachód 19:05
reklama
PAP

Berek dla PAP ws. oświadczeń majątkowych: nie mam nic do ukrycia

zdjęcie: Berek dla PAP ws. oświadczeń majątkowych: nie mam nic do ukrycia / Warszawa, 20.02.2026. Minister do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek na konferencji prasowej
Warszawa, 20.02.2026. Minister do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek na konferencji prasowej "Deregulacja - znosimy bariery, ułatwiamy życie", 20 bm. w siedzibie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. (amb) PAP/Radek Pietruszka
W sprawie kontroli oświadczeń majątkowych i rejestru korzyści nie mam nic do ukrycia, sprawę już wyjaśniałem - tak Maciej Berek skomentował dla PAP wniosek do CBA złożony przez Pawła Jabłońskiego (Rozwój Plus). Dodał, że w sprawie formalnych podstaw kandydowania do TK wszystko powiedział na komisji sejmowej.
Udostępnij Post

Maciej Berek, były minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, w ub. piątek został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jego kandydatura została zgłoszona przez posłów klubu KO. W związku z tym, że Berek do niedawna pełnił funkcję ministra, ze strony opozycji pojawiały się głosy o upolitycznieniu i zarzuty, że Berek nie spełnia wymagań formalnych do ubiegania się o stanowisko sędziego TK.

Poseł Paweł Jabłoński (Rozwój Plus) poinformował w ostatni poniedziałek PAP, że zwrócił się do CBA o zbadanie oświadczeń majątkowych i rejestru korzyści Macieja Berka w związku z wątpliwościami opozycji ws. 10-letniego stażu pracy jako radca prawny. By kandydować na sędziego Trybunału, trzeba jednak spełniać wymogi takie jak przy kandydowaniu na sędziego Sądu Najwyższego - mieć co najmniej habilitację z prawa albo przez 10 lat wykonywać zawód sędziego, prokuratora, adwokata, notariusza lub radcy prawnego.

Berek w trakcie opiniowania jego kandydatury przez sejmową komisję, informował, że jest wpisany na listę radców prawnych od 2001 roku. Przedstawił także oświadczenie Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie, z którego wynikało, że zawód radcy prawnego wykonywał w dwóch okresach, łącznie przez 17 lat i 8 miesięcy. Jednak Paweł Jabłoński przedstawił z mównicy sejmowej wyniki swojej kontroli poselskiej w instytucjach, w których przez ostatnie 25 lat zatrudniony był Berek. Każdą z nich pytał, czy Berek był w niej zatrudniony w charakterze radcy prawnego, i z każdej - jak mówił - otrzymał odpowiedź przeczącą.

W rozmowie z PAP Jabłoński powiedział, że chodzi m.in. o takie instytucje jak KPRM, RCL, NIK, Biuro RPO i Kancelaria Senatu. - Interesowało mnie też, czy Maciej Berek, pracując w tych instytucjach, miał np. zgodę na prowadzenie dodatkowej działalności jako radcy prawnego. Bo występował o zgodę na prowadzenie zajęć dydaktycznych czy szkolenia w ramach samorządu radców prawnych. Ale nie ma śladu, że występował o zgodę na wykonywanie zawodu radcy prawnego w formie indywidualnych umów - powiedział Jabłoński PAP.

- Dlatego wysłałem do CBA zawiadomienie z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli oświadczeń majątkowych i wpisów do rejestru korzyści. Bo jeśli on wykonywał zlecenia związane z pracą radcy prawnego, a nie powiadamiał swoich pracodawców i nie wpisywał tego do rejestru korzyści, naruszał ustawę - zaznaczył poseł Rozwoju Plus.

W czwartek rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński powiedział „Faktowi”, że CBA zajmie się wnioskiem posła Jabłońskiego.

Do sprawy odniósł się też sam Berek. „W sprawie zapowiedzi kontroli oświadczeń majątkowych i rejestru korzyści nie mam nic do ukrycia, więc nie interesują mnie działania pana posła. Sprawę publicznie już wyjaśniałem” - przekazał PAP.

Wątpliwości w sprawie stażu Berka ma również kancelaria prezydenta. W środę wieczorem szef KPRP Zbigniew Bogucki poinformował w Polsat News, że podpisał pismo skierowane do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z pytaniami dotyczącymi „wyjaśnienia okoliczności procedowania formalnie kandydatury” Berka na sędziego TK. Jak przekazał, pismo zostało już wysłane do Kancelarii Sejmu. W ocenie Boguckiego „są gigantyczne wątpliwości co do tego, czy pan minister Berek ma dziesięcioletni staż radcy prawnego”. W czwartek pismo z Kancelarii Prezydenta RP wpłynęło do Kancelarii Sejmu.

Bogucki mówił w Polsat News, że powinna zostać zaprezentowana informacja, jakie dokumenty przedstawił Berek oraz jak te dokumenty zostały zweryfikowane. Dodał, że jeżeli Berek wykonywał zawód radcy prawnego, to „muszą być jakieś umowy np. cywilne, musi mieć jakieś zlecenia”. - Jeżeli potwierdziłoby się, że pan minister Berek nie posiada stażu wymaganego do tego, żeby być sędzią TK, to nie ma możliwości odebrania ślubowania od osoby, która nie spełnia elementarnego, podstawowego, fundamentalnego, wyjściowego warunku - mówił Bogucki.

PAP poprosiła Berka o skomentowanie pisma Boguckiego. „Wszystko na ten temat powiedziałem na komisji sejmowej” - oświadczył.

Jeszcze przed wybraniem przez Sejm nowego sędziego TK, Berek opublikował w mediach społecznościowych zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, zgodnie z którym uchwałą z 2002 roku został wpisany na listę radców prawnych i od dnia ślubowania do chwili obecnej posiada uprawnienia do wykonywania zawodu. W dokumencie wskazano też, że Berek zgłosił w ewidencji wykonywanie zawodu radcy prawnego w okresie od 1 stycznia 2006 r. do 31 lipca 2009 r. oraz od 1 sierpnia 2012 r. do chwili obecnej.

W poniedziałek w TVN24, pytany o wątpliwości wobec podstaw kandydowania do TK, powtórzył: - Ponieważ opozycja nie chciała przyjąć zrozumienia wyjaśnień, które przedstawiałem, poprosiłem o wystawienie zaświadczenia przez Okręgową Izbę Radców Prawnych, z którego wynika, że przez 17 lat wykonywałem zawód, a byłem wpisany (na listę radców prawnych - PAP) przez ponad 20 lat - powiedział. Jak jednocześnie zaznaczył, trzeba rozróżnić wpis na listę od wykonywania zawodu. - Mam 17 lat wykonywania zawodu radcy prawnego - podkreślił.

Od grudnia 2023 r. - wraz z powołaniem obecnego gabinetu - Berek pełnił funkcję ministra-członka Rady Ministrów i szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów. W marcu 2025 r. stanął zaś na czele powołanego w Kancelarii Premiera rządowego zespołu ds. deregulacji. W lipcu 2025 r. został ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Premier Donald Tusk postawił przed nim wówczas zadanie kontroli i rozliczania pracy ministrów.

Zgodnie z konstytucją sędziów TK wybiera Sejm na 9 lat „spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą”. Ustawa o statusie sędziów Trybunału mówi o tym, że osoba wybrana na stanowisko sędziego TK składa ślubowanie wobec Prezydenta RP.

W myśl orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z grudnia 2015 roku (gdy prezesem TK był Andrzej Rzepliński), prezydent powinien niezwłocznie przyjąć przysięgę od wybranych przez Sejm sędziów, ale też „w pewnych wyjątkowych okolicznościach mogą zaistnieć takie sytuacje, które w sposób obiektywny będą nakazywały prezydentowi chronić wyższą wartość - niż niezwłoczne wypełnienie obowiązku przyjęcia ślubowania - jaka stanowi nadrzędność konstytucji”.

Berek jest ósmą osobą wybraną przez Sejm obecnej kadencji na sędziego TK. Spośród siedmiu wybranych wcześniej prezydent Nawrocki nie odebrał ślubowania od czworga. W przypadku tej czwórki według przedstawicieli KPRP w Sejmie doszło do błędów. W związku z tym czworo sędziów złożyło podczas uroczystości w Sejmie ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”. KPRP nie uznaje tego za ślubowanie, prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił tych czworga sędziów do orzekania. (PAP)

pś/ mro/



Polska, Warszawa

PAP Zamieszczone na stronach internetowych portali działających w grupie Twoje-Miasto materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dotyczącymi dozwolonego użytku osobistego, jest zabronione.
Przeczytaj jeszcze

Komentarze

Dodaj komentarz... Zaloguj i skomentuj