Kielce: areszt dla właściciela pseudohodowli psów; apel o pomoc dla uratowanych czworonogów
Sąd przychylił się do wniosku prokuratury oraz policji, stosując najsurowszy środek zapobiegawczy wobec właściciela hodowli. Podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach poinformowała, że „sąd za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem zastosował dwa miesiące tymczasowego aresztu”.
Równolegle z działaniami procesowymi trwa masowa operacja zabezpieczania i leczenia zwierząt. Według najnowszych informacji przekazanych przez prezydent Kielc Agatę Wojdę, 35-latkowi odebrano już znaczną część psów.
- Około 180 psów zostało już odebranych z pseudohodowli i trafiło pod opiekę Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Kielcach oraz Fundacji Judyta – poinformowała włodarz miasta w mediach społecznościowych.
Sytuacja zdrowotna wielu czworonogów jest ciężka. Każde zwierzę przechodzi obecnie szczegółowe badania weterynaryjne, a te w najgorszym stanie zostały umieszczone w specjalistycznych klinikach. Szczególnej uwagi wymagają liczne suki ze szczeniętami, które zostały wyciągnięte z dramatycznych warunków.
Zastosowanie aresztu to kontynuacja działań rozpoczętych w czwartek, kiedy to kieleckie służby odkryły skalę procederu określanego przez inspektorów weterynarii mianem „nielegalnej fabryki szczeniąt”. Właściciel prowadził podwójną grę: posiadał jedną lokalizację „pokazową”, natomiast większość zwierząt przetrzymywał dwie ulice dalej, w starym, nieczynnym i niewentylowanym kurniku.
Wewnątrz budynków panowały ekstremalne temperatury dochodzące do 38 stopni Celsjusza, co dla psów ras krótkoczaszkowych, takich jak buldogi francuskie, było torturą prowadzącą do niewydolności oddechowej. Choć mężczyzna zarejestrował w czerwcu hodowlę jedynie na 21 dorosłych osobników, w rzeczywistości na miejscu odnaleziono ponad 300 zwierząt oraz truchła szczeniąt. Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Dla kieleckiego schroniska opieka nad tak ogromną liczbą chorych zwierząt to gigantyczne wyzwanie logistyczne i finansowe. Miasto zapowiedziało doposażenie placówki w dodatkowe klatki i kojce, jednak potrzeby doraźne są ogromne.
Prezydent Kielc zwróciła się z prośbą o wsparcie do wszystkich ludzi dobrej woli. Szczegółowa lista potrzeb znajduje się na profilu Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Kielcach. Policja wciąż zabezpiecza dokumentację i leki znalezione na posesjach, kontynuując zbieranie materiału dowodowego w tej wstrząsającej sprawie. (PAP)
maj/ jm/
Polska, Kielce





