Żuk i Sidorowicz dalej startują w olimpijskich biegach biathlonowych. Ważny weekend Polek
Teraz możemy sobie gdybać – uśmiecha się Sidorowicz.
Gdyby tak dobrze mi poszło to strzelanie, to faktycznie zakończyłabym tuż za podium. Mam jednak 23. pozycję i myślę, że ona też nie jest zła. Ten bieg był solidny. Oczywiście oczekiwałam od siebie trochę więcej, ale tego dnia to było maksimum, jakie mogłam z siebie wyciągnąć.
Warto przypomnieć, że Sidorowicz jeszcze pod koniec grudnia borykała się z kontuzją, która nie ułatwiała jej przygotowań do igrzysk. Na szczęście teraz czuje się lepiej i jest gotowa na kolejne olimpijskie wyzwania.
Na pewno moja dyspozycja fizyczna jest lepsza, niż ostatnimi czasy – mówi.
Cieszę się, że mogłam popracować z fizjoterapeutą Mateuszem Nowackim, który wyciągnął ze mnie tyle, ile mógł. Dzięki temu teraz jestem w stanie normalnie bieg i walczyć na trasie.
Żuk i Sidorowicz w sobotę ponownie staną w rywalizacji w Anterselvie, gdzie odbywa się biathlonowa rywalizacja podczas igrzysk. Tym razem czeka je dystans sprinterski. Dzień później zaplanowano natomiast bieg pościgowy. Potem czeka je jeszcze sztafeta i ewentualnie bieg masowy.
Najważniejsze, to dobrze się przygotować, zregenerować i wejść w mój tunel koncentracyjny. A na trasie tradycyjnie dam z siebie wszystko! – kończy Sidorowicz.





