Kierwiński: decyzja o zawieszeniu komendanta SOP jest wynikiem zakończonej kontroli w tej formacji
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało we wtorek o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec komendanta Służby Ochrony Państwa gen. bryg. Radosława Jaworskiego. Został zawieszony w pełnieniu czynności służbowych, a jego obowiązki przejmie dotychczasowy zastępca komendanta SOP płk Tomasz Jackowicz.
PAP informowała na podstawie informacji pozyskanych ze źródeł związanych ze służbami, że decyzja o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec gen. bryg. Radosława Jaworskiego ma związek z wynikami kontroli przeprowadzonej w SOP, która wykazała nieprawidłowości w polityce kadrowej i finansowej.
Informację potwierdził wieczorem w TVN 24 szef MSWiA Marcin Kierwiński.
– Skończyliśmy kontrolę, wielowymiarową kontrolę w SOP-ie dotyczącą zarówno polityki kadrowej, jak i kwestii finansowych. Są tam rzeczy, które mnie niepokoją, dlatego podjąłem taką decyzję, aby wszcząć postępowanie dyscyplinarne i co naturalne w takiej sytuacji zawiesić pana generała w pełnionych obowiązkach – powiedział.
Kierwiński podkreślił, że tego typu postępowania kontrolne w służbach są niejawne.
– Ale tak jak powiedziałem, to są i kwestie polityki kadrowej, i kwestie polityki finansowej, i także kwestie planów ochrony najważniejszych osób w państwie – zaznaczył.
Zaznaczył, że powiązanie wspomnianej przez niego „kwestii planów ochrony najważniejszych osób w państwie” ze sprawą kradzieży auta należącego do rodziny premiera Donalda Tuska w kontekście wszczętego postępowania wobec komendanta SOP jest „wielkim uproszczeniem w tej sprawie”. Przyznał jednak, że ta sprawa była kompromitacją i „to jest też jedna z kwestii, która jest przedmiotem postępowania dyscyplinarnego, natomiast nie jedyna”.
Zapytany o to, czy gen. Jaworski zostałby zdymisjonowany, gdyby zależało to od niego i czy stracił zaufanie do komendanta SOP, odpowiedział twierdząco.
Kierwiński podkreślił również, że jego decyzja nie była ukierunkowana politycznie, ponieważ wcześniej przez dwa lata współpracował z komendantem. Stwierdził również, że „ustawa o SOP-ie została tak zmieniona przez poprzedników, aby zabetonować funkcję komendanta”.
Zawieszenie szefa SOP skomentował także szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker. Jak poinformował, kilka dni temu – na prośbę resortu – odbyło się spotkanie prezydenta z szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim w sprawie sytuacji w SOP. „W tej formacji do zmiany na stanowisku komendanta wymagana jest zgoda prezydenta. Prezydent Nawrocki nie zgodził się na odwołanie gen. Radosława Jaworskiego z pełnionej funkcji” – napisał Szefernaker na platformie X.
Szef MSWiA, odnosząc się do tej kwestii, podkreślił, że rozmowa z prezydentem Karolem Nawrockim w sprawie odwołania komendanta była merytoryczna, ale w tym temacie ma on po prostu odmienne zdanie.
Do kradzieży auta należącego do rodziny szefa rządu doszło we wrześniu. Spod domu w Sopocie będącego własnością premiera sprawcy skradli Lexusa. Po kradzieży auta zwolnieni ze stanowiska zostali dyrektor i wicedyrektor biura ochrony premiera, a szef SOP-u gen. Radosław Jaworski najpierw poszedł na zaległy urlop, a następnie wziął zwolnienie lekarskie. W związku z tą sytuacją szef MSWiA Marcin Kierwiński poprosił o raport i informacje ze strony Służby Ochrony Państwa. (PAP)
kblu/ joz/ mhr/
Polska, Warszawa





