Polacy z kolejnymi medalami w Kanadzie? W czwartek rusza sprinterski PŚ
Kanada w ostatnich dniach była szczęśliwa dla biało-czerwonych. W ubiegłym tygodniu w Halifax nasi reprezentanci znakomicie spisali się podczas młodzieżowych mistrzostw świata, zdobywając w nich aż trzy złota w kategorii U-23, w tym dwa w konkurencjach olimpijskich. Wielką klasę udowodnił Kacper Sieradzan, wygrywając rywalizację w C-1 1000 m. Swoją kolekcję złotych medali w K-1 500 m powiększył Alex Borucki, który do miana najlepszego seniora w Europie i kraju na tym dystansie dołożył tytuł młodzieżowego mistrza świata. Z kolei najlepsze w kobiecym K-2 500 m były Weronika Marczewska i Martyna Jaskólska.
W Montrealu rywalizacja z racji mocniejszej stawki wejdzie na jeszcze wyższy poziom. Uwaga polskich kibiców tradycyjnie skupi się głównie na filarach reprezentacji. Szansę na trzeci z rzędu tegoroczny PŚ z medalem będzie miała Anna Puławska. Liderka naszej kadry, która kilka tygodni temu w Montemor-o-Velho zdobyła wicemistrzostwo Europy w jedynce i dwójce z Martyną Klatt, ma dobre wspomnienia ze startów w Kanadzie. W 2022 roku na MŚ w Halifax została podwójną mistrzynią świata w K-4 500 m z Karoliną Nają, Dominiką Putto i Adrianną Kąkol oraz w K-2 500 m z Nają.
PŚ w Kanadzie będzie jednak czymś nowym. Podchodzę do tego PŚ profesjonalnie jak do każdego startu. Mam nadzieję, że będziemy się tam fajnie bawić i ścigać w dobrych warunkach – liczy Puławska, która po tegorocznych startach
ma komfortową sytuację w rankingu olimpijskim.
Sponsorem głównym Polskiego Związku Kajakowego jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.
Pamiętajmy, że przede wszystkim zdobywamy punkty nie dla siebie, a dla kraju. W Montrealu zrobię wszystko, aby dorzucić kolejne „oczka”. Do Kanady wysłałam swoją łódkę rezerwową, ale jest ona tak samo dobrze przygotowana, jak ta pierwszego wyboru. O nic się nie martwię, jestem spokojna, bo ostatecznie to zawodnik pływa, a nie sprzęt, i czekam na ten start – dodaje podwójna medalistka olimpijska z Tokio.
Drugi raz w Kanadzie popłynie też Sławomir Witczak. Jeden z filarów reprezentacji Polski kajakarzy zdaje sobie sprawę, że pierwsza część trwającego sezonu w wykonaniu czwórki była poniżej możliwości i nadchodzi pora na odwrócenie złej karty. Na ME w Portugalii męska osada K-4 500 m najpierw w eliminacjach ustanowiła nowy rekord Polski, by w finale nie włączyć się do gry o podium.
Mam nadzieję, że Montreal będzie szczęśliwy dla nas i do kraju wrócimy zadowoleni. Po ME jest w nas dużo sportowej złości. Mamy spory niedosyt, bo w przedbiegach w Montemor osiągnęliśmy naprawdę dobry czas. Wiem, że stać nas na wiele, a nasz skład ma potencjał. Wystarczy doszlifować tylko parę drobnostek, żeby nasz wynik później nie był zaburzony. Musimy wziąć się w garść, bo nie ma mowy o błędach. Patrzę na to wszystko pozytywnie i jestem dobrej myśli – podkreśla Witczak.
Optymalnych rozwiązań szukają kanadyjkarze. W olimpijskiej jedynce trener Marcin Grzybowski konsekwentnie stawia na Wiktora Głazunowa oraz Sieradzana, natomiast w C-2 500 m sprawdzi formę braci Aleksandra i Juliusza Kitewskich oraz nowej dwójki Głazunow/Norman Zezula. Na lepszy wynik niż podczas PŚ w Szeged i Brandenburgu liczy z kolei Dorota Borowska. Nasza najlepsza kanadyjkarka zdobyła dwa brązowe medale na ostatnich ME w Portugalii (w C-1 200 m oraz w C-2 200 m) i głęboko wierzy, że najgorsze, co mogło ją spotkać w tym sezonie, jest już za nią. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.
Oczywiście, zdarzają się kontuzje i choroby, które wpływają na sportową dyspozycje. Wiem, że na Węgrzech i w Niemczech nie byłam sobą. Tamte zawody nie były dla mnie i liczę na to, że teraz na równi będę się ścigać z dziewczynami. Z dziesięciu imprez punktowanych do rankingu olimpijskiego branych jest pod uwagę osiem najlepszych. Dwie najsłabsze imprezy mam za sobą, więc do końca kwalifikacji sytuacja musi wyglądać bardzo dobrze, dlatego też zachowuję spokój przed PŚ w Montrealu – mówi Borowska.
Przypomnijmy, że główną imprezą sezonu będą MŚ w Poznaniu (26-30 sierpnia). Obok emocji sportowych kibice będą mogli liczyć również na zabawę w strefie kibica, która będzie jednocześnie świetną promocją kajakarstwa. Tuż obok toru każdy będzie miał okazję spróbować swoich sił w różnego rodzaju kajakach, a nawet parakajakach. Z kolei w strefie militariów przygotowanej przez Centralny Wojskowy Zespół Sportowy będzie można zobaczyć żołnierski osprzęt czy posmakować tradycyjnej wojskowej grochówki. Z kolei na otwarcie MŚ zagra Dawid Kwiatkowski. Kibice wciąż mogą kupować bilety za pośrednictwem strony Biletomat.pl, a warto się spieszyć, bowiem wielu fanów z całego świata cały czas nabywa swoje wejściówki.
Początek PŚ w sprincie kajakowym w Montrealu w czwartek, 9 lipca. Zawody w Kanadzie zakończą się w niedzielę, 12 lipca.





