Przejdź do treści
Warszawa 19°C sobota, 4 lipca 2026 · imieniny: Teodora, Innocentego wschód 04:19 · zachód 21:01
reklama
kategoria: Sport
5 listopad 2020

Polscy floreciści nie składają broni

fot. nadeslane
W trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się cały światowy sport, floreciści nie składają broni. Najlepsi polscy zawodnicy budują formę w COS w Cetniewie, choć dziś trudno powiedzieć, kiedy będą mogli sprawdzić się na arenie międzynarodowej.
Udostępnij Post
Najbliższa impreza, na której będzie można zobaczyć krajowych reprezentantów we florecie, to Puchar Polski zaplanowany 14 listopada w Gdańsku.

– Na ten moment Europejska oraz Światowa Federacja Szermiercza nie przeprowadzają żadnych zawodów międzynarodowych. Czekamy na decyzję i rozwój sytuacji

– powiedział trener kadry, Radosław Glonek. Mistrz Europy z 2008 roku liczy, że już niedługo będzie można wrócić nie tylko do treningów, lecz także do regularnych startów.

– Mamy nadzieję, że przerwane kwalifikacje olimpijskie zostaną dokończone i Igrzyska Olimpijskie w Tokio odbędą się, ale wiadomo, że różnie może z tym być

– dodał.

Dodatkowym utrudnieniem dla szkoleniowca jest fakt, iż na zgrupowaniu pojawiło się mniej zawodników niż przewidział program. Zabrakło m.in. głównego kandydata do wyjazdu na Igrzyska Olimpijskie w Tokio, Leszka Rajskiego. Floreciści nie odpuszczali jednak także w czasie, gdy nie mieli możliwości wspólnych przygotowań ze względu na ogólnospołeczną kwarantannę. 

– Nigdy nie zaprzestaliśmy treningów. One mogły mieć różną formę i odbywały się w domu. Tam była siłownia, ale powiedziałbym, że to prowizorka

– ocenił Andrzej Rządkowski. Młody sportowiec uważa, że dzięki temu, iż nie zaniedbał ćwiczeń w czasie kwarantanny, łatwiej mu było powrócić do regularnego cyklu treningowego.

– Trudno walczyć bez konkretnego celu, bez konkretnych zawodów, na których mógłbym się sprawdzić. To wymaga dużej siły charakteru oraz w szczególności samodyscypliny

– dodał.

Jesienne zgrupowanie ma pomóc w zbudowaniu odpowiedniej formy i przygotowaniu do nowego sezonu. 

– Położenie naszego ośrodka, bliskość z naturą, zejścia do plaży, stwarzają niepowtarzalne warunki do uprawnia sportów zarówno wyczynowych, jak i amatorskich

– powiedział dyrektor Centralnego Ośrodka Sportu w Cetniewie, Michał Kowalski.

–  Cieszymy się, że nasza baza, infrastruktura sportowa i hotelowa, z roku na rok jest coraz lepiej wyposażona

– dodał. 

Zdanie te podzielają również floreciści, którzy doceniają warunki i fakt, iż niczego na miejscu im nie brakuje.

– Przyjeżdżamy tutaj bardzo często – w sezonie około raz w miesiącu

– ocenił Rządkowski.

– Jest tu wszystko: bardzo przyjemna atmosfera, infrastruktura i wyżywienie

– dodał.

Przeczytaj jeszcze

Komentarze

Dodaj komentarz... Zaloguj i skomentuj