Politycy o spotkaniu Nawrocki - Tusk: potrzebna jedność w sprawach bezpieczeństwa
W piątek zaplanowane jest spotkanie prezydenta z szefem rządu. Rozmowa ma dotyczyć m.in. koordynacji zadań obu ośrodków władzy w kwestiach bezpieczeństwa i prowadzenia polityki zagranicznej. Według nieoficjalnych informacji PAP spotkanie prezydenta z premierem ma rozpocząć się o godz. 13.30.
Rzeczniczka klubu KO Dorota Łoboda wyraziła w rozmowie z PAP nadzieję, że efektem spotkania będzie „unormowanie się współpracy pomiędzy Pałacem Prezydenckim a Kancelarią Premiera”, a prezydent „przyjmie do wiadomości, że reprezentując Polskę za granicą, powinien konsultować swoje stanowisko z rządem”, nie pokazując na zewnątrz braku jedności.
– O ile w sprawach krajowych zapewne nie uda nam się osiągnąć porozumienia, bo widać, że te różnice są olbrzymie, to cały czas mamy nadzieję, że kwestie bezpieczeństwa Polski to są te kwestie, które również pan prezydent będzie widział jako te, które można wyjąć z takiego bieżącego sporu politycznego – mówiła Łoboda.
Zaznaczyła, że nie da się prowadzić dwóch odrębnych polityk międzynarodowych. – Oczekujemy pewnego kroku w tył pana prezydenta Nawrockiego, który po prostu próbuje rozszerzać swoje kompetencje na politykę międzynarodową, a tego mu konstytucja nie daje – zauważyła rzeczniczka klubu KO.
Pytana, czy do spotkań na szczeblu prezydent – szef rządu powinno dochodzić częściej, Łoboda oceniła, że w codziennej współpracy wystarczy wymiana bieżących informacji pomiędzy kancelariami czy ewentualnie z poszczególnymi resortami. – One powinny się odbywać, gdy tylko interes państwa będzie tego wymagał, kiedy będzie się działo coś nadzwyczajnego. Wtedy wszyscy oczekujemy takich spotkań i współpracy między tymi dwoma ośrodkami – zaznaczyła.
W ocenie posłanki Urszuli Pasławskiej (PSL) to dobra informacja, że dochodzi do spotkania prezydenta z premierem. – Jeżeli będą to cykliczne spotkania, a takie bym miała oczekiwanie, to wówczas jest szansa na to, że rządzenie w Polsce będzie bardziej skuteczne i prawo będzie się zmieniało w dobrą stronę na rzecz obywateli – podkreśliła Pasławska. Zwróciła też uwagę, że do tej pory relacje prezydenta z premierem nie wyglądały najlepiej.
– Dwie strony, pan prezydent i pan premier, miały swoje orędzia noworoczne, a 80 proc. opinii publicznej było skoncentrowane na tym, jak, kto, komu bardziej dokopał. W związku z tym dużo pożyteczniejsza będzie tutaj rozmowa i współpraca – zaznaczyła Pasławska.
Poseł Polski 2050 Adam Luboński w rozmowie z PAP również wyraził zadowolenie z faktu, że do takiego spotkania dochodzi. Dodał, że w temacie bezpieczeństwa i obronności prezydent powinien działać w jednej linii z rządem i parlamentem.
Zastrzegł, że w relacjach między rządem a Pałacem Prezydenckim „raczej nie spodziewa się przełomu”, gdyż prezydent jest nastawiony na „szeroko idącą wojnę wetową” wobec koalicji 15 października, co – jego zdaniem – znajduje potwierdzenie w jego deklaracjach i dotychczasowych działaniach.
Luboński wyraził przy tym nadzieję na choćby częściowe ocieplenie relacji między Pałacem Prezydenckim a rządem. – Zawsze jest na to iskierka nadziei, że kontakty troszeczkę ocieplą stosunek pomiędzy Pałacem Prezydenckim a panem premierem i rządem – zaznaczył poseł Polski 2050.
Zauważył też, że prezydent oczekuje, by projekty ustaw były z nim konsultowane, choć sam nie konsultuje swoich projektów z rządem. – Prezydent czegoś żąda, a nie daje tego samego – mówił.
Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski (Lewica) stwierdził, że spotkania prezydenta i premiera są koniecznością, szczególnie w obliczu obecnej sytuacji w Ukrainie. – Mamy do czynienia z jasnymi sygnałami, że zbliża się jakaś forma zakończenia wojny, zawieszenia broni na Ukrainie. To oznacza, że i polskie zaangażowanie będzie się zwiększało, i spraw dotyczących rozmowy na temat bezpieczeństwa Polski jest bardzo dużo – ocenił w rozmowie z dziennikarzami.
Zdaniem Gawkowskiego podczas rozmowy Tusk i Nawrocki omówią m.in. rolę Polski w „koalicji chętnych” czy sprawy związane z zaangażowaniem polskiego wojska, np. w misje szkoleniowe. – Tematów o bezpieczeństwie będzie coraz więcej, bo widać, że sytuacja na świecie się zaognia. Różnego rodzaju wpływy geopolityczne mają też związek z Polską i to jest dzisiaj główny temat rozmów prezydenta i premiera – dodał.
Przedstawiciel Lewicy powiedział też, że dotychczas spory między kancelarią prezydenta a KPRM nie istniały w przestrzeni „współpracy analitycznej, wywiadowczej czy komunikacyjnej”. – Mam nadzieję, że spory, które były w przestrzeni publicznej (…), zostaną zażegnane – przyznał.
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie powiedział, że to Donald Tusk zabraniał szefom służb specjalnych rozmów z prezydentem Nawrockim. – Czy Donald Tusk zmienił zdanie na stałe, czy to jest tylko taktyka? Obawiam się, że jest to taktyka. Donald Tusk atakuje prezydenta Rzeczypospolitej w sytuacji, w której za naszą wschodnią granicą toczy się wojna – powiedział Błaszczak i ocenił, że to jest działanie antypaństwowe.
– Sądzę, że to jest zagranie taktyczne Donalda Tuska, który jest przegrany, szczególnie jeśli chodzi o Unię Europejską. Zapowiadał, że może wszystko w Unii Europejskiej dla Polski załatwić. Okazuje się, że nic nie może. Obraz mówi więcej niż tysiąc słów. Takim symbolem bezradności Donalda Tuska w relacjach z przywódcami państw Unii Europejskiej jest to, że podróżował w innym wagonie do Kijowa niż przywódcy Francji, Niemiec czy Wielkiej Brytanii – dodał.
Błaszczak ocenił też, że spotkanie nie zakończy sporów pomiędzy prezydentem a rządem, np. w kwestii nominacji ambasadorskich. – Spór jest jedynym narzędziem politycznym w ręku Donalda Tuska. On źle rządzi Polską, czego przykładem jest rozsypanie się Narodowego Funduszu Zdrowia, kryzys w służbie zdrowia, deficyt rekordowo wysoki finansów publicznych – wymieniał.
Z kolei wiceprzewodniczący klubu Konfederacja Michał Wawer w rozmowie z PAP wyraził nadzieję, że spotkanie Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem nie okaże się być jedynie „kurtuazją” i „szopką medialną służącą do wyprowadzenia potem ataku na drugą stronę”. Wyraził przy tym nadzieję, że spotkanie skutkować będzie realną konkluzją dotyczącą tego, jakie stanowisko Polski w kluczowych kwestiach będzie prezentowane przez prezydenta i premiera na arenie międzynarodowej.
Stwierdził jednak, że raczej nie spodziewa się, by w wyniku rozmowy prezydent i premier ogłosili pewnego rodzaju konkretne porozumienie czy wspólne ustalenia.
– Na pewno liczę na to, że prezydent przepyta premiera z tego, co właściwie premier zrobił w sprawie umowy z Mercosur, w sprawie której już jutro mają zapadać decyzje w Unii Europejskiej – zaznaczył poseł Konfederacji. Zauważył, że premier powinien podzielić się tymi informacjami również z opinią publiczną. – Dlatego że dzisiaj, pomimo że premier deklaruje, że jest przeciwko tej umowie, to nie widać żadnych realnych działań – dodał. (PAP)
nno/ from/ ero/ pab/ andr/ iwo/ ugw/ mhr/
Polska, Warszawa





