I. Leszczyna ma przeprosić M. Warchoła i wpłacić 10 tys. zł na dziecięce hospicjum
W czwartek Sąd Apelacyjny w Rzeszowie oddalił apelację pozwanej od rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego w Rzeszowie w tej sprawie z lutego 2024 r. Rozstrzygnięcie SA jest prawomocne. Stronom przysługuje kasacja.
Chodzi o wpis Izabeli Leszczyny na platformie X z kwietnia 2022 r. Napisała tam, że jedna z firm pożyczkowych „nie musi się obawiać” bo Marcin Warchoł „roztoczył parasol ochronny” nad nią w ramach ustawy, którą „dla niepoznaki” nazwano „antylichwiarską”.
W odpowiedzi Warchoł, poseł Suwerennej Polski, w 2022 r. wiceminister sprawiedliwości, pozwał wiceprzewodniczącą KO, posłankę Izabelę Leszczynę o ochronę dóbr osobistych i zapłatę. Jak informował wówczas na X, pozwał Leszczynę „za ordynarne kłamstwo, jakoby nasza ustawa antylichwiarska chroniła nieuczciwe firmy pożyczkowe” – napisał.
„Próbowała schować się za immunitet, bo dobrze wie, iż to oni w 2011 r. stworzyli eldorado dla lichwiarzy, a my to naprawiliśmy” – dodał Warchoł.
W lutym 2024. r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uwzględnił powództwo Marcina Warchoła o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie, i zobowiązał pozwaną Izabelę Leszczynę do złożenia oświadczenia z przeprosinami za naruszenie czci, dobrego imienia i reputacji Marcina Warchoła.
W czwartek sąd odwoławczy oddalił apelację od wyroku sądu I instancji.
Decyzją sądu pozwana ma przeprosiny umieścić na swoim głównym profilu na X w terminie trzech dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, bez przerw i ograniczeń widoczności. Ma także dołączyć czytelny skan podpisanego oświadczenia i użyć w stosunku do niego funkcji „przypnij”, aby wyświetlał się jako pierwszy na profilu pozwanej przez co najmniej 14 dni.
Sąd zobowiązał pozwaną także do usunięcia wpisu ze swojego profilu na X naruszającego dobre imię Warchoła, w ciągu dwóch dni od uprawomocnia się wyroku. Zasądził od niej 10 tys. zł na rzecz Fundacji Podkarpackie Hospicjum dla Dzieci w Rzeszowie. Jest to kwota o połowę niższa od pierwotnie żądanej w powództwie.
Leszczyna ma także zapłacić powodowi koszty postępowania apelacyjnego.
Jak powiedział w ustnym uzasadnieniu sędzia Kazimierz Rusin, sąd uznał, ze doszło faktycznie do naruszenia dóbr osobistych Marcina Warchoła: jego czci, dobrego imienia oraz reputacji, naruszając jego wizerunek z uwagi na jego działalność w sferze politycznej, jak i akademickiej, czy prawniczej.
Sędzia zaznaczył, że kluczowe znaczenie miało rozstrzygnięcie czy wypowiedź pozwanej była prawdziwa, odpowiadała rzeczywistości i rzetelnie przekazywała dane przedstawiające charakter działalności powoda, który uczestniczył czynnie w procesie ustawodawczym tej ustawy.
- Jeżeli zważy się na kontekst, w jakim ta wypowiedź została sformułowana, jak również na zakres tej regulacji ustawowej to należy stwierdzić, że nie można przypisać powodowi takich intencji, jakie wynikają ze sformułowań zawartych we wpisie pozwanej w mediach społecznościowych – zaznaczył sędzia Rusin.
Dodał, że sąd I instancji zasięgnął opinii biegłej, która uznała, że sformułowanie „roztoczyć parasol ochronny” czy „działanie dla niepoznaki” przypisują drugiej osobie świadome działanie w konkretnym celu.
Sędzia zaznaczył, że biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności ustalone przez sąd I instancji, należało uznać, że wypowiedź pozwanej „nie była jednak prawdziwa”. Dodał, że z tych względów wyrok sądu I instancji należało uznać za trafny. (PAP)
api/ kcz/
Polska, Rzeszów





