Wiceszefowa Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę: przemoc psychiczna może być groźniejsza od klapsów
Z prowadzonych przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę badań dotyczących postaw wobec krzywdzenia dzieci w Polsce, wynika, że zmniejsza się odsetek osób, które przyzwalają na stosowanie kar fizycznych. Rośnie też przekonanie, że nie ma żadnego usprawiedliwienia dla ich stosowania - a badania prowadzone wśród dzieci potwierdzają deklaracje dorosłych.
W rozmowie z PAP prezeska FDDS zauważyła, że ten trend znajduje odzwierciedlenie także w doświadczeniach specjalistów pracujących z Niebieską Kartą — co jest pozytywną zmianą, bo dostępne badania naukowe jednoznacznie wskazują na szkodliwość kar cielesnych.
- Nawet najbardziej konserwatywny naukowiec nie powie już, że klapsy są dobrą metodą wychowawczą — nie ma na to dowodów. Mózg bitego dziecka jest zalewany hormonami stresu, co wyłącza myślenie. Dlatego takie dziecko nie uczy się, że jego zachowanie było złe, a jedynie, że następnym razem nie może dać się na nim przyłapać — wyjaśniła Szredzińska.
Dodała, że dzieci karcone fizycznie zaczynają mieć trudności z nauką (kortyzol powoduje obniżenie zdolności poznawczych), a także przyjmują agresywną postawę wobec świata, co ma m.in. przełożenie na ich relacje z rówieśnikami. Z czasem tracą też zaufanie do swoich rodziców, a obawiając się ewentualnej kary, przestają dzielić się z nimi swoimi problemami.
Z tych samych badań FDDS wynika, że 80 proc. dorosłych dopuszcza stosowanie krzyku jako metody dyscyplinującej, a 27 proc. było świadkiem obrażania dziecka.
Dla części rodziców metodą wychowawcą pozostają też regularne krzyki, wyzywanie i etykietowanie dziecka czy porównywanie go do innych, czego skutkiem jest m.in. niskie poczucie własnej wartości.
- Przemoc psychiczna nie zostawia śladów na ciele dziecka, więc trudniej ją zauważyć. Tymczasem jej konsekwencje długofalowo mogą być wręcz poważniejsze i groźniejsze od przemocy fizycznej, w tym stosowania klapsów - powiedziała Szredzińska. - Rodzice są dla dziecka podstawowym punktem odniesienia. Jeżeli dziecko słyszy od nich, że jest głupie, że zmarnowało im życie, że jest tylko utrapieniem — zaczyna tak o sobie myśleć i idzie przez życie z poczuciem, że jest gorsze — dodała.
Podkreśliła przy tym, że niskie poczucie własnej wartości w połączeniu z naturalną potrzebą bycia docenianym może skutkować wchodzeniem w ryzykowne relacje, np. z poznanymi w internecie dorosłymi.
- Jeśli nerwy puszczą — co może się zdarzyć, bo rodzice są tylko ludźmi — warto po wszystkim wrócić do dziecka i porozmawiać z nim o tym, co się wydarzyło, przeprosić. To nie odbiera autorytetu. Wręcz przeciwnie, uczy dziecko, jak przechodzić przez sytuacje konfliktowe — tłumaczyła, dodając, że dzieci potrzebują jasnych zasad i granic, a modelowanie jest najlepszą metodą ich nauki.
Od blisko 30 lat prowadzone są badania dotyczące wpływu niekorzystnych doświadczeń z dzieciństwa (ang. Adverse Childhood Experiences), do których zalicza się m.in. różne formy przemocy, dysfunkcje w najbliższej rodzinie (w tym choroby psychiczne i uzależnienia) oraz kontekst społeczny (np. ubóstwo) na stan zdrowia w dorosłości.
Jak zauważyła Szredzińska, z badań tych wynika jasno, że dzieci, które doświadczyły przemocy psychicznej i zaniedbania emocjonalnego — w postaci np. wycofania się rodzica, nieokazywania dziecku czułości czy zainteresowania, a także karania dziecka milczeniem — wyrosły na dorosłych, którzy kilkukrotnie częściej niż ich rówieśnicy bez podobnych doświadczeń podejmują próby samobójcze i samookaleczają się.
W 2010 r. weszła w życie nowelizacja Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, w myśl której rodzice i opiekunowie nie mogą stosować kar cielesnych. Nawet jednorazowy klaps może być potraktowany jak naruszenie nietykalności cielesnej dziecka i pociągnąć za sobą konsekwencje prawne.
Mimo to blisko — jak mówiła ekspertka - 30 proc. dorosłych Polaków uważa, że co do zasady nie powinno się bić dzieci, ale są takie sytuacje, kiedy jest to usprawiedliwione.
W poniedziałek ruszyła, zainicjowana przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę, ogólnopolska kampania „Dzieciństwo bez przemocy”, której celem jest mobilizowanie społeczeństwa do reagowania na przemoc wobec dzieci oraz promowanie wychowania bez przemocy, z szacunkiem i troską. Polska Agencja Prasowa objęła kampanię patronatem medialnym.
Katarzyna Czarnecka (PAP)
ksc/ mark/ akar/
Polska, Warszawa





