Ratownicy TOPR z Zakopanego polecieli śmigłowcem do Makowej Doliny w słowackich Tatrach Bielskich, gdzie w czwartek na szlak zeszła lawina błotna uderzając w schron, pod którym przebywało 16 osób. Według nieoficjalnych informacji są dwie ofiary śmiertelne.
Ratownik dyżurny TOPR potwierdził PAP, że w rejon katastrofy przed godz. 20 śmigłowcem udali się ratownicy z Zakopanego.
Do tragedii doszło w Dolinie Mąkowej na szlaku turystycznym koło wsi Ździar niedaleko granicy z Polską. Lawina błotna zeszłą w wyniku intensywnych opadów deszczu. Szlak zielony i czerwony do wysokości Szerokiej Przełęczy Bielskiej zostały zamknięte do odwołania.
Według informacji przekazanych przez starostę Ździaru Pawła Bekesza słowackiej telewizji Joj, są dwie ofiary śmiertelne. Nie potwierdził jednak wcześniejszej informacji, że jedną z ofiar jest turystka z Polski.
Jak podało Centrum Operacyjne Pogotowia Ratunkowego Republiki Słowackiej, według wstępnych informacji uwięzionych jest 16 osób. W akcji ratowniczej uczestniczą ratownicy górscy oraz dwa słowackie śmigłowce oraz załoga śmigłowca TOPR.(PAP)
szb/ wus/
PAPMateriały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez [nazwa administratora portalu] na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.