Plaże w Ustce i w części gminy zostały otwarte po usunięciu substancji ropopochodnej
W czwartek po godz. 14.00 otwarte zostały plaże w Ustce (woj. pomorskie) i w części gminy - w Rowach, Dębinie i Poddąbiu (zejścia na plażę U1-U12) oraz w Orzechowie i Przewłoce (zejścia na plażę U15-U16). Jak poinformowała PAP Iwin, z tamtejszych plaż usunięta została niemal cała substancja ropopochodna. Dodała, że „usunięcie zanieczyszczenia w 100 proc. jest niewykonalne z uwagi na fakt, iż niektóre frakcje mają wielkość ziarenka grochu”.
Plaże w Ustce sprzątane były od wtorku przez służby ochrony wybrzeża słupskiego urzędu morskiego.
- W piątek planujemy zakończenie działań na pozostałych odcinkach plaż gminy Ustka i odwołanie zakazu wchodzenia na nie – przekazała Iwin.
Dodała, że w piątek Urząd Morski w Słupsku powinien otrzymać wyniki badań pobranych próbek tej potencjalnie niebezpiecznej ropopochodnej substancji i dowiedzieć się, czym ona jest.
Zidentyfikowana substancja ma zostać przekazana firmie, która zajmuje się utylizacją tego typu odpadów.
Czarne, lepkie grudki Bałtyk wyrzucił miejscami na blisko 50-kilometrowy odcinek plaż od Rowów w Pomorskiem do Rusinowa i Wicia w Zachodniopomorskiem. W sobotę zauważyli je spacerujący nad morzem w Ustce. Zaalarmowali służby. Urząd Morski w Słupsku oficjalną informację o zanieczyszczeniu otrzymał w niedzielę rano z bosmanatu Portu w Ustce.
W poniedziałek dyr. Urzędu Morskiego w Słupsku Anna Sędzińska zdecydowała o zamknięciu plaż w mieście i w gminie Ustka. W rozmowie z PAP wyjaśniała, że zakaz dotyczy tylko tego fragmentu zanieczyszczonego wybrzeża, bo „tam tej substancji ropopochodnej jest najwięcej”. We wtorek w związku z zanieczyszczeniem brzegu na usteckich plażach Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alert do odbiorców w powiecie słupskim o niezbliżanie się do zanieczyszczonego obszaru.
Dyr. Sędzińska przekazała PAP, że urząd „ma pewne podejrzenia co do jednostki, która zachowała się niezgodnie z prawem na morzu”. Podkreśliła, że mogło dojść do czyszczenia baków jednostki pływającej, a w konsekwencji tej zabronionej prawem czynności – do zanieczyszczenia morza. Zaznaczyła, że urząd podjął działania wyjaśniające w tej sprawie. Wskazała, że jeśli uda się udowodnić winę, to na jednostkę będzie nałożona kara i dodatkowo będzie ona obciążona kosztami sprzątania plaż i utylizacji usuniętych nieczystości.
Dyr. Sędzińska informowała, że o szacunkowych kosztach operacji usunięcia zanieczyszczenia z plaż i utylizacji będzie mogła powiedzieć, po jego całkowitym uprzątnięciu i identyfikacji. (PAP)
ing/ mark/
Polska, Słupsk





