Ostrołęka: areszt dla 19-latka, który zaatakował nożem uczniów i pracowników szkoły
Nastolatek ma przebywać w areszcie trzy miesiące. Za zarzucane mu czyny grozi nawet dożywocie.
Na piątkowym briefingu po zakończeniu posiedzenia sądu rzecznik Sądu Okręgowego Michał Pieńkowski powiedział, że sąd uznał, iż wszystkie przesłanki co do stosowania tego najsurowszego środka zapobiegawczego zostały spełnione.
– Przede wszystkim jest duże prawdopodobieństwo, że podejrzany popełnił czyny, które mu zarzucono. Sąd uznał też, że istnieje tutaj również zagrożenie surową karą, jaka może zostać podejrzanemu wymierzona – wyjaśnił sędzia Pieńkowski.
Zaznaczył, że według sądu istnieje duże niebezpieczeństwo, iż podejrzany, jeżeli przebywałby na wolności, mógłby dopuścić się ponownie czynów zabronionych. Zdaniem sądu Jakub Z., przebywając na wolności, mógłby podjąć również próby bezprawnego wpływania na tok postępowania.
Sędzia, pytany o to, czy Jakub Z. żałuje swoich czynów, powiedział, że podejrzany przyznał się, ale zgodnie z przysługującym mu prawem odmówił składania wyjaśnień.
W czwartek prokuratura postawiła 19-letniemu Jakubowi Z. 9 zarzutów.
– Dotyczą one usiłowania zabójstwa wielu osób przy użyciu materiałów wybuchowych oraz z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, zarzutów usiłowania zabójstwa przy użyciu niebezpiecznego narzędzia w postaci noża, kierowania gróźb karalnych. Jest też zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia lub zdrowia wielu osób – informowała wcześniej rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.
W środę uczeń klasy maturalnej ZSZ nr 4 wszedł do budynku z niebezpiecznymi narzędziami i na terenie szkoły zaatakował uczniów i nauczycieli. Rannych zostało 2 nauczycieli i 5 uczniów.
Jakub Z. przyszedł do szkoły z plecakiem, w którym – jak ustalono – był ładunek wybuchowy o dużej sile rażenia. Plecak zostawił w sali, w której przebywało 11 uczniów i nauczycielka. Gdy z plecaka zaczął wydobywać się dym, jedna z obecnych w sali osób wyrzuciła go przez okno na zewnątrz budynku.
Jakub Z., oddalając się z terenu szkoły, zaatakował jeszcze dwie postronne osoby. Pokrzywdzonym została udzielona pomoc medyczna. Obecnie w szpitalu przebywa jedna z nauczycielek.
19-latek został zatrzymany po kilkudziesięciu minutach od ataku w pobliżu plaży miejskiej – około 400-500 metrów od szkoły. Był ranny – dokonał samookaleczenia i trafił do szpitala. Od chłopaka została pobrana próbka krwi w celu przeprowadzenia badań na zawartość alkoholu i środków psychotropowych czy odurzających. Wstępne badania na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu dały wynik negatywny. Na miejscu zabezpieczono nóż oraz toporek, którymi posługiwał się Jakub Z.
Rzeczniczka powiedziała, że w mieszkaniu 19-latka znaleziono prekursor, który mógł stanowić podstawę do wytworzenia materiałów wybuchowych.
Do kolejnego ataku na Mazowszu dokonanego przez ucznia doszło tego samego dnia – w środę w Sierpcu niedaleko Płocka. Policja zatrzymała tam 17-latka, który planował atak w szkole.
W czwartek w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach w powiecie wyszkowskim 15-letni chłopiec zaatakował ostrym narzędziem trzy osoby, w tym woźną, która mimo reanimacji zmarła. Przy próbie obezwładnienia nastolatka ranni zostali dyrektor szkoły i nauczycielka. (PAP)
ilp/ mhr/
Polska, Ostrołęka





