Przejdź do treści
piątek, 3 lipca 2026 · imieniny: Jacka, Anatola wschód 04:18 · zachód 21:02
reklama
kategoria: Prawo
27 marzec 2026

KO: weto do reformy procedury karnej było politycznym kaprysem i błędem

zdjęcie: KO: weto do reformy procedury karnej było politycznym kaprysem i błędem / Warszawa, 27.03.2026. Sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha podczas konferencji prasowej w Sejmie, 27 bm. Temat konferencji:
Warszawa, 27.03.2026. Sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha podczas konferencji prasowej w Sejmie, 27 bm. Temat konferencji: "Weto prezydenckie do ustawy Kodeks Karny - tymczasowe aresztowania". (doro) PAP/Leszek Szymański
Weto do reformy procedury karnej było politycznym kaprysem i błędem; PiS działa w interesie politycznym, negując merytoryczne rozwiązania – ocenili w piątek posłowie Koalicji Obywatelskiej Arkadiusz Myrcha (wiceminister sprawiedliwości) i Barbara Dolniak (szefowa komisji ds. zmian w kodyfikacjach).
Udostępnij Post

W piątek Sejm będzie głosował nad wnioskiem o odrzucenie weta prezydenta Karola Nawrockiego do obszernej nowelizacji Kodeksu postępowania karnego z 27 lutego br. i innych ustaw. Reforma dotyczyła m.in. zakazu korzystania z nielegalnych dowodów oraz ograniczenia tymczasowych aresztów.

Wiceszef MS podczas piątkowego briefingu w Sejmie, że weto do reformy było „politycznym kaprysem i błędem, z którego teraz rozpaczliwie próbują wyjść politycy PiSu i Pałac Prezydencki”. - Jednym podpisem wyrzucono do kosza największą reformę Kodeksu postępowania karnego, który został uchwalony w 1997 roku. To była największa, kompleksowa reforma od blisko 30 lat postępowania karnego - ocenił Myrcha.

Dodał, że zawetowane rozwiązania wychodziły naprzeciw „licznym postulatom podnoszonym przez bardzo różne środowiska” – „bez zabarwień politycznych, z bardzo różną historią, bo wszyscy dostrzegają te same patologie w polskim prawie karnym”.

Przypomniał, że reforma była efektem dwóch lat pracy, w tym wielomiesięcznej pracy Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, a następnie prac parlamentarnych. Na końcu jednak, dodał, że „wystarczył jeden podpis prezydenta, który cały ten wysiłek całkowicie zmarnował”. Ocenił, że dopóki ustawa nie trafiła na biurko prezydenta „w ogóle nie było politycznego sporu” wokół noweli.

- Politycy Konfederacji, PiSu wychodzili na mównicę i wszyscy jak jeden mąż: „musimy zrobić porządek z tymczasowymi aresztami”. Polityka zaczęła się w momencie, kiedy ta ustawa trafiała do Pałacu Prezydenckiego - mówił. - Mam nadzieję, że dzisiaj politycy opozycji będą mieli chwilę refleksji i w głosowaniu nad odrzuceniem weta obronią swoje przepisy, obronią swoje propozycje, które do kosza chce wyrzucić prezydent Nawrocki. (…) W zależności od efektów i dzisiejszego głosowania, nie wykluczamy i będziemy rozważali, powrót do zmian w zakresie tymczasowego aresztowania, żeby one jak najszybciej wróciły do procedowania – zapowiedział wiceszef MS.

Barbara Dolniak oceniła natomiast, że w sprzeciwie do reformy Kpk „nie chodzi o stronę merytoryczną, tylko czystą politykę”.

– PiS działa w interesie politycznym, negując merytoryczne rozwiązania – mówiła posłanka. - Nie ma znaczenia, że ta ustawa jest oczekiwana. Nie ma znaczenia, że są tam bardzo dobre rozwiązania. Ważne jest, żeby zagłosować przeciwko i zawetować tylko dlatego, by negować rozwiązania, które chcemy wprowadzić – dodała. Podkreśliła, że w noweli znajdowało się około 200 przepisów.

Wskazała między innymi, że nowela wprowadzała zmiany w przepisach dotyczących tymczasowego aresztowania. Jako powód tych zmian podała, że spośród państw europejskich Polska ma „najwięcej więźniów na 100 tysięcy mieszkańców”. Podała, że 2016 r. aresztowanych było 5 tys. 400 osób, a pod koniec 2020 r. - było 8 tys. 700, co oznacza wzrost rzędu 60 procent. Dodała, że w minionym roku Polska zapłaciła ponad 10 milionów odszkodowania z tytułu niesłusznych aresztowań. To z kolei pokazuje jej zdaniem „obraz polityki uprawianej przez PiS, gdzie chodziło o to, by stanąć przed kamerą i pokazać, »jacy to jesteśmy sprawczy, bo tyle osób zostało aresztowanych«”.

Decyzję o wecie prezydent podjął 13 marca. Jego rzecznik Rafał Leśkiewicz uzasadniał wówczas, że nowe przepisy mogłyby „utrudniać prowadzenie postępowań karnych, co byłoby sprzeczne z interesem obywateli i obowiązkiem państwa do zapewnienia im bezpieczeństwa”. W uzasadnieniu weta wskazywano m.in. na brak jednoznaczności i spójności systemowej niektórych nowych rozwiązań. Do odrzucenia weta prezydenta - czyli ponownego uchwalenia ustawy - konieczna jest większość trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Obszerna nowelizacja Kpk odnosiła się do szeregu zagadnień procedury karnej. Zawarto w niej m.in. nowe, odmienne podejście do możliwości stosowania tymczasowych aresztów z powodu tzw. surowości kary. Kolejny ważny aspekt zmian odnosił się do możliwości wykorzystania w postępowaniu karnym tzw. nielegalnych dowodów. Bardzo ważna zmiana w nowelizacji dotyczyła definicji podejrzanego, zgodnie z którą osoba już od momentu zatrzymania w związku z podejrzeniem przestępstwa mogłaby uzyskać status podejrzanego.

Inne z licznych zmian nowelizacji dotyczą m.in.: kwestii związanych z systemem europejskiego nakazu aresztowania, wykorzystania dowodów, poufności kontaktów podejrzanego z obrońcą, a także terminów na wnoszenie apelacji.

Przyjęte przez parlament rozwiązania były efektem składanych w Sejmie - od 2024 r. - rządowych, komisyjnych oraz poselskich projektów odnoszących się do postępowań karnych. (PAP)

nl/ mro/



Polska, Warszawa

PAP Zamieszczone na stronach internetowych portali działających w grupie Twoje-Miasto materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dotyczącymi dozwolonego użytku osobistego, jest zabronione.
Przeczytaj jeszcze

Komentarze

Dodaj komentarz... Zaloguj i skomentuj