Wrocław: Sąd Apelacyjny skazał 45-latka za przestępstwa seksualne wobec dzieci
Mężczyznę zatrzymano w Szwecji w 2023 r. W pierwszej instancji usłyszał wyrok 25 lat pozbawienia wolności. Proces apelacyjny Przemysława L. zakończył się w piątek przed wrocławskim sądem. Skład sędziowski wymierzył mu karę 25 lat pozbawienia wolności.
Przewodniczący składu, sędzia Sądu Apelacyjnego Bogusław Tocicki powiedział, że przedterminowe, warunkowe zwolnienie Przemysława L. może nastąpić niewcześniej niż po odbyciu przez niego 20 lat więzienia. - Kara ma być wykonywana w systemie terapeutycznym w stosunku do sprawców przestępstw o charakterze seksualnym - powiedział sędzia.
Na poczet orzeczonej kary więzienia zaliczył mężczyźnie okres jego rzeczywistego pozbawienia wolności w tej sprawie. Nie, jak to zrobił sąd pierwszej instancji, czyli od momentu przekazania go przez władze szwedzkie władzom polskim, ale już od momentu, kiedy został zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania na terenie Szwecji. Miało to miejsce 5 lipca 2023 roku.
W stosunku do orzeczenia pierwszej instancji sąd zaostrzył zakaz kontaktów z pokrzywdzonymi na okres 2 i 3 lat. Zakazał też Przemysławowi L. zajmowania wszelkich stanowisk, wykonywania zawodów oraz działalności związanych ze wychowaniem, edukacją, leczeniem i sprawowaniem opieki nad małoletnimi na okres 15 lat; co jest maksymalnym możliwym okresem.
W stosunku do zakazu posiadania zwierząt sąd zmienił je z zakazu posiadania wszelkich zwierząt na zakaz posiadania psa lub psów na okres 15 lat, co również jest w tym przypadku maksymalną sankcją prawną.
W stosunku do głównej kary pozbawienia wolności, sąd podtrzymał orzeczony wyrok w pierwszej instancji wydany przed Sąd Okręgowy w Świdnicy, czyli 25-lat więzienia.
45-latek odpowiadał m.in. za gwałt, podawanie ofiarom substancji odurzających, utrwalanie i posiadanie treści pornograficznych, a także znęcanie się nad zwierzętami. Prokuratura podała, że mężczyzna dopuścił się przestępstw seksualnych wobec dzieci poniżej 15. roku życia oraz zwierząt.
Sprawca został zatrzymany w styczniu 2023 r., a przy gromadzeniu materiału dowodowego świdnicka prokuratura współpracowała ze śledczymi z Östersund.
W 2023 r., gdy PAP informowała o zatrzymaniu mężczyzny, świdnicka prokuratura podawała, że jest on podejrzany m.in. o trzy czyny o charakterze pedofilskim w stosunku do dwóch małoletnich dziewcząt, a także o gwałty i doprowadzenie do innych czynności seksualnych czterech kobiet.
Czyny, za które został nieprawomocnie skazany L., miały być popełniane w latach 2011-2022 w Polsce i w Szwecji.
W marcu, w odrębnym procesie, świdnicki sąd skazał żonę Przemysława L., Kamilę, na 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy małoletniej, która padła ofiarą przemocy seksualnej ze strony jej męża. Śledczy ustalili, że trwało to od 2011 r. do 2022 r. W przypadku ofiary przestępstwa śledczy nie zdradzają więcej szczegółów ponad to, że była to osoba poniżej 15. roku życia. W tym samym czasie Kamila L. była też świadkiem czynów o charakterze zoofilskim, dlatego odpowiadała za znęcanie się nad zwierzętami.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy prok. Mariusz Pindera podkreślił wcześniej w rozmowie z PAP, że sprawa małżeństwa L. była jedną z najbardziej szokujących w historii świdnickiej prokuratury.
Sprawę apelacji od wyroku wobec Kamili L. również rozpatrzy wrocławski sąd. Termin rozprawy zostanie ogłoszony prawdopodobnie w listopadzie.
Po ogłoszeniu wyroku sądu pierwszej instancji w mediach pojawiały się informacje dotyczące przynależności partyjnej Kamili L., która była wcześniej członkinią Platformy Obywatelskiej. Sprawie poświęcone było posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Bezprawiu, składającego się z posłów PiS, które odbyło się w marcu.
Odnosił się do niej również m.in. premier Donald Tusk. Pytany w Sejmie, czy wyciągnie konsekwencje wobec działaczy Koalicji Obywatelskiej, którzy wiedzieli o możliwości popełnienia przestępstwa przez kobietę (która była działaczką PO w Kłodzku), ale nie zareagowali, powiedział, że próba politycznego wykorzystywania zbrodni pedofilii jest wyjątkowym skandalem. Tusk podkreślił, że „każdy, kto podnosi rękę na dziecko, szczególnie w tak obrzydliwych zamiarach, jak wykorzystanie seksualne, (...) będzie bezwzględnie ścigany”.
Z kolei szef Ministerstwa Sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował na początku kwietnia w Studiu PAP, że analizuje dokumenty dotyczące sprawy pedofilii w Kłodzku. Deklarował, że chce przyjrzeć się m.in. temu, jaka była rola kobiety i dlaczego otrzymała dużo niższy wymiar kary niż ten, o który wnosiła prokuratura. Przyznał, że koszmar tej sprawy jest ogromny. (PAP)
kak/ mark/
Polska, Wrocław





