Szłapka: jest śledztwo w sprawie ucieczki Zbigniewa Ziobry do USA; trzeba wyjaśnić, kto mu pomagał
O postępowaniu rzecznik rządu poinformował we wtorek na platformie X. „Nowe śledztwo w sprawie ucieczki Zbigniewa Ziobry. Prokuratura sprawdza, czy Tomasz Sakiewicz i Adam Bielan pomagali mu uniknąć odpowiedzialności karnej. Nikt nie stoi ponad prawem. Trzeba wyjaśnić, kto pomagał Ziobrze” - napisał.
Wcześniej, we wtorek przed południem, o tej sprawie mówili na briefingu w Sejmie posłowie KO. - Ta ucieczka do USA nie udałaby się, gdyby nie dwie osoby: Tomasz Sakiewicz i Adam Bielan. Kancelaria mec. Romana Giertycha złożyła w maju zawiadomienie, że te osoby prawdopodobnie mogły popełnić przestępstwo i na początku września otrzymaliśmy informację, że takie śledztwo zostało podjęte przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie - powiedział poseł Piotr Głowski.
- Prokuratura zbada, czy Sakiewicz, prezes i redaktor naczelny TV Republika, pomógł w ucieczce przed zatrzymaniem i aresztowaniem Ziobrze. Prokuratorzy mają odpowiedzieć na konkretne pytania: czy status korespondenta (TV Republika - PAP) był rzeczywisty, czy służył tylko i wyłącznie dostaniu się Ziobry do USA, oraz czy Sakiewicz zapewniał mu wsparcie finansowe, organizacyjne i logistyczne - mówiła Iwona Karolewska (KO).
Jak z kolei wskazała Karolina Pawliczak (KO), drugą z osób, której dotyczyło zawiadomienie, był Adam Bielan. - Bielan ma szerokie kontakty w środowisku Białego Domu i prawdopodobnie - to również jest podniesione w zawiadomieniu - koordynował tą całą akcją logistyczną i transportową - powiedziała.
Posłowie poinformowali, że według uzyskanych przez nich informacji postępowanie jest prowadzone w kierunku kwalifikacji poplecznictwa oraz poświadczenia nieprawdy.
Sprawa dotycząca byłego ministra sprawiedliwości jest jednym z kluczowych wątków w śledztwie odnoszącym się do działalności Funduszu Sprawiedliwości w czasach rządów PiS. Prokuratura zarzuca Ziobrze m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywanie swojego stanowiska do działań o charakterze przestępczym.
Według prokuratury Ziobro miał popełnić łącznie 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom. Sąd zgodził się na areszt byłego ministra.
Zbigniew Ziobro przez kilka miesięcy - jeszcze przed decyzją o areszcie - przebywał na Węgrzech, gdzie dostał ochronę międzynarodową od ówczesnego rządu Viktora Orbana. 10 maja br. - już po przegranych przez Orbana wyborach - b. szef MS poinformował, że przebywa w USA.
Prokuratura Krajowa jeszcze w pierwszej połowie maja br. informowała, że prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia, czy inne osoby pomagały Zbigniewowi Ziobrze w ucieczce oraz uniknięciu odpowiedzialności karnej, utrudniając tym samym śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości.
Także w maju br. Giertych zapowiadał wniosek do Prokuratora Generalnego „o wszczęcie śledztwa w sprawie pomocnictwa do ucieczki ze strony Tomasza Sakiewicza”. „Mam nadzieję, że prokuratura natychmiast zarządzi zabezpieczenie materiału dowodowego” - pisał na platformie X Giertych.
Niedługo później prokurator krajowy Dariusz Korneluk informował, że „prokuratorzy podjęli decyzję o wezwaniu redaktora Sakiewicza na przesłuchanie w charakterze świadka, by między innymi (...) wyjaśnić, co się stało, że raptownie Zbigniew Ziobro, z dnia na dzień, a więc tuż po zmianie rządów na Węgrzech, stał się korespondentem, czy też pracownikiem Telewizji Republika, i czy to ma być może związek z popełnieniem przestępstwa z art. 239 Kodeksu karnego, czyli poplecznictwa, m.in. tworzenia fałszywych dowodów dla osoby poszukiwanej”.
TV Republika opublikowała zaś wówczas oświadczenie Sakiewicza. „Nie przesądzamy o winie lub niewinności Zbigniewa Ziobry i innych przeciwników rządu Donalda Tuska, jednak dostrzegamy poważne nieprawidłowości oraz polityczne naciski mogące wpływać na wymiar sprawiedliwości. Dlatego Telewizja Republika nadal będzie bronić podstawowych praw i wolności obywatelskich, udzielać wsparcia osobom, których prawa będą zagrożone, oraz informować w Polsce i za granicą o konieczności przywrócenia poszanowania prawa i standardów demokratycznych zarówno w Polsce jak i w innych państwach UE” - oświadczał redaktor naczelny tej telewizji. (PAP)
mja/ ugw/
Polska, Warszawa





