IPN: nad jeziorem Borówno znaleziono szczątki co najmniej 150 osób zabitych w 1939 r.
Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku od kilku lat prowadzi intensywne śledztwo dotyczące tzw. „zbrodni pomorskiej 1939” – masowej eksterminacji ludności polskiej na Pomorzu Gdańskim jesienią 1939 r. Zauważono, że „badania archeologiczne są kluczowym elementem ustalania nowych faktów na temat tych wydarzeń”. W ostatnich latach pozwoliły one na zlokalizowanie, przeanalizowanie i podjęcie szczątków setek osób zamordowanych przez niemieckie formacje wojskowe, policyjne i parapolicyjne.
„Z zebranego materiału dowodowego wynika, że w październiku 1939 r. Niemcy dowozili nad jezioro Borówno transporty z więźniami, gdzie nad linią polskich umocnień polowych dokonywano masowych egzekucji. W czerwcu 1944 r. część grobów została zniszczona przez specjalne komando odpowiedzialne za likwidację śladów zbrodni w ramach operacji zakodowanej pod kryptonimem »Aktion 1005«. W jej ramach lokalizowano groby masowe, wydobywano zwłoki, palono je na stosach, a resztki ukrywano - czytamy w komunikacie IPN.
Jak dodano, „tegoroczne prace miały na celu kompleksowe udokumentowanie miejsca zbrodni i zabezpieczenie dowodów”. Czynności poprzedzono m.in.: analizami historycznych zdjęć lotniczych, lotniczym skanowaniem laserowym (LIDAR) przy użyciu dronów, prospekcją magnetyczną, badaniami powierzchniowymi z wykrywaczami metali. Na tej podstawie wytyczono wykopy sondażowe.
Zespół biegłych z zakresu archeologii, antropologii fizycznej, antropologii i medycyny sądowej (reprezentujący uczelnie: Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Rzeszowski, Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Zielonogórski oraz Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu) ujawnił zasypany okop wojenny.
„W jego wypełnisku odnaleziono: szkielety ludzkie zachowane w porządku anatomicznym, w różnym układzie, bez cech intencjonalnego pochówku, na większości czaszek widoczne otwory postrzałowe, przeważnie z uszkodzeniem wlotowym w okolicy potylicy – co jednoznacznie wskazuje na sposób zadawania śmierci, ofiary były osobami dorosłymi w różnym wieku, głównie mężczyznami. Zlokalizowano także w pobliskim lesie przebieg rowu strzeleckiego, z którego w czerwcu 1944 r. Sonderkommando 1005 wydobyło zwłoki wcześniej zamordowanych ofiar. W jego wypełnisku znajdowały się jedynie pojedyncze, luźne szczątki oraz drobne przedmioty, co świadczy o dokładności przeprowadzonej akcji zatarcia śladów” - podkreślono.
IPN przekazał, że „w październiku 1945 r., na podstawie relacji świadka, zlokalizowano resztki stosu ciałopalnego – miejsce to jest współcześnie upamiętnione”.
„Stos nie mógł jednak zawierać wszystkich szczątków spalonych ofiar. Dzięki połączeniu różnych metod badawczych odnaleziono tzw. »zrzutowisko« po akcji 1005 – miejsce, w którym zdeponowano spalone szczątki ofiar. Za punkt ukrycia dowodów wybrano fragment polskiego okopu wojskowego biegnącego w okolicznym lesie. Szczątki ofiar zalegały w jego wypełnisku w kilku skupiskach na odcinku ponad 33 metrów. Wśród nich nie odnaleziono wartościowych przedmiotów, co sugeruje, że szczątki były jeszcze przebierane i przesiewane po spaleniu” - wyjaśniono.
Stosowne analizy zabezpieczonych szczątków ofiar oraz innych dowodów zbrodni i prób ich zatarcia będą trwały przez najbliższe miesiące. IPN podał, że „na tym etapie można stwierdzić, że w toku prac nad jeziorem Borówno odnaleziono szczątki co najmniej 150 osób zamordowanych w październiku 1939 r.”.
Poinformowano, że śledztwo i interdyscyplinarne badania dotyczące zbrodni pomorskiej 1939 roku oraz akcji 1005 na Pomorzu Gdańskim będą kontynuowane w ramach międzynarodowego projektu naukowego „Archeologia Aktion 1005”. (PAP)
ksi/ dki/
Polska, Warszawa





