Reprezentacja Polski w koszykówce 3x3 czeka na ponowny sukces. MŚ w Warszawie doskonałą okazją!
Mamy ogromną nadzieję, że kibice licznie pojawią się na trybunach, będą nas wspierać i dopingować przez cały tydzień rywalizacji. Atmosfera podczas ubiegłorocznego EuroBasketu w Katowicach była fenomenalna i wierzymy, że teraz będzie podobnie, a może nawet jeszcze lepiej. Chcemy wspólnie z kibicami przeżywać wielkie emocje i cieszyć się z sukcesów polskich reprezentacji. Nigdy nie spodziewałem się, że będziemy mieli okazję rozgrywać największy turniej właśnie u nas w kraju i to w samym centrum stolicy. To naprawdę wyjątkowy moment i przepiękna chwila, która jest jeszcze przed nami – mówi Przemysław Zamojski,
jeden z najbardziej doświadczonych polskich zawodników,
który zdobywał wszystkie wymienione medale.
Jak podkreśla Piotr Renkiel, trener naszej reprezentacji, pierwszym celem Polaków na tegoroczne MŚ, których sponsorem jest InPost, będzie wyjście z grupy, w której biało-czerwoni zmierzą się ze Stanami Zjednoczonymi, Łotwą, Mongolią i Czechami. A potem? Powinno być już… łatwiej!
Najlepiej, gdybyśmy wyszli z pierwszego miejsca – mówi szkoleniowiec.
Jeśli uda nam się awansować do ćwierćfinału, droga do walki o medale stanie się zdecydowanie bardziej otwarta. Nie jesteśmy nowicjuszami na wielkich imprezach, mamy w składzie zawodników, którzy potrafią radzić sobie z presją i odpowiedzialnością. Dlatego patrzę na ten turniej z dużym optymizmem i wierzę, że możemy osiągnąć naprawdę dobry wynik.
Zamojski również stawia przed sobą i kolegami z drużyny wysokie cele i również zwraca uwagę na wymagającą grupę.
Ale jeśli uda nam się ją przejść, to droga do strefy medalowej faktycznie będzie otwarta – mówi.
Chcemy zdobyć złoty medal i jeśli tylko pojawi się szansa na zwycięstwo w turnieju, zrobimy wszystko, aby ją wykorzystać. Najważniejsze jest jednak to, by dobrze zaprezentować się przed własną publicznością. Zarówno my, jak i nasza kobieca reprezentacja, mamy nadzieję zameldować się w strefie medalowej.
Choć Renkiel zapowiada, że ostateczny skład reprezentacji Polski poznamy dopiero 31 maja (aktualnie o miejsce w kadrze walczy sześciu zawodników), to dużo wskazuje na to, że w Warszawie zagra… Adam Waczyński, czyli legenda polskiej koszykówki 5x5.
Decyzja o przejściu z koszykówki pięć na pięć do gry trzy na trzy była w pewnym stopniu spontaniczna. Pojawiła się okazja, aby spróbować czegoś nowego, a po wielu rozmowach, między innymi z Przemkiem Zamojskim, uznałem, że warto podjąć to wyzwanie. Dziś mogę powiedzieć, że bardzo się cieszę z tej zmiany i z tego, gdzie obecnie jesteśmy – mówi Waczyński.
Koszykówka trzy na trzy różni się od tradycyjnej odmiany przede wszystkim intensywnością i kontaktem fizycznym. Sędziowie pozwalają na znacznie więcej, dlatego trzeba szybko się do tego przyzwyczaić. Mecz trwa krótko, nie ma czasu na rozmowy czy chwilę oddechu, bo przez cały czas trzeba być maksymalnie skupionym. Właśnie ta dynamika, nieprzewidywalność i ogromne znaczenie dyspozycji dnia sprawiają, że ten sport jest tak emocjonujący.
Koszykarze cieszą się też, że w najważniejszej imprezie sezonu, sponsorowanej przez InPost, będą mogli rywalizować przed własną publicznością i to w tak ikonicznym miejscu, jakim jest plac Defilad pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie.
Sama myśl o grze przed rodziną i polskimi kibicami wywołuje u mnie ogromne emocje. Czuję wręcz gęsią skórkę, kiedy o tym mówię. Cieszę się, że udało się zorganizować taki turniej właśnie w Polsce, bo popularność koszykówki trzy na trzy stale rośnie i wierzę, że kibice licznie pojawią się na trybunach. Teraz już odliczam dni do rozpoczęcia turnieju. Atmosfera zapowiada się świetnie, a ja naprawdę nie mogę się doczekać gry przed warszawską publicznością. Chciałbym też zaprosić wszystkich kibiców, bo koszykówka trzy na trzy to niezwykle emocjonujący sport, pełen energii i widowiskowych akcji. Najlepsze drużyny świata przyjadą do Warszawy, więc naprawdę warto to zobaczyć i poczuć tę atmosferę na żywo. Kupujcie bilety i widzimy się na trybunach! – kończy Waczyński.




