PSL poprze zmiany w progach podatkowych, ale będzie naciskać na podwyższenie kwoty wolnej od podatku
Podczas środowej konferencji prasowej premier Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański zaproponowali zmiany w systemie podatkowym. Chodzi o podniesienie progu podatkowego ze 120 tys. do 130 tys. zł oraz 24-proc. stawkę PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. zł. Pieniądze na ten cel mają pochodzić m.in. z wyższego CIT-u dla największych firm. Jeśli zmiany wejdą w życie, w przyszłym roku na podniesieniu progu podatkowego ma skorzystać 3,5 mln Polaków.
Pomysł premiera i ministra finansów poparł m.in. wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. „Nowe zmiany w progach podatkowych to realny zysk dla 3,5 miliona Polek i Polaków. Dzięki temu praca będzie się bardziej opłacać, a w portfelach zostanie więcej pieniędzy” - napisał na platformie X lider PSL. „To krok w dobrą stronę, szczególnie pamiętając o podatkowym bajzlu, jaki tworzyli nasi poprzednicy” - dodał Kosiniak-Kamysz.
Poseł PSL Michał Pyrzyk (PSL) ocenił w rozmowie z PAP, że proponowane zmiany są korzystne, jednocześnie zwrócił jednak uwagę, że dotyczyć one będą tylko części spośród 28 mln podatników.
- Choć jest to propozycja korzystna dla prawie czterech milionów podatników, a nie większej ilości, to zapewne będziemy ją popierać. Tym bardziej że - tak jak słyszeliśmy - nie spowoduje też ona właściwie uszczerbku, jeśli chodzi o budżet państwa - powiedział Pyrzyk. - Więc tutaj myślę, że nie będzie problemu, żebyśmy tę propozycję korzystną dla obywateli poparli - dodał.
Pyrzyk przypomniał przy tym o projekcie PSL dotyczącym podniesienia kwoty wolnej od podatku. Obecnie wynosi ona 30 tys. zł. - Nasza propozycja zakłada kroczące dochodzenie do kwoty wolnej od podatku do 60 tysięcy w ciągu trzech lat. Pierwszy rok to by było podwyższenie jej minimalne do 35 tys. zł, drugi rok do 45 tys. zł i trzeci rok do 60 tys zł. Ale oczywiście też jesteśmy elastyczni - żeby dochodzenie do kwoty 60 tysięcy mogło być rozłożone na przykład na pięć lat - powiedział PAP Michał Pyrzyk.
Podczas konferencji prasowej o pomysł dotyczący podniesienia kwoty wolnej od podatku był pytany premier Tusk. Odparł jednak, że w tej chwili rząd nie jest w stanie zrealizować tego zobowiązania. Podkreślił, że rząd nie rezygnuje z tego pomysłu, ale jego realizacja w 2027 i 2028 r. jest „mało realna”.
- Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że priorytetem są zbrojenia, priorytetem jest ochrona zdrowia, są wydatki socjalne takie jak 800 plus, których nie zamierzamy likwidować. Ale przy takim spojrzeniu, można powiedzieć chłodnym, kalkulacyjnym, jest ta nasza propozycja do udźwignięcia przez budżet - ocenił w rozmowie z PAP Pyrzyk.
Dodał, że PSL będzie „cały czas naciskać”, aby ich propozycja została zrealizowana.
Obniżenie podatków, w tym zwiększenie kwoty wolnej od podatku z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł, było jedną z obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej w kampanii w 2023 r. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański informował, że koszt podwyższenia kwoty wolnej to 54 mld zł. (PAP)
mt/ ugw/
Polska, Warszawa





