Sejmowa komisja: będzie wysłuchanie publiczne ws. projektu tzw. ustawy praworządnościowej
Wniosek o wysłuchanie publiczne ws. projektu tzw. ustawy praworządnościowej, którego pierwsze czytanie odbyło się w Sejmie w środę przed południem, zgłosił na wieczornym posiedzeniu komisji sprawiedliwości i praw człowieka jej przewodniczący Paweł Śliz (Polska2050). Złożenie takiego wniosku zapowiadał już we wtorek.
Wniosek ten na środowym posiedzeniu poparło wszystkich 21 posłów z komisji uczestniczących w głosowaniu.
Jak sprecyzował przewodniczący Śliz, wysłuchanie publiczne zostało wyznaczone na 10 lutego br. o godz. 12.30.
We środę przed południem Sejm przeprowadził pierwsze czytanie tego projektu, a także – następnie – projektu nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.
Paweł Szrot (PiS) postulował, aby wysłuchanie publiczne dotyczyło w związku z tym także drugiego z projektów odnoszących się do sądownictwa, czyli projektu nowelizacji ustawy o KRS. – Nie ma żadnego uzasadnienia, dlaczego mielibyśmy debatować tylko nad pierwszym z projektów – zaznaczył.
Przewodniczący Śliz odpowiedział, że jest to jednak niemożliwe, gdyż komisja ma wyznaczony termin przedstawienia sprawozdania odnoszącego się do projektu w sprawie KRS do czwartku 22 stycznia. – Jesteśmy zobowiązani do jutra przedstawić sprawozdanie i nie jesteśmy w stanie wyznaczyć wysłuchania publicznego dotyczącego tej ustawy – dodał.
Projekt tzw. ustawy praworządnościowej, czyli ustawy o przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego na podstawie prawa przez uregulowanie skutków uchwał Krajowe Rady Sądownictwa podjętych w l. 2018-2025, przewiduje pozbawienie mocy prawnej uchwał KRS podjętych po 2018 r., zawierających wnioski o powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego. Wyjątkiem mają być uchwały dotyczące tzw. początkujących sędziów.
Osoby, które bezpośrednio przed powołaniem na stanowisko sędziego na podstawie uchwały nieprawidłowo ukształtowanej KRS zajmowały inne stanowisko sędziowskie, mają na nie powrócić, ale do czasu przeprowadzenia nowych konkursów będą delegowane do dalszej pracy w dotychczasowym sądzie (z wyjątkiem Sądu Najwyższego).
Natomiast osoby, które przed powołaniem nie były sędziami, będą mogły powrócić do poprzednio wykonywanego zawodu (np. prokuratora, adwokata) albo objąć stanowisko referendarza sądowego. Ministerstwo zaznaczyło, że zajmowane przez te osoby stanowiska sędziowskie staną się - z dniem wejścia w życie ustawy - stanowiskami wolnymi, na które zostaną przeprowadzone ponowne konkursy.
Projekt przewiduje utrzymanie w mocy orzeczeń wydanych z udziałem sędziów mianowanych po 2017 r., przyznając jednocześnie stronom postępowań „ograniczone uprawnienie do wznawiania postępowań (o ile w trakcie postępowania podnosili zarzut niewłaściwej obsady sądu)”.
Wniosek o odrzucenie projektu tzw. ustawy praworządnościowej złożyły w pierwszym czytaniu klub PiS oraz koło Wolni Republikanie, ale w popołudniowym w głosowaniu Sejm nie zgodził się na jego odrzucenie. (PAP)
mja/ mro/
Polska, Warszawa





