Przejdź do treści
Warszawa 17°C piątek, 10 lipca 2026 · imieniny: Filipa, Amelii wschód 04:25 · zachód 20:57
reklama
kategoria: Biznes
10 lipiec 2026

Biznes daje nowe życie zabytkom. Coraz więcej restauracji McDonald’s w historycznych budynkach

zdjęcie: Biznes daje nowe życie zabytkom. Coraz więcej restauracji McDonald’s w historycznych budynkach / fot. Newseria
fot. Newseria
Coraz więcej zabytkowych budynków zyskuje nowe życie dzięki inwestorom, którzy adaptują je do współczesnych funkcji. Eksperci podkreślają, że działalność komercyjna może wspierać ochronę dziedzictwa, jeśli od początku towarzyszy jej współpraca z konserwatorem zabytków. Takie standardy chcą wspólnie promować McDonald’s Polska i Stowarzyszenie Konserwatorów Zabytków. Dziś ponad 30 restauracji sieci działa w historycznych obiektach.
Udostępnij Post

Adaptacje historycznych budynków są bardzo istotne, dlatego że niejednokrotnie ten obiekt nie może pełnić pierwotnej funkcji. Nadanie mu nowej roli przywraca go do życia, dzięki czemu może być użytkowany przez społeczeństwo. Oczywiście ta nowa funkcja musi być uzgodniona i ustalona z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Mówimy o obiektach wpisanych do rejestru zabytków – taka adaptacja służy temu, żeby ten obiekt zachować – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria

Jacek Rulewicz, prezes zarządu głównego

Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków.

Według danych Narodowego Instytutu Dziedzictwa do rejestru wpisanych jest ok. 90 tys. obiektów nieruchomych – od historycznych układów urbanistycznych po kamienice, obiekty przemysłowe i budynki użyteczności publicznej. Wiele z nich utraciło swoją pierwotną funkcję, dlatego ich dalsze użytkowanie wymaga dostosowania do współczesnych potrzeb przy zachowaniu wymogów ochrony konserwatorskiej.

Dialog między biznesem a konserwatorami jest niezwykle ważny ze względu na to, że zabytki nie mogą istnieć bez środków pieniężnych, które zapewniają im ochronę. Tej ochrony nie zapewni w pełni państwo, lecz dobrze prowadzone zarządzanie obiektem. Nie będzie ono jednak możliwe, jeśli nie pojawi się inwestor, który racjonalnie, zgodnie z naturą obiektu i z poszanowaniem dziedzictwa, będzie nim zarządzał w porozumieniu z urzędem konserwatorskim – tłumaczy Żaneta Gwardzińska-Chowaniec,

sekretarz generalna zarządu głównego

Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków.

Porozumienie podpisane przez McDonald’s Polska i Stowarzyszenie Konserwatorów Zabytków zakłada m.in. wypracowanie dobrych praktyk dotyczących adaptacji zabytków do nowych funkcji użytkowych oraz wymianę doświadczeń pomiędzy inwestorami i środowiskiem konserwatorskim.

Wierzymy, że funkcja komercyjna może iść w parze z dbałością o zabytek, z przywróceniem mu funkcji i życia oraz otwarciem na mieszkańców i gości miasta. W tym upatrujemy rolę dobrego inwestora. Wierzymy też, że współpraca ze Stowarzyszeniem Konserwatorów Zabytków pozwoli wypracować złoty standard realizacji nie tylko dla przyszłych restauracji McDonald’s w zabytkowych budynkach, ale również dla całej branży – mówi Anna Papka, dyrektorka

ds. relacji korporacyjnych i wpływu w McDonald’s Polska.

Wśród historycznych obiektów, w których działają restauracje McDonald’s, są m.in. zabytkowa kamienica Reussenhof we Wrocławiu, dawny budynek kolejowy przy ul. Radzymińskiej w Warszawie oraz lokal w historycznym centrum Zamościa wpisanym na Listę światowego dziedzictwa UNESCO. Każda z tych inwestycji wymagała indywidualnych uzgodnień z konserwatorem zabytków.

Współpraca z konserwatorem zabytków zaczyna się bardzo wcześnie, już na etapie, kiedy przygotowujemy wstępne analizy projektu. Ta współpraca to przede wszystkim dialog, bo wspólnie szukamy rozwiązań, które z jednej strony pozwolą zachować historyczną tkankę obiektu, a z drugiej strony wdrożyć rozwiązania i przystosować budynek do nowej funkcji, jaką jest właśnie restauracja McDonald’s – wskazuje Anna Rutkowska,

senior development manager w McDonald’s Polska.

Naszą podstawową zasadą we współpracy z konserwatorami zabytków jest to, że to my dostosowujemy się do budynku zabytkowego, nie budynek do nas – dodaje Anna Papka.

Wiele z tych obiektów przez lata pozostawało nieużytkowanych. Dopiero po adaptacji ponownie zaczęły pełnić funkcję społeczną i stały się częścią życia lokalnych społeczności.

To dla nas ogromna satysfakcja, że dajemy nowe życie budynkom, przywracamy ich funkcję społeczną. Obiekty, które czasami przez wiele lat stały nieużytkowane, dostają nową szansę wpisania się w życie mieszkańców i gości. Często rewitalizacje takich budynków pozwalają im po prostu przetrwać – tłumaczy Anna Rutkowska.

Historyczne restauracje McDonald’s często stają się miejscami odwiedzanymi nie tylko przez mieszkańców, ale również turystów. Jak podkreślają sygnatariusze porozumienia, odpowiedzialna adaptacja zabytków pozwala zachować ich funkcję społeczną i ponownie włączyć je w życie lokalnych społeczności. Przykładem może być ponowne otwarcie restauracji na gdańskim dworcu, które wzbudziło duże zainteresowanie mieszkańców.

Coraz więcej projektów rewitalizacyjnych obejmuje także rozwiązania poprawiające efektywność energetyczną zabytków, takie jak instalacje fotowoltaiczne, rekuperacja czy nowoczesne systemy grzewcze. Eksperci zajmujący się ochroną zabytków wskazują, że ich wdrażanie wymaga ścisłej współpracy konserwatorów, architektów i projektantów, aby poprawa parametrów technicznych nie odbywała się kosztem wartości historycznych obiektu.

Wprowadzamy np. fotowoltaikę, szyby i dachówki fotowoltaiczne w obiektach zabytkowych, np. w zamku w Wiśniczu. Warunkiem jest, aby inwestor w sposób pełen szacunku podjął dialog z konserwatorem, który z kolei wyjdzie poza swoją strefę komfortu, dopuszczając nowoczesne technologie w obiekcie zabytkowym – wskazuje Żaneta Gwardzińska-Chowaniec.

Eksperci podkreślają, że sama rewitalizacja nie wystarczy. O przyszłości zabytku decyduje przede wszystkim jego codzienne użytkowanie.

Zabytek, żeby mógł istnieć, potrzebuje żyć. Jeżeli opuścimy dany obiekt, on będzie niszczał – przypomina sekretarz generalna zarządu głównego

Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków.

Możemy dokonać konserwacji i zamknąć budynek na klucz, ale wówczas budynek traci podwójnie, wiedza i pamięć o nim zanika, bo ludzie go nie odwiedzają. Z punktu widzenia technicznego porzucony obiekt również niszczeje, dlatego tak ważne jest, aby budynek żył, aby mógł istnieć.


Źródło: Newseria

Przeczytaj jeszcze

Komentarze

Dodaj komentarz... Zaloguj i skomentuj