Zełenski: Energetyczne zawieszenie broni może być bardzo ważnym krokiem do zakończenia wojny
Energetyczne zawieszenie broni może być bardzo ważnym krokiem do zakończenia wojny — powiedział ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski, przemawiając do uczestników Warsaw Security Forum w Warszawie. Zaznaczył, że Amerykanie muszą najpierw sprawić, by Rosja je respektowała.
Ukraiński prezydent zaapelował do liderów Europy i świata o wsparcie w tej kwestii. - Będziemy spełniać warunki energetycznego zawieszenie broni, jeśli Rosja zgodzi się na to samo - mówił.
Podkreślił, że strona ukraińska pokazała już, że traktuje sprawę poważnie. - Wczoraj w nocy nie płonęły rosyjskie rafinerie, ale szahidy uderzały w ukraińskie fabryki. Rosjanie atakowali też zwyczajne stacje benzynowe. Grupy robocze zajmują się naprawą nocnych zniszczeń. Rosja gwałci bowiem warunki zawieszenia broni, o którym mówił prezydent Trump - tłumaczył.
Zełenski przypomniał, że od dłuższego czasu coraz więcej odrzutowych szahidów wdziera się na ukraińskie niebo — do Kijowa, innych ukraińskich miast. Mówił, że wiele z tych bezpilotowców udało się zestrzelić, a gdyby uderzyły w cele, zniszczenia ukraińskiej infrastruktury krytycznej byłyby jeszcze poważniejsze. Prezydent Ukrainy podkreślił, że te „rosyjskie ataki to odpowiedź Putina na propozycje Trumpa”. - Czekamy na rozmowy między USA a Rosją, na to jakie konkretne kroki podejmą Amerykanie. Energetyczne zwieszenie broni może być bardzo ważnym krokiem do zakończenia wojny, jeżeli Amerykanie sprawią, że Rosja będzie je respektowała - precyzował.
Ukraiński przywódca podziękował prezydentowi USA za tę inicjatywę. Zaznaczył, że Kijów jest gotowy podpisać dodatkowe gwarancje, jeśli Amerykanie będą uważali to za konieczne. O brak dobrej woli oskarżył stronę rosyjską. - Każdy w Europie pragnie przyjacielskich relacji z USA, powtarzam każdy, ale nie Rosja - zaznaczył.
Zełenski odniósł się też do niedawnych uderzeń w serce rosyjskiego internetu. W dniach 8-11 października ukraińskie drobny spadły na centra danych, m.in. w Sasowie. - Kiedy nasze uderzenia sięgnęły Yandexu, na wielu platformach na mediach społecznościowych nagle zrobiło się spokojniej, co zauważyło to wiele osób w Europie - mówił. Zaznaczył, że nagle zauważalnie zmniejszyła się liczba dzielących treści, dezinformacji, prowokacji. - Mniej było mściwości, bo było mniej rosyjskich botów - mówił. (PAP)
jap/ mml/ from/ mro/
Polska, Warszawa





