W Sejmie złożone zostało uzupełnienie wniosku o postawienie Z. Ziobry przed Trybunałem Stanu
Urbaniak powiedział PAP, że nowy, poprawiony wniosek ws. Ziobry został złożony we wtorek w Sejmie. Potwierdził, że z wniosku usunięty został zarzut założenia i kierowania przez Ziobrę zorganizowaną grupą przestępczą.
Nieoficjalnie, przyczyną usunięcia tego zapisu była opinia prawna prof. Huberta Izdebskiego wskazująca, że nie jest to delikt konstytucyjny.
Dyrektor Biura Informacyjnego Sejmu Lech Sołtys potwierdził w środę PAP, że „reprezentant wnioskodawców złożył uzupełnienie wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej i karnej przed Trybunałem Stanu Zbigniewa Ziobry”.
Z informacji PAP ze źródeł zbliżonych do wnioskodawców wynika, że założenie i kierowanie grupą przestępczą zostało uznane za przestępstwo pospolite. Jak zaznacza informator PAP, w związku z podejrzeniem popełnienia takich czynów Ziobro ma już uchylony immunitet i sprawą w tym zakresie zajmuje się prokuratura na drodze karnej.
We wtorek radio RMF FM jako pierwsze podało, że zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej ma być usunięty z wniosku o postawienie Ziobry przed Trybunałem Stanu.
Pod koniec 2025 r. Sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry. Prokuratura wydała wówczas postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów w związku ze sprawą nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
Prokuratura zarzuca mu m.in., że jako szef MS za czasów rządów PiS kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Pod koniec listopada ub.r. prokurator generalny Waldemar Żurek powiadomił marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego o zarzutach dla Ziobry. Prokuratura zaznaczyła wtedy, że powiadomienie to może stać podstawą do rozważenia przez Sejm, czy opisane naruszenia prawa mogą wypełniać znamiona deliktu konstytucyjnego, a w konsekwencji – czy zachodzą przesłanki do ewentualnego pociągnięcia Ziobry do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.
Jeszcze w grudniu ub.r. marszałek Sejmu poinformował, że koalicja rządowa zdecydowała o zebraniu podpisów pod wstępnym wnioskiem w tej sprawie. Do Sejmu wniosek trafił w połowie kwietnia. Przewodniczący klubu KO Zbigniew Konwiński poinformował wówczas, że wniosek zawiera łącznie 51 zarzutów, w tym „25 dotyczących popełnienia deliktów konstytucyjnych oraz 26 związanych z podejrzeniem popełnienia przestępstw pospolitych”.
Posłowie koalicji rządzącej nie chcieli wówczas szeroko omawiać treści zarzutów wymienionych we wniosku. Szef klubu Polska 2050 Paweł Śliz poinformował jednak, że Ziobrze zarzuca się m.in. naruszenie art. 11 ust. 2 konstytucji, który stanowi, że finansowanie partii politycznych jest jawne, a także art. 32, który ustanawia zasadę równości wobec prawa oraz zakaz dyskryminacji.
Zgodnie z procedurą wniosek o TS dla b. szefa MS został skierowany przez marszałka Sejmu do sejmowej komisji odpowiedzialności konstytucyjnej. Ta poddała go dyskusji i w lipcu br. stwierdziła, że wniosek ten nie spełnia wymogów i konieczne jest jego uzupełnienie. Na początku września marszałek Czarzasty poinformował, że wniosek dot. Ziobry zostanie przekazany posłowi Jarosławowi Urbaniakowi (KO).
Wstępny wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej i karnej przed Trybunałem Stanu może być złożony marszałkowi Sejmu przez grupę co najmniej 115 posłów lub prezydenta. Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej przedstawia Sejmowi sprawozdanie wraz z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed TS lub występuje o umorzenie postępowania. Sejm podejmuje uchwałę o postawienie danej osoby przed TS większością 3/5 głosów (276 posłów) w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Sam Ziobro, pytany w kwietniu br. o zamiar postawienia go przed TS, powiedział, że „nawet dzisiaj by przyjechał do Polski” na warunkach, w których „będzie mógł walczyć, pokazując fakty”. – Tylko ja wiem, że oni chcą mnie pozbawić prawa do tego, abym bronił prawdy, abym pokazywał, jak ona wygląda – mówił pod adresem rządzących.
Były minister sprawiedliwości przebywał wówczas na Węgrzech, gdzie uzyskał ochronę międzynarodową od ówczesnego rządu Viktora Orbana. 10 maja br. - już po przegranych przez Orbana wyborach - b. szef MS poinformował, że przebywa w USA. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech. Na początku lipca br. poinformowano, że Węgry cofnęły Ziobrze status uchodźcy oraz unieważniły jego dokumenty podróży. (PAP)
kos/ kmz/ ef/ par/
Polska, Warszawa





