Prezes PSL liczy na „dobre” wybory w Polsce 2050
10 stycznia w wyborach na przewodniczącego Polski 2050 zmierzy się sześcioro kandydatów: poseł Ryszard Petru, posłanka Joanna Mucha, ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz posłowie Rafał Kasprzyk i Bartosz Romowicz. Sobotnie wybory zakończą erę przywództwa założyciela partii – Szymona Hołowni, który we wrześniu zrezygnował z ubiegania się o reelekcję (później bezskutecznie ubiegał się o funkcję Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców).
Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, który w poniedziałek odwiedził Gdów (Małopolskie), pytany przez dziennikarzy o nadchodzące wybory w Polsce 2050, powiedział: „Kibicuję, żeby wybory się dobrze zakończyły. PSL już ma ten czas za sobą, teraz przygotowujemy się już do wyborów parlamentarnych” - dodał wicepremier.
Kosiniak-Kamysz też zauważył, że wybory władz wewnątrz partii koalicyjnych dokonały się także w Nowej Lewicy, a w trakcie tego procesu oprócz Polski 2050 jest również Koalicja Obywatelska.– Dobrze, żeby się to zakończyło. Dobrze, żebyśmy już doszli do tego etapu, kiedy myślimy tylko i wyłącznie o wyborach parlamentarnych, a nie o wewnętrznych – zaznaczył wicepremier.
Pytany o możliwość uzyskania przez Polskę 2050 stanowiska wicepremiera, odpowiedział, że „(...) to jest żaden problem, żeby partia współtworząca (koalicję – PAP) miała taką możliwość i miała taką funkcję”.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że PSL rozpoczęło już przygotowania do wyborów parlamentarnych i „zewnętrzną ofensywę”, o czym świadczy cykl dużych spotkań otwartych z udziałem liderów partii, które odbywają się od początku stycznia, m.in. w Gdowie i Tarnowie.(PAP)
rgr/ ugw/
Polska, Gdów





