reklama
kategoria: Sport
17 czerwiec 2026

Jeden Polak w drugiej rundzie Enea Poznań Open

fot. Karolina Kiraga-Rychter
Ostatecznie jeden reprezentant Polski zaprezentuje się w drugiej rundzie gry pojedynczej Enea Poznań Open 2026. Będzie to Maks Kaśnikowski, który w środę około godziny 13 zmierzy się na korcie centralnym w Parku Tenisowym Olimpia z rozstawionym z numerem 2 mającym polskie korzenie Brytyjczykiem Janem Choinskim. Stawką będzie ćwierćfinał. We wtorkowy wieczór odpadli z rywalizacji Daniel Michalski oraz Tomasz Berkieta.


Zaledwie 75 minut trwała przygoda tego pierwszego z Enea Poznań Open 2026, 26-latek uległ rozstawionemu z numerem 8, Guido Heide 2:6, 2:6. Kibice odwiedzający korty Parku Tenisowego Olimpia bardzo dobrze znają Daniela Michalskiego (303. ATP). Tenisista nieprzerwanie występuje w poznańskim challengerze od 2019 roku, a jego najlepszy wynik to ćwierćfinał w 2023 roku. Ostatnio walczył w eliminacjach w Prościejowie i Bratysławie, ale bezskutecznie.

W związku z tym w stolicy Wielkopolski chciał wrócić na zwycięską ścieżkę. Początek spotkania na korcie centralnym zwiastował, że możemy oglądać niezwykle wyrównane i zarazem długie widowisko. Tenisiści skoncentrowali się przed wszystkim na defensywie. Michalski już w drugim gemie miał cztery szanse na przełamanie rywala. Nie wykorzystał ich, co wytrąciło go z równowagi. W piątym gemie Brazylijczyk pierwszy raz przełamał rywala, a przy kolejnej okazji zrobił to ponownie. Drugi set miał bardzo podobny obraz.

Przeciwnik grał dużo lepiej ode mnie. Gra się układała dużo lepiej niż wskazuje wynik, ale na końcu to on zdobywał te wszystkie piłki, które były ważne, kluczowe. Do wygranej, czy do wyrównanej walki było z tego powodu bardzo daleko. Bardzo dobra, kliniczna gra z jego strony. Początek był taki, że mogłem się załapać na grę, wtedy grałoby mu się mniej komfortowo. Cóż, dużo lepszy wygrał - komentował Daniel Michalski,

który teraz jedzie na challengera w Bułgarii.

Pierwszej rundy nie przebrnął również Tomasz Berkieta, który przegrał z rozstawionym z numerem 7 Peruwiańczykiem Gonzalo Bueno 6:7 (4-7), 3:6. Zadanie 19-latka z Warszawy nie było łatwe, gdyż po drugiej stronie siatki stanął rozstawiony z numerem 7 Peruwiańczyk Gonzalo Bueno. Partia otwarcia była zacięta i do siódmego gema tenisiści utrzymywali swoje podania. Wtedy jako pierwszy przełamał 22-latek z Trujillo, jednak Polak błyskawicznie odrobił straty i ostatecznie o losach seta zdecydował tie-break. W nim większym doświadczeniem i opanowaniem wykazał się Bueno, choć Berkieta popisał się fenomenalnym minięciem, ale to było za mało, by zapisać seta na swoje konto. W drugiej odsłonie w kluczowych momentach inicjatywę przejmował starszy z tenisistów. Tak też stało się w ósmym gemie, kiedy to do zera przełamał naszego reprezentanta.

 Szkoda tego meczu, nie ukrywam, że w tych kluczowych momentach zabrakło chłodnej głowy. W tie-breaku zagrałem bardzo dobrą akcję i w następnych dwóch chciałem zagrać równie spektakularnie, a to było po prostu głupie. Zdaję sobie z tego sprawę, już w zasadzie grając to uderzenie, wiedziałem, że to nie jest dobry pomysł, ale jeszcze moja ułańska fantazja daje się we znaki. Brak ogrania na tym poziomie niestety. Nie mam wielu okazji do grania takich turniejów, więc ogromne podziękowania dla organizatorów za przyznanie dzikiej karty - podsumował Berkieta.

Ciężko mi oceniać moją grę, jestem perfekcjonistą i gdy nie idzie wszystko perfekcyjnie, to nie jestem zadowolony z mojej gry. Więc dzisiaj mam do siebie zarzuty pod kątem decyzji, które podejmowałem i o momenty, w których je podejmowałem. Cały czas walczę ze sobą, żeby to okiełznać. Dzisiaj były szanse, więc szkoda - dodał.

Tomasz Berkieta zagra jeszcze w grze podwójnej w parze z Maksem Kaśnikowskim.

Bardzo się cieszę, że udało nam się dostać do turnieju deblowego. Byliśmy drugą oczekującą parą i mam nadzieję, że zostaniemy w turnieju, jak najdłużej - powiedział warszawianin.

Ostatecznie zatem jeden reprezentant Polski zaprezentuje się w drugiej rundzie gry pojedynczej Enea Poznań Open 2026. Maks Kaśnikowski w środę około godziny 13 zmierzy się na korcie centralnym w Parku Tenisowym Olimpia z rozstawionym z numerem 2 mającym polskie korzenie Brytyjczykiem Janem Choinskim. Stawką będzie ćwierćfinał. Wstęp na korty Parku Tenisowego Olimpia jest bezpłatny. Przypominamy, że należy pobrać bezpłatną wejściówkę na bilety.eneapoznan.pl. Wszystkie informacje na stronie eneapoznanopen.pl.



PRZECZYTAJ JESZCZE
reklama

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Polsce