Kaucjomaty jak paczkomaty. System kaucyjny przenosi się na polskie osiedla
Konsumenci oczekują systemu kaucyjnego, dostępności punktów zbiórki, prostoty zwrotu i sprawnego odzyskania pieniędzy, które zapłacili za kaucję. Naszą rolą jest usprawnianie procedur, proponowanie takich metod, aby cały proces zwrotu opakowania był płynny, efektywny, jak najprostszy i jak najbliżej konsumenta – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Dariusz Dworzecki, dyrektor ds. rozwoju i sieci zbiórki w Kaucja.pl.
System kaucyjny działa w Polsce od października 2025 roku. Zgodnie z ustawą operatorzy muszą stopniowo zwiększać poziom selektywnej zbiórki opakowań – w tym roku do 77 proc., a w kolejnych latach do 90 proc. Osiągnięcie tych wskaźników ma zapewnić większy odzysk surowców i ich ponowne wykorzystanie do produkcji nowych opakowań.
Jak wynika z danych resortu środowiska, do końca maja konsumenci zwrócili już ok. 1,6 mld opakowań. Około 85 proc. z nich trafiło do systemu za pośrednictwem automatów kaucyjnych działających w 13 tys. lokalizacji. Łącznie w Polsce funkcjonuje już 62 tys. punktów zwrotu, jednak większość z nich znajduje się w placówkach handlowych. Dlatego operatorzy zaczynają rozwijać również punkty działające poza sklepami, m.in. na osiedlach mieszkaniowych.
Rozwiązanie, które wdrażamy we współpracy z naszym operatorem, wykonującym zbiórkę, i Spółdzielnią WSM Młociny polega na organizacji publicznych miejsc, w których konsumenci mogą zwrócić opakowanie. Są to miejsca niezależne od jednostek handlu, niezależne od innych punktów zbiórki, blisko miejsc zamieszkania, w dużych skupiskach ludzi. Zależy nam na prostym systemie zbiórki – tłumaczy Dariusz Dworzecki.
Rozwój dodatkowych punktów zwrotu ma zwiększyć dostępność systemu i ułatwić mieszkańcom oddawanie opakowań poza sklepami. Operator liczy, że przełoży się to na większą liczbę zwracanych butelek i puszek oraz pomoże osiągnąć wymagane poziomy zbiórki.
Wszelkie modele ułatwiające zbiórkę powodują, że my jako operator i cały rynek jesteśmy w stanie odzyskać butelki i puszki zgodnie ze wskazaniem ustawodawcy i zgodnie z celami środowiskowymi. Jest to wiodący element całego systemu kaucyjnego – odzyskać opakowanie kaucyjne jak najszybciej z rynku i móc je przetworzyć, aby mogło być z powrotem wykorzystane w produkcji – mówi przedstawiciel Kaucja.pl. Każde ułatwienie dla klienta ma przede wszystkim na celu zaprzyjaźnienie z systemem kaucyjnym i ułatwienie zbiórki.
Projekt na warszawskich Młocinach ma charakter pilotażowy, jednak operator nie traktuje go jako jednorazowej inicjatywy. Jeśli rozwiązanie się sprawdzi, podobne punkty zwrotu mają się również pojawić w innych częściach Warszawy i kolejnych miastach.
Nasza współpraca z partnerem, z firmą Recyclo nie mówi o jednym, dwóch czy trzech urządzeniach, tylko o szerokiej skali i w różnych miejscach kraju – dodaje Dariusz Dworzecki.
Projekt na Młocinach ma być początkiem szerszej rozbudowy sieci recyklomatów. Za dostarczenie i obsługę urządzeń odpowiada Recyclo, które docelowo planuje rozwijać sieć również na kolejnych osiedlach i w innych miastach. W przeciwieństwie do większości recyklomatów działających dziś przy sklepach urządzenia mają funkcjonować jako ogólnodostępne punkty zwrotu zlokalizowane w pobliżu miejsc zamieszkania.
Sama mechanika nie różni się od tych automatów, które znamy ze sklepów, jednak kluczową zmianą jest to, że jest możliwość zwrotu środków z kaucji bezpośrednio na kartę. Wkrótce będzie też możliwość odkładania środków na tzw. walleta, czyli na aplikację – wskazuje Piotr Kocoń, współtwórca Recyclo.
Po oddaniu opakowań użytkownik może otrzymać zwrot kaucji bezpośrednio na kartę płatniczą. W przygotowywanej aplikacji środki będzie można gromadzić w wirtualnym portfelu i wykorzystać w dogodnym momencie. Nadal dostępna pozostanie również forma vouchera dla osób, które nie chcą korzystać z płatności kartą.
Obsługa rozproszonej sieci automatów wymaga także bieżącego monitorowania ich pracy oraz sprawnej organizacji odbioru opakowań.
Podzieliliśmy, zaczynając od Warszawy, całe miasto na sektory i do sektorów przypisaliśmy osoby odpowiedzialne za to, żeby te automaty się nie zapełniały. Prewencyjnie opróżniamy automaty – jeśli widzimy, że zapełnienie sięga 80 proc., kierowca natychmiast otrzymuje sygnał, żeby podjechać i opróżnić maszynę – tłumaczy Piotr Kocoń.
Rozbudowa sieci nie ma się ograniczyć do pilotażu na Młocinach. Recyclo prowadzi już kolejne instalacje i zapowiada rozwój infrastruktury.
Planujemy zainstalować ponad 400 automatów w Warszawie i okolicach, 4 tys. automatów w ciągu trzech–czterech lat. Liczymy, że staną się naturalnym wyborem, tak jak się stało w przypadku paczkomatów. Obecnie nasz cykl zakłada umieszczanie 15 automatów tygodniowo, będziemy się starali szybko zwiększać tę liczbę – zapowiada współtwórca Recyclo. Po osiągnięciu pułapu 120 zainstalowanych i aktywnych automatów w Warszawie rozpoczniemy montaże w Łodzi, w Poznaniu, we Wrocławiu, w Krakowie i na Śląsku.
Dla Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej projekt ma przede wszystkim ułatwić mieszkańcom korzystanie z systemu kaucyjnego. Pomysł pojawił się po sygnałach od lokatorów i administracji osiedli, którzy zwracali uwagę na potrzebę stworzenia punktów zwrotu bliżej miejsca zamieszkania.
To, że automaty pojawiły się na naszych osiedlach, wynika z zaistnienia dwóch zdarzeń w tym samym czasie. Pierwsze to głosy od mieszkańców i od administracji osiedli, że jest wiele postulatów o lepsze zorganizowanie tego procesu, zwłaszcza dla osób starszych, które nie są aż tak mobilne, żeby przemieszczać się na większe odległości. Z drugiej strony w tym samym czasie pojawiła się u nas z propozycją współpracy firma Recyclo. W jednym czasie i w jednej przestrzeni spotkał się problem i rozwiązanie – tłumaczy Przemysław Prus, prezes Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Lokalizacja punktów zwrotu ma duże znaczenie dla wygody mieszkańców. Recyklomaty są montowane w pobliżu altan śmietnikowych, dzięki czemu oddanie opakowań można połączyć z wynoszeniem odpadów.
To rozwiązanie ułatwia pozbycie się butelek blisko domu, bez konieczności noszenia i większych procesów logistycznych. W mojej ocenie jest po prostu praktyczne, a takie mają największą szansę powodzenia – ocenia prezes WSM.
Jak podkreśla, zainteresowanie takim rozwiązaniem jest duże. Do spółdzielni wpływają już kolejne wnioski dotyczące montażu urządzeń na następnych osiedlach.
Wszyscy czekali, kiedy się pojawi pierwszy recyklomat. To jest jaskółka, która czyni wiosnę. Za chwilę kolejne wnioski również uzyskają pozytywną opinię zarządów i takie urządzenia będą się coraz częściej pojawiać na naszych osiedlach – mówi Przemysław Prus.
Źródło: Newseria



