Czarzasty: spotkanie z premierem ws. reformy PIP jeszcze w tym tygodniu
Czarzasty mówił w środę rano w Radiu Zet, że jeszcze tego dnia spotka się z premierem ws reformy PIP. Natomiast rzecznik rządu Adam Szłapka przekazał później, że spotkanie takie odbędzie się w najbliższym czasie.
Zapytany w czwartek na konferencji prasowej przed posiedzeniem Sejmu o spotkanie z szefem rządu, Czarzasty powiedział, że w środę do tego niego nie doszło. - Ale jak państwo pewnie zauważyliście, pan premier nie prowadził (w środę - PAP) również posiedzenia Rady Ministrów. Po prostu wypadły sprawy, które musiały go absorbować na innym polu - dodał Czarzasty.
Poinformował zarazem, że spotkanie z premierem odbędzie się w tym tygodniu i jego termin jest ustalony. - Ale umówiłem się z panem premierem wczoraj, że nie będziemy informowali (o terminie spotkania), bo jeżeli komukolwiek coś się wydarzy, żeby nie było tłumaczenia albo takiego wrażenia, że jest niechęć do spotkania - powiedział marszałek.
Czarzasty podkreślił, że sprawę dotyczącą reformy PIP „trzeba załatwić”. - Nie drzwiami to oknem. Bez kłótni, bez żadnej sytuacji takiej, która by rodziła jakiekolwiek napięcia - dodał.
Na początku grudnia ub.r. Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt ustawy dotyczący reformy Państwowej Inspekcji Pracy opracowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, kierowanym przez przedstawicielkę Nowej Lewicy Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk. Projekt zakładał m.in. umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowy o pracę.
Premier Tusk poinformował we wtorek, że zdecydował, by nie kontynuować prac nad tego typu reformą PIP. Uzasadniając powiedział, że przesadna władza dla urzędników, wprowadzana reformą, byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy dla wielu ludzi.
Czarzasty powiedział w czwartek, że jeżeli dyskusja nad tym projektem jest zakończona, to należy go zmienić. - Dlatego, że jeżeli (...) premier ma przeświadczenie np., że jest zbytnia dowolność urzędnika w sprawie oceny statusu umowy to powiem szczerze - jeżeli tak jest, jeżeli ktoś ma takie wrażenie - to ja uważam podobnie. To znaczy urzędnik nie ma prawa, nie powinien mieć prawa do jakiejkolwiek w tej sprawie fakultatywności. To nie może być dowolna interpretacja. To musi jasno wynikać z przepisu - powiedział marszałek Sejmu.
W związku z tym - dodał - trzeba porozmawiać o zasadach. - Musimy porozmawiać o tym, co zrobić z trzema sferami: ze sferą środków finansowych z KPO, ze sferą KPO, jako kamienia milowego i dla nas najważniejszą sferą - ograniczenia funkcjonowania i ucywilizowania umów zleceń, jeżeli nie można będzie ich zlikwidować - powiedział Czarzasty.
Jednym z tzw kamieni milowych, których realizacja wiąże się z wypłatą środków z KPO pierwotnie było oskładkowanie umów cywilnoprawnych, które później zostało zastąpione reformą mającą wzmocnić Państwową Inspekcję Pracy.
Minister Dziemianowicz-Bąk powiedziała w środę w Sejmie, że będzie rozmawiać z koalicjantami na temat skutecznego narzędzia do walki z „patologią umów śmieciowych”. – To problem, z którym Lewica chce walczyć, to problem, z którym Lewica walczyć będzie, ale za pomocą jakiego konkretnie narzędzia, jaki kształt to narzędzie będzie miało, to oczywiście będziemy ustalać z koalicjantami. Jeżeli jest takie oczekiwanie, żeby coś doprecyzować, coś zmienić, to ta rozmowa będzie prowadzona – zadeklarowała szefowa MRPiPS.
Również Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki zapewnił w środę, że jest gotowy do współpracy przy wyjaśnianiu wątpliwości dotyczących projektu reformy PIP. Zaznaczył, że regulacja, nawet bez najbardziej kontrowersyjnych zmian, jest korzystna dla przedsiębiorców i dla PIP.
Reforma PIP w takim kształcie, szczególnie możliwość przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, wzbudziła szerokie dyskusje. Przeciw tej zmianie byli przedsiębiorcy, broniły jej związki zawodowe. Negatywnie proponowane rozwiązanie oceniło m.in. Rządowe Centrum Legislacji. W uwagach do projektu napisano, że regulacja narusza konstytucyjne zasady swobody prowadzenia działalności gospodarczej, wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy.
W odpowiedzi resort pracy podkreślił, że projekt nie wprowadza arbitralnego naruszania swobody prowadzenia działalności gospodarczej, lecz precyzuje procedurę wykrywania i korygowania nadużyć w zakresie stosowania umów cywilnoprawnych w miejsce stosunku pracy. Według ministerstwa za wprowadzeniem nowego uprawnienia dla inspektorów przemawia m.in. skala zjawiska zawierania umów cywilnoprawnych zamiast umowy o pracę, czemu bezwzględnie należy przeciwdziałać.
Projekt ustawy o reformie PIP przewidywał także: wymianę informacji i danych między ZUS, PIP i KAS na potrzeby kontroli i analizy ryzyka; usprawnienie kontroli PIP poprzez wprowadzenie kontroli zdalnych i wykorzystanie urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie czynności kontrolnych na odległość, wprowadzenie postaci elektronicznej dokumentacji sporządzanej podczas kontroli, w szczególności protokołów kontroli. Regulacja wprowadzała ponadto m.in. rozwiązania w zakresie wysokości kar grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracownika mające na celu zapewnienie skuteczniejszej ochrony pracowników i mające pełnić funkcję odstraszającą dla pracodawców nieprzestrzegających przepisów prawa pracy. (PAP)
ero/ mok/
Polska, Warszawa





