Przejdź do treści
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 · imieniny: Jacka, Mirona wschód 05:21 · zachód 19:59
reklama
kategoria: Sport
17 sierpień 2026

Sto procent skuteczności! Wasick, Kozan i bracia Chmielewscy w finałach mistrzostw Europy!

fot. Rafał Oleksiewicz
Dwa i pół roku Katarzyna Wasick nie pływała tak szybko, jak na mistrzostwach Europy w Paryżu! Polka w wielkim stylu awansowała do sobotniego finału na 50 metrów stylem dowolnym. W finałach popłyną także Justina Kozan, która pobiła rekord Polski na 200 metrów stylem zmiennym oraz bracia Krzysztof i Michał Chmielewscy, którzy znaleźli się w czołowej ósemce półfinałów na 200 metrów stylem motylkowym.
Udostępnij Post

Kasia powraca, zdecydowanie. Po dotknięciu ściany nawet nie spojrzałam na tablicę. Chciałam przede wszystkim skupić się na tym, żeby popłynąć jak najszybciej i zapewnić sobie miejsce w finale. Na tych mistrzostwach Europy różne rzeczy się dzieją, dlatego najważniejszy był awans. Dopiero później odwróciłam się i usłyszałam: „Brawo, Kasia!”, bo cała reprezentacja mi dopingowała. Wtedy upewniłam się, że czas jest naprawdę dobry. W bardzo dobrym nastawieniu przygotowuję się więc na sobotę – komentowała Wasick.

Ten wynik – 24.08 sek. – to jej trzeci rezultat w życiu.

Chciałam popłynąć mocno, bo zależało mi na tym, żeby mieć dobry tor i nie musieć atakować gdzieś z boku. To się udało, jestem przeszczęśliwa. Nastawienie przed finałem jest bojowe. Zrobię wszystko, co w mojej mocy i będę walczyć jak wilk – śmiała się, nawiązując do swojego panieńskiego nazwiska.

Chwilę później w basenie pojawili się bracia Krzysztof i Michał Chmielewscy, którzy płynęli obok siebie w półfinale 200 metrów stylem motylkowym. Obaj wywalczyli cel, jakim była kwalifikacja do finału – Krzysztof z szóstym, a Michał z ósmym czasem – ale na pewno mają jeszcze rezerwy. Co ważne, podobnie jak Wasick obaj popłynęli szybciej, niż w eliminacjach.

Nie chciałem popłynąć 1:55, liczyłem na trochę szybszy czas, więc plan został wykonany tylko w połowie. Chciałem też zakwalifikować się do finału na lepszym torze, ale teraz już nic z tym nie zrobię. Muszę wykorzystać to, co mam. Wspólne pływanie z Krzyśkiem jest pomocne, bo mamy pewien wyznacznik tempa i mniej więcej wiemy, na jaki czas płyniemy. Możemy się wzajemnie napędzać i ścigać. Tym bardziej że razem trenujemy, więc bardzo nam to pomaga – komentował Michał Chmielewski.

Jako ostatnia z biało-czerwonych, wspieranych przez sponsora głównego polskiego pływania PGE Polską Grupę Energetyczną, w piątkowej sesji wieczornej rywalizowała Justina Kozan, brązowa medalistka na 400 metrów stylem zmiennym. Kolejny raz urodzona w Stanach Zjednoczonych reprezentantka Polski spisała się znakomicie, bo pobiła rekord życiowy i rekord Polski, a awans dało jej drugie miejsce w swojej serii. Z kolei jej czas był piątym w półfinałach.

Tak, ten start był naprawdę świetny. Pracowałam przede wszystkim nad stylem grzbietowym i klasycznym, a moim głównym celem było awansowanie do finału. Wszystko poszło jednak bardzo dobrze, więc jestem zadowolona. Od rana skupiałam się szczególnie na stylu klasycznym i wydaje mi się, że ten element wyszedł dobrze. Nie wiem jeszcze, jaki dokładnie miałam międzyczas, ale czułam, że było w porządku. Ogólnie płynęło mi się naprawdę dobrze, mimo że dzisiaj na zewnątrz jest bardzo gorąco – mówiła.

Sobotnia sesja wieczorna zapowiada się zatem pasjonująco dla polskich kibiców pływania, bo aż czworo biało-czerwonych wystąpi w finałach. Jak będą się przygotowywać do nich?

Muszę się dobrze zregenerować, wyspać, zjeść coś dobrego i poradzić sobie z upałami, które tutaj panują. Mam miejsce w finale, a skoro w nim jestem, mogę walczyć. Nie jestem w stanie kontrolować nikogo poza samą sobą, dlatego skupiam się wyłącznie na tym, co mogę zrobić najlepiej – mówiła Wasick.

Jutro rano odpuszczamy pływanie. Dopiero wieczorem przychodzimy na basen i skupiamy się już wyłącznie na finale – dodał Michał Chmielewski.

Na szczęście jutro ma być już chłodniej. Wysoka temperatura potrafi naprawdę mocno zmęczyć, dlatego staram się jak najdłużej pozostawać w wodzie, schładzać się i przebywać w hotelu, gdzie jest klimatyzacja. Po prostu próbuję unikać upału na tyle, na ile jest to możliwe. A cel na finał? Jeszcze lepiej i jeszcze szybciej! Taki jest plan. Mam nadzieję, że się uda – powiedziała Kozan.

Mistrzostwa Europy w pływaniu w Paryżu zakończą się w niedzielę.

Przeczytaj jeszcze

Komentarze

Dodaj komentarz... Zaloguj i skomentuj