Kolejni funkcjonariusze BOR podejrzani w śledztwie dotyczącym wypadku premier Szydło
W poniedziałek śledczy taki zarzut przedstawili dwóm byłym funkcjonariuszom Biura Ochrony Rządu (obecnie funkcjonariuszom Służby Ochrony Państwa) - poinformowała prokuratura. Wcześniej informowała o podobnych zarzutach wobec czterech innych funkcjonariuszy BOR.
„Na tym etapie postępowania prokuratura nie informuje o postawie procesowej podejrzanych z uwagi na to, iż przesłuchanie nastąpiło w trybie niejawnym” - poinformował w komunikacie rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Zbigniew Szpiczko.
W najbliższych dniach śledczy zamierzają przedstawić zarzuty kolejnym osobom. Wcześniej prokuratura informowała, że będzie to łącznie ośmiu byłych i obecnych funkcjonariuszy SOP (dawne BOR) i jedna osoba cywilna. Dopiero po zakończeniu tych czynności mają być udzielane bardziej szczegółowe informacje dotyczące zakresu prowadzonego śledztwa.
We wszczętym wiosną ub. roku śledztwie prokuratorzy badają m.in., czy w latach 2017-2023 nie doszło do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych podczas wykonywania obowiązków służbowych w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego Prokuratury Okręgowej w Krakowie, a następnie w postępowaniu sądowym w pierwszej instancji i w postępowaniu odwoławczym.
Śledztwo dotyczy też samego wypadku z 10 lutego 2017 roku, z udziałem aut z kolumny rządowej i Fiata Seicento, w wyniku którego pasażerowie jednego z tych samochodów oraz ówczesna premier Beata Szydło doznali obrażeń.
Trzeci wątek śledztwa dotyczy zeznawania nieprawdy oraz zatajania prawdy podczas składania zeznań – w charakterze świadków – przez ówczesnych funkcjonariuszy BOR co do okoliczności wypadku.
Jak podawała białostocka prokuratura, wszczynając swoje śledztwo, chodzi o kwestię używania sygnałów dźwiękowych podczas przejazdu kolumny rządowej; zeznania funkcjonariuszy BOR były dowodami w śledztwie w Krakowie, a potem w procesie przed Sądem Rejonowym w Oświęcimiu oraz w postępowaniu odwoławczym przed Sądem Okręgowym w Krakowie.
W śledztwie krakowskiej prokuratury kierowca Seicento został oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku.
W połowie marca 2018 r. krakowska prokuratura okręgowa wystąpiła do sądu w Oświęcimiu o uznanie winy z warunkowym umorzeniem postępowania na okres próby jednego roku. W lipcu 2020 r. sąd ten uznał, że kierowca Fiata jest winien nieumyślnego spowodowania wypadku. Zarazem warunkowo umorzył postępowanie na rok. Sąd uznał, że także kierowca BOR złamał przepisy. W lutym 2023 r. Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał wyrok wobec kierowcy.
Sprawa wypadku kolumny rządowej w Oświęcimiu znalazła się w raporcie Prokuratury Krajowej z audytu spraw z lat 2016-2023, w których stwierdzono nieprawidłowości. (PAP)
rof/ agz/
Polska, Białystok





