Przejdź do treści
sobota, 5 września 2026 · imieniny: Doroty, Wawrzyńca wschód 05:52 · zachód 19:16
reklama
kategoria: Polityka
5 wrzesień 2026

Ziobro zaapelował do premiera o ujawnienie akt śledztw ws. Krala i Zondacrypto

zdjęcie: Ziobro zaapelował do premiera o ujawnienie akt śledztw ws. Krala i Zondacrypto / Warszawa, 01.10.2025. Poseł PiS Zbigniew Ziobro w drodze na konferencję prasową w Sejmie w Warszawie, 1 bm. (ad) PAP/Leszek Szymański
Warszawa, 01.10.2025. Poseł PiS Zbigniew Ziobro w drodze na konferencję prasową w Sejmie w Warszawie, 1 bm. (ad) PAP/Leszek Szymański
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zaapelował do premiera Donalda Tuska o ujawnienie akt z wszystkich śledztw dotyczących Przemysława Krala, Zondacrypto i powiązanych z nimi podmiotów. To reakcja na piątkowe wystąpienie szefa rządu w Sejmie.
Udostępnij Post

W piątek, przed głosowaniem ws. odrzucenia prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów premier przeczytał z mównicy sejmowej fragment protokołu z przesłuchania ws. afery Zondacrypto. - Zbyszek zapoznał się z aktami. (...) Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom. I żebym się nie martwił - czytał Tusk.

W dalszej części protokołu przesłuchiwany powiedział, że „rekompensata zostanie wypłacona ministrowi Ziobro za pośrednictwem fundacji, którą zakładał jego brat, a była to fundacja Suwerennej Polski”. Miała być to kwota 2 mln zł - zaznaczył premier. Dodał, że zeznający miał wypłacić 500 tys. na fundację, które, jak zeznał, „Ziobro miał sobie wypłacić na swoje potrzeby”.

Przebywający w Stanach Zjednoczonych były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro we wpisie na platformie X napisał, że „Donald Tusk przekroczył nieprzekraczalną granicę”. „Będąc premierem Rzeczypospolitej Polskiej, sięgnął po bandytów i kłamstwa, aby uruchomić operację zniszczenia prawicowej opozycji. Pomówieniami zaatakował mnie, prezydenta RP i sejmową opozycję” - stwierdził były szef MS.

Ziobro napisał, że „to właśnie wtedy, gdy rząd Donalda Tuska nielegalnie przejął prokuraturę, prokurator awansowany przez Adama Bodnara umorzył główne śledztwo w sprawie giełdy kryptowalut, co dało przyzwolenie na jej dalsze działanie”.

Były minister sprawiedliwości dodał, że „to pod okiem Donalda Tuska przedstawiciele Zondacrypto szkolili funkcjonariuszy policji, prokuratury i służby skarbowych” i „to premier i jego ministrowie promowali się na suto opłacanych przez Zondacrypto publicznych wydarzeniach, choć później twierdzili, że za tą firmą stoi rosyjska mafia”.

„Dlatego zwracam się do Donalda Tuska z apelem o ujawnienie akt z wszystkich śledztw dotyczących Przemysława Krala, Zondacrypto i wszelkich podmiotów z nimi związanych” - napisał Ziobro.

Ziobro, wcześniej w piątek na antenie Telewizji Republika odniósł się do słów Tuska. Oświadczył, że nigdy nie rozmawiał z szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem nawet telefonicznie. Przyznał, że Kral chciał się z nim spotkać w czasie, gdy on przebywał w Budapeszcie, lecz dwukrotnie odmówił mu takiego spotkania. Wyjaśnił, że w międzyczasie dowiedział się, iż firma Zondacrypto „uczestniczyła w procesie legislacyjnym w Sejmie”. Zastrzegł, że (ta) okoliczność nie została przekazana wtedy, kiedy środki zostały przeznaczone i przelane na fundację.

Ziobro przyznał, że spotykał się tylko z b. funkcjonariuszem CBA Arturem Chodzińskim, który zaproponował jego fundacji wsparcie ze strony Krala. - Uznałem, że zachodzą okoliczności, żeby te środki przyjęła - powiedział były szef MS. Dodał, że do fundacji wpłynęła kwota 450 tys. zł, a pieniądze wpłynęły ze strony osoby, która była mu przedstawiana, że jest mecenasem, która wpłaca tego rodzaju kwoty na bardzo wiele przedsięwzięć.

Według portalu Onet, Chodziński po przejściu na emeryturę pracował dla Przemysława Krala.

W piątek, po głosowaniach prezes PiS Jarosław Kaczyński był pytany przez dziennikarzy o pieniądze, jakie trafiły z Zondacrypto do fundacji Zbigniewa Ziobry.

- Zbigniew Ziobro, z tego co wiem - ale wiem od bardzo niedawna, bo ja czasem z nim rozmawiam przez telefon - otóż to człowiek, który po prostu po wielu namowach przyjął i to był na pewno jego błąd, i on się do tego błędu przyznaje, jakieś pieniądze jako wsparcie dla fundacji, którą rzeczywiście to środowisko Suwerennej Polski miało i chyba ma po dziś dzień - powiedział Kaczyński. - Tylko to było bez świadomości, że mamy do czynienia z człowiekiem, który w istocie para się działalnością przestępczą - dodał.

„Gazeta Wyborcza" poinformowała w sobotę, że rozmawiała w ostatnich dniach ze Zbigniewem Ziobrą o jego relacji z Przemysławem Kralem, szefem upadłej giełdy Zondacrypto.

„Darowizna Przemysława Krala nie była nam początkowo potrzebna, ponieważ mieliśmy dobrze przemyślany plan finansowania, oparty na ogromnych zasięgach byłej Suwerennej Polski, zwłaszcza na Facebooku i YouTubie. W oparciu o te zasięgi” - cytuje Ziobrę "GW". Jak dodała gazeta, planowano zbierać fundusze od sympatyków środowiska politycznego, związanego z byłym ministrem sprawiedliwości.

Jak pisze gazeta, „Ziobro wspomina też bez szczegółów o nieudanych negocjacjach z kierownictwem PiS-u na temat finansowania byłego środowiska Suwerennej Polski (dziś są jedną partią)”.

Według nieoficjalnych informacji "Wyborczej" rozmawiano o tym, że PiS miał przekazywać środowisku politycznemu Ziobry około pół miliona złotych rocznie. Jednak z powodu obcięcia dotacji dla partii Jarosława Kaczyńskiego przez Państwową Komisję Wyborczą (w związku z nieprawidłowym finansowaniem kampanii w 2023 roku) ostatecznie żadnych pieniędzy nie przekazano.

„Wróciłem do rozmowy z panem Chodzińskim, który potwierdził wtedy lub chwilę później, że pan Kral jest gotów przekazać bezinteresowną darowiznę na rzecz fundacji” - tłumaczy Ziobro. Jak pisze gazeta, „jesienią 2025 roku na rachunek fundacji wpłynęło 450 tys. zł od kancelarii prawnej Krala”.

Śledztwo ws. Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w kwietniu pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. W sierpniu śledztwo ws. Zondacrypto połączono ze śledztwem ws. zaginięcia Sylwestra Suszka, które prowadzi delegatura Prokuratury Krajowej w Katowicach.

Sylwester Suszek to założyciel giełdy kryptowalut BitBay, czyli poprzedniczki Zondacrypto. Zaginął w marcu 2022 r. Ostatni raz był widziany na stacji paliw należącej do Mariana W. ps. „Maniek”.

Następcą Suszka został Przemysław Kral - obecnie kluczowa postać w śledztwie dot. upadku giełdy kryptowalut. Pod koniec sierpnia media podały, że Kral współpracuje z prokuraturą, chcąc uzyskać statusu tzw. małego świadka koronnego (osoba mająca ten status może skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary za przestępstwa popełnione wraz z innymi, pod warunkiem współpracy z organami ścigania). Biznesmena w śledztwie reprezentują adwokaci Roman Giertych i Jacek Dubois. Jak przekazał Giertych, w trakcie czynności procesowych Kral przedłożył do dyspozycji prokuratury majątek do zaspokojenia roszczeń pokrzywdzonych.

W ramach śledztwa zatrzymano i aresztowano prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Przedstawiono mu zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokajania grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych osób w związku z grożącą giełdzie kryptowalut niewypłacalnością. Nie przyznał się do winy. W środę w związku ze sprawą zatrzymane zostały jeszcze trzy inne osoby. Usłyszały one zarzuty, a w piątek zostały tymczasowo aresztowane. (PAP)

kos/ aop/



Polska, Warszawa

PAP Zamieszczone na stronach internetowych portali działających w grupie Twoje-Miasto materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dotyczącymi dozwolonego użytku osobistego, jest zabronione.
Przeczytaj jeszcze

Komentarze

Dodaj komentarz... Zaloguj i skomentuj