Nowacka o wnioskach do TK ws. edukacji zdrowotnej: nie mamy normalnie funkcjonującego Trybunału
Posłowie PiS zapowiedzieli we wtorek skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów wprowadzających obowiązkowość edukacji zdrowotnej od nowego roku szkolnego oraz dotyczących modułu dotyczącego wiedzy o zdrowiu seksualnym. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek poinformował wówczas, że posłowie zwrócą się do TK także z wnioskiem o wydanie zabezpieczenia, by zaskarżone rozporządzenia szefowej resortu edukacji nie mogły być stosowane od 1 września br.
W czwartek w TVN24 do zapowiedzi tych odniosła się ministra Nowacka, która oceniła, że nie ma dzisiaj sprawnie działającego Trybunału Konstytucyjnego. Dodała, że „Sejm podjął uchwałę w 2024 r. dotyczącą Trybunału Konstytucyjnego”.
- Podjęliśmy działania naprawcze, a pan prezydent (Karol Nawrocki - PAP) uznał, że stoi sobie ponad prawem i nie będzie przyjmował zaprzysiężenia od legalnie wybranych sędziów. Oni złożyli swoje zaprzysiężenie przed marszałkiem - powiedziała. - Pan prezydent i państwo zasiadający w budynku Trybunału też uważają, że nie będą ich dopuszczać do pracy. To jest granda i skandal - dodała.
Nowacka dopytywana co zrobi w sprawie ewentualnego zabezpieczenia, oceniła, że „to jest żenada”. - Ponieważ pan Czarnek, który, przypomnę, był ministrem odpowiadającym za oświatę, nie zauważył, że są dwa przedmioty: obowiązkowy - edukacja zdrowotna i nieobowiązkowy - edukacja zdrowotna - zdrowie seksualne - powiedziała.
Zaznaczyła, że na przedmiot nieobowiązkowy uczniowie nie muszą chodzić, jeśli rodzice tak zdecydują. - Ja ich bardzo zachęcam. A zdrowie seksualne, uważam, jest elementem zdrowia i proponowanie takiej wojny przez pana Przemysława Czarnka to tylko kolejny jego rozpaczliwy gest - oceniła. W tym kontekście przywołała sytuację w PiS.
Zapytana, czy niezależnie od decyzji TK rozwiązania wejdą w życie, Nowacka odparła, że „na razie nie mamy normalnie funkcjonującego Trybunału Konstytucyjnego”. - Ciężko odnosić się do opinii wydawanych przez jakieś gremium - dodała.
Na początku kwietnia ministra edukacji Barbara Nowacka poinformowała, że od roku szkolnego 2026/2027 nieobowiązkowa dotychczas edukacja zdrowotna, która zastąpiła w ubiegłym roku szkolnym wychowanie do życia w rodzinie, stanie się przedmiotem obowiązkowym. Nieobowiązkowy będzie jednak moduł dotyczący wiedzy o zdrowiu seksualnym. O udziale w nim decydowali będą rodzice ucznia lub sam uczeń - jeżeli jest pełnoletni.
Edukacja zdrowotna, która zastąpiła wychowanie do życia w rodzinie, weszła do szkół w roku szkolnym 2025/2026 jako przedmiot nieobowiązkowy. Rodzice, którzy nie chcieli, by ich dzieci uczestniczyły w zajęciach, musieli złożyć do 25 września ub.r. pisemną rezygnację dyrektorowi szkoły. W listopadzie ub.r. MEN podało, że w zajęciach uczestniczyło około 30 proc. wszystkich uprawnionych uczniów. (PAP)
pak/ agz/
Polska, Warszawa





