Ruszył proces apelacyjny ws. zabójstwa w Ostrowi Mazowieckiej przy nielegalnej sprzedaży broni
Sąd Apelacyjny w Białymstoku rozpoznaje apelacje obrońców trzech z czwórki oskarżonych, którzy chcą uniewinnienia ewentualnie uchylenia wyroku oraz apelacje prokuratury, która wnioskuje o surowsze kary od 7 do 25 lat więzienia.
Proces dotyczy zabójstwa, do którego doszło w lesie na obrzeżach Ostrowi Mazowieckiej (mazowieckie). Pochodzący z tego miasta 31-latek zaginął na początku września 2015 roku; w akcję poszukiwawczą zaangażowała się rodzina (zgłoszenie o zaginięciu złożyła na policji siostra), przyjaciele oraz znajomi. Informację o zaginięciu i zdjęcia poszukiwanego przekazywane były zarówno przez lokalne, jak i ogólnopolskie media.
Jego zwłoki zostały odnalezione blisko rok później. Śledztwo w tej sprawie prowadziła podlaska delegatura Prokuratury Krajowej; był to wyłączony wątek dużej sprawy karnej dotyczącej przestępczych porachunków i związanych z tym zabójstw.
O udział w zbrodni dokonanej w Ostrowi Mazowieckiej oskarżonych zostało w sumie czterech mężczyzn. Po kilkuletnim procesie, w marcu 2022 roku przed Sądem Okręgowym w Ostrołęce jeden z nich został nieprawomocnie skazany na 15 lat więzienia za to, że działając z zamiarem bezpośrednim zabójstwa, oddał dwa strzały z pistoletu w głowę ofiary.
Drugi strzał miał paść po dorozumianej zgodzie innego oskarżonego; według ustaleń śledztwa - co przyjął też za udowodnione sąd pierwszej instancji - miał on skinąć głową niejako zezwalając na śmiertelny strzał; tu nieprawomocny wyrok to 9 lat więzienia.
Dwaj kolejni oskarżeni, którzy mieli pomagać dwóm pierwszym ukryć zwłoki i broń, zostali skazani przez ostrołęcki sąd na 2,5 roku i 2 lata więzienia. Ciało zostało zakopane w lesie w miejscu oznaczonym ogniskiem, które - żeby odstraszać dzikie zwierzęta - zostało też polane olejem napędowym i innymi środkami chemicznymi. Broń jeden z nich zakopał na cmentarzu w Ostrowi Mazowieckiej, obok nagrobka jego krewnych.
W ramach postępowania apelacyjnego dwóch oskarżonych składało w środę przed sądem dodatkowe wyjaśnienia. Sąd rozpoznał też - i oddalił - kilkadziesiąt wniosków dowodowych złożonych przez strony wraz z apelacjami (to m.in. wnioski o przesłuchanie świadków, opinie biegłych czy akta innych spraw sądowych) po czym zamknął przewód sądowy. Na kolejnej rozprawie, zaplanowanej na drugą połowę października, mają być wygłoszone mowy końcowe.
Sąd apelacyjny zajmuje się tą sprawą po raz drugi. W grudniu 2023 roku ten sąd zupełnie zmienił orzeczenie Sądu Okręgowego w Ostrołęce, uniewinniając trzy osoby, a jedną skazując na 15 lat więzienia. Za sprawcę zabójstwa uznał mężczyznę w pierwszej instancji skazanego na 2 lata więzienia jedynie za zacieranie śladów zbrodni.
Rozpoznając kasacje Sąd Najwyższy wyrok ten jednak kilka miesięcy temu uchylił i sprawę zwrócił do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku. (PAP)
rof/ mark/
Polska, Białystok





