Przejdź do treści
wtorek, 18 sierpnia 2026 · imieniny: Heleny, Bronisławy wschód 05:22 · zachód 19:56
reklama
kategoria: Polityka
18 sierpień 2026

Szłapka: decyzja ws. kandydatury Berka do TK zależy od Sejmu; to nie jest w żadnej mierze decyzja rządu

zdjęcie: Szłapka: decyzja ws. kandydatury Berka do TK zależy od Sejmu; to nie jest w żadnej mierze decyzja rządu / Warszawa, 04.08.2026. Rzecznik rządu Adam Szłapka na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Ministrów w KPRM w Warszawie, 4 bm. (mr) PAP/Paweł Supernak
Warszawa, 04.08.2026. Rzecznik rządu Adam Szłapka na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Ministrów w KPRM w Warszawie, 4 bm. (mr) PAP/Paweł Supernak
Los Macieja Berka jako kandydata do TK zależy od Sejmu; to w żadnej mierze nie jest decyzja rządu - mówił we wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka. Według niego, „mało kto” w rządzie i koalicji traktował Berka jako polityka, był on traktowany jako ekspert i ważny urzędnik.
Udostępnij Post

We wtorek w Polsat News rzecznik rządu został zapytany o krytyczne głosy wśród koalicjantów po ogłoszeniu, że Berek, który do niedawna był ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, będzie kandydował na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Przewodnicząca klubu Lewicy Maria Żukowska mówiła w poniedziałek w Polsat News, że „mieliśmy być inni niż PiS, mieliśmy robić to inaczej, a nie dokładnie tak samo”. Poseł Tomasz Trela stwierdził natomiast w Radiu Zet, iż na tym etapie „doradzałby”, aby koalicjanci „swojego zdania nie zmieniali i byli w tym zakresie konsekwentni, żeby głosować przeciw” kandydaturze Berka.

Szłapka powiedział w Polsat News, że ws. kandydatury Berka kluby parlamentarne będą zapewne rozmawiać, a decyzja w tej kwestii - zaznaczył – zostanie podjęta przez Sejm. „To w żadnej mierze nie jest decyzja rządu” - dodał.

Zaznaczył, że jego zdaniem Berek jest wybitnym prawnikiem i dobrym kandydatem do TK. Pytany, czy według niego Berek „jest politykiem” Szłapka powiedział, że „w rządzie, i także w koalicji, mało kto go traktował, jako polityka”. – Był oczywiście ministrem, natomiast doskonalone pamiętamy, że wszyscy członkowie rządu, przedstawiciele klubów, traktowali go jako takiego eksperta, bardzo ważnego urzędnika wynajętego do tego, żeby przyspieszać pewne procesy przygotowane przez rząd – powiedział.

Przywołując postaci sędziego TK Stanisława Piotrowicza i b. sędzi TK Krystyny Pawłowicz, którzy oboje w przeszłości byli parlamentarzystami PiS, Szłapka dodał, że „trudno porównywać najbardziej upolitycznionych, w sensie walki partyjnej Piotrowicza i Pawłowicz” do „człowieka, który nigdy nie był członkiem partii politycznej, nie brał udziału w kampaniach wyborczych, nie startował”.

- Wiem doskonale, że się pan minister Berek wielokrotnie potrafił spierać z panem premierem, także o kwestie związane z konstytucyjnością – powiedział rzecznik rządu. – Teraz jego dalszy los, po zgłoszeniu przez grupę posłów jako kandydata do Trybunału Konstytucyjnego, zależy od większości parlamentarnej – dodał Szłapka. Powiedział też, że on będzie na Berka głosował.

O negatywne komentarze przedstawicieli Lewicy ws. kandydatury Berka do TK zapytany został też we wtorek Włodzimierz Czarzasty – przewodniczący Nowej Lewicy i marszałek Sejmu. Odnosząc się do wypowiedzi posłanki Żukowskiej, Czarzasty powiedział w Wirtualnej Polsce, że „każdy ma prawo do swojego zdania”.

– Do momentu, kiedy nie jest zwołany klub i nie ma stanowiska klubu w tej sprawie, każdy prezentuje swoje przemyślenia i mówi to, co uważa – dodał. Czarzasty podkreślił, że stanowisko w kwestii kandydatury Berka Lewica ustali na posiedzeniu klubu parlamentarnego, który zbiera się na dzień lub dwa przed posiedzeniem Sejmu.

Premier Donald Tusk 11 sierpnia poinformował, że Berek odchodzi z rządu. Dwa dni później potwierdził to, o czym mówiły nieoficjalne medialne doniesienia, że Berek będzie kandydował do TK. W poniedziałek w Monitorze Polskim opublikowano postanowienie prezydenta Karola Nawrockiego o odwołaniu Berka z funkcji ministra. Również w poniedziałek na stronie Sejmu pojawiła się informacja, że b. minister jest kandydatem na sędziego TK. Pod jego kandydaturą podpisali się parlamentarzyści KO.

Obie kandydatury na sędziego TK: Berka oraz Artura Kotowskiego, zgłoszonego przez klub PiS, zostały przekazane do sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, która je zaopiniuje. Według wstępnego porządku obrad, Sejm może dokonać wyboru nowego sędziego TK na pierwszym posiedzeniu po wakacjach, które rozpocznie się 2 września.

Wybór nowego sędziego Trybunału jest związany z upływającą 18 września kadencją sędziego Justyna Piskorskiego.

Premier Tusk pytany w ubiegłym tygodniu, czy decyzja o kandydaturze Berka na sędziego TK była ustalana z koalicjantami powiedział, że Berek nie jest jego czy też partyjnym kandydatem. Dodał, że sam udzielił tylko zgody na wycofanie się Berka z rządu. Tusk powiedział też, że Berek uczynił ze „swojej apolityczności i niepartyjności” znak rozpoznawczy i że nie zna osoby lepiej przygotowanej do tego, żeby pomóc naprawić „tę sytuację, jaką mamy w związku z wadliwym Trybunałem Konstytucyjnym”.

Premier dodał, że po zgłoszeniu kandydatury będzie czas, żeby usiąść wraz z Berkiem „w ramach całej koalicji rządowej” i szukać rozwiązań, które dadzą „szansę na naprawienie sytuacji” w TK. Oświadczył też, że bierze „na siebie odpowiedzialność za to, że niektórzy (…) czują się jakby rozczarowani, bo przecież byłych ministrów miało nie być” w TK. Tusk dodał, że rozumie tę zasadę i sam jest do niej przekonany, ale dziś najważniejsza jest „praca ludzi maksymalnie kompetentnych, odważnych”. Ponadto stwierdził, że „skoro z tamtej strony stosuje się metody, które są niezgodne z konstytucją”, to on też musi pokazać determinację i że rząd nie ustąpi przed „tego typu metodami”.

Maciej Berek pełnił funkcję ministra-członka Rady Ministrów i szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów od powołania obecnego gabinetu w grudniu 2023 r. W marcu 2025 r. stanął na czele powołanego w kancelarii premiera rządowego zespołu ds. deregulacji. Od tego czasu patronował przygotowywanym przez rząd projektom deregulacyjnym. W lipcu 2025 r., przy okazji rekonstrukcji rządu, został ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Premier postawił przed nim wówczas zadanie kontroli i rozliczania pracy ministrów.

W poprzednich latach Berek pełnił szereg funkcji w urzędach obsługujących konstytucyjne organy władzy publicznej. W latach 2007-2015 był prezesem RCL, a w latach 2008-2015 - sekretarzem Rady Ministrów. Był też dyrektorem generalnym Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, wicedyrektorem Departamentu Budżetu i Finansów oraz wicedyrektorem Departamentu Prawnego i Orzecznictwa Kontrolnego Najwyższej Izby Kontroli. Pełnił też funkcję dyrektora Centrum Informacyjnego Senatu. Przez dwie kadencje (w latach 2009-2017) był członkiem Głównej Komisji Orzekającej w Sprawach o Naruszenie Dyscypliny Finansów Publicznych.

Berek jest radcą prawnym, doktorem nauk prawnych, adiunktem w Katedrze Prawa Konstytucyjnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego; jest też ekspertem Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji Krajowej Rady Radców Prawnych. (PAP)

nl/ zol/ mok/



Polska, Warszawa

PAP Zamieszczone na stronach internetowych portali działających w grupie Twoje-Miasto materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dotyczącymi dozwolonego użytku osobistego, jest zabronione.
Przeczytaj jeszcze

Komentarze

Dodaj komentarz... Zaloguj i skomentuj