Kaczyński: Polsce potrzebne są setki tysięcy gotowych do walki rezerwistów
Podczas trzeciej edycji kongresu poświęconego bezpieczeństwu i obronności Kaczyński przekonywał, że gotowość obronna dotyczy nie tylko wojska, lecz całego społeczeństwa. Mówił, że Polska musi być przygotowana do odstraszania przeciwnika, a także do obrony, gdyby odstraszanie okazało się nieskuteczne. – Tylko ci, którzy się bronią, mogą także liczyć na sojuszników – powiedział.
Prezes PiS ocenił, że rozpoczęty za rządów Zjednoczonej Prawicy program rozbudowy sił zbrojnych został zatrzymany i jest obecnie realizowany "częściowo, wyrywkowo". Jak mówił, wcześniejszy plan zakładał skoordynowanie zakupów uzbrojenia z liczebnością armii. Jego zdaniem należy do niego wrócić, wprowadzając korekty wynikające z doświadczeń wojny w Ukrainie. Wskazał między innymi na potrzebę rozwoju programów dronowych. Zaznaczył, że rozbudowa wojska będzie wymagała dużego wysiłku finansowego.
Kaczyński poruszył również kwestię broni nuklearnej. Mówił o programie przewidującym, że Polska miałaby ją do dyspozycji. Ocenił, że zwiększyłoby to możliwości odstraszania przeciwnika. – Do tego oczywiście droga nie jest krótka. Ale nie jest także zamknięta – powiedział.
Zdaniem prezesa PiS silna armia wymaga odpowiedniej liczby przeszkolonych żołnierzy. Ocenił, że Polska nie ma obecnie dostatecznie licznych przeszkolonych rezerw. – Nam są potrzebne setki tysięcy gotowych do służby, gotowych do walki rezerwistów – powiedział.
Kaczyński przekonywał także, że przygotowanie do obrony wymaga zmiany postaw społecznych. Mówił o potrzebie przekonywania Polaków, szczególnie młodych mężczyzn, do gotowości podjęcia ryzyka związanego z walką. Wskazał przy tym na szkolne programy, postawy nauczycieli i sytuację na uczelniach.
Osobną część wystąpienia poświęcił obronie cywilnej. Wymienił budowę schronów oraz przygotowanie służby zdrowia, straży pożarnej i służb ratowniczych do działania w razie wojny. Ocenił, że wymaga to planu i znacznych inwestycji.
Prezes PiS mówił też o rozwoju krajowego przemysłu zbrojeniowego, w tym produkcji dronów. Zastrzegł, że Polska nie będzie w stanie w krótkim czasie samodzielnie wytwarzać całego potrzebnego uzbrojenia. – Po części trzeba kupować, po części (...) trzeba produkować tutaj. Jak największą część trzeba produkować tutaj – powiedział.
Odnosząc się do sojuszy, Kaczyński ocenił, że Europa powinna zwiększyć wysiłek militarny, ale zakwestionował możliwość zbudowania przez nią systemu odstraszania równie silnego jak NATO w dotychczasowym kształcie. Opowiedział się za utrzymaniem roli Sojuszu. - Ten system, który trwa powinien być umacniany i ze względu na ogromną potęgę militarną Stanów Zjednoczonych i ze względu na to, że ta potęga jest tak wielka, że Rosjanie się z nią naprawdę liczą i muszą liczyć - podkreślił prezes PiS Jarosław Kaczyński. (PAP)
al/ jpn/
Polska, Rzeszów





